Z taszy listonosza (18)
Jorguś budzi się w środku nocy i widzi włamywacza grzebiącego po szufladach.– Czego panoczku tu szukajóm – pyta Jorguś z całkowitym spokojem.– Jak „czego”? – odparł zaskoczony włamywacz, nie tracąc jednak rezonu. – To jasne: pieniędzy!– Jo wos rozumia. To jakby sie tak praje zdarziło, że co znojidziecie, to łostowcie mi tyż