Hanysy i Gorole, łączcie się w uśmiechu!
Sprawy, wydarzenia, informacje pojawiają się tak prędko i tak samo prędko znikają, jak ten czarnoskóry, idący po zebrze przez ulicę. Czasami aż głupio wracać do czegoś, co napędzało zbiorową wyobraźnię i zbiorowe emocje przed kilkoma dniami.