Jest szansa, że szczegóły znowelizowanego PEP2040 poznamy już 4 kwietnia

fot: Materiały prasowe

To właśnie w tym miejscu, gdzie dziś pracuje wielka maszyna, w przyszłości ma być plaża

fot: Materiały prasowe

Polityka Energetyczna Polski do 2040 roku, która weszła w życie dwa lata temu, to niezwykle ważny dokument, na którego aktualizację niecierpliwie czekamy. Niestety opóźnia się, i to jak wiadomo nieoficjalnie, z powodu węgla, a konkretnie kontrowersji wokół złoża Złoczew, którego eksploatacja byłaby kluczowa dla wydłużenia pracy Elektrowni Bełchatów. Resort klimatu i środowiska optuje za skreśleniem złóż węgla brunatnego z listy przyszłych inwestycji. Przedstawiciele Solidarnej Polski uważają, że bez węgla tak brunatnego, jak i kamiennego nie ma bezpieczeństwa energetycznego kraju i niskich cen energii.

Aktualizacja PEP2040 okazała się niezbędna z powodu ataku Rosji na Ukrainę i kryzysu energetycznego, z którym się zmagamy. Ostatecznym terminem miał być 21 marca, kiedy miała być przedstawiona na posiedzeniu Rady Ministrów. Tak się nie stało.

Jak pisze „Rzeczpospolita”, która dotarła do informacji na temat znowelizowanego PEP2040, na transformację energetyczną wydamy co najmniej 726 mld zł. To głównie koszt rozszerzania OZE i wprowadzenia energetyki jądrowej.

– Przed nami przyjęcie aktualizacji polityki energetycznej przez Radę Ministrów wraz z nowym filarem suwerenności energetycznej i dostosowaniem PEP2040 do założeń umowy społecznej – napisała na Twitterze Anna Moskwa, minister klimatu i środowiska, 27 marca.

Wcześniej informowała, że w zaktualizowanej wersji PEP przewidujemy zwiększenie mocy w odnawialnych źródłach energii. Nadal będziemy rozwijać też programy takie jak Czyste Powietrze i Mój Prąd.

Polityka energetyczna to dokument będący podstawą do planowania inwestycji w energetyce, dystrybucji. Jest także niezwykle ważny dla przemysłu. Jak pisze „Rzeczpospolita”, zakłada on swoistą rewolucję energetyczną. Udział węgla w miksie energetycznym miałby spaść z obecnych 77 proc. do zaledwie 8 proc. w 2040 r. W 2030 r. z niego ma być produkowane już niespełna 35 proc. energii, a konkretnie – 20,6 proc. z węgla kamiennego i 14,1 proc. z brunatnego. W tym roku prądu z OZE mamy już mieć 46,6 proc., a 10 lat później – 50,8 proc. Wtedy też energetyka jądrowa ma stanowić 22,6 proc. miksu. Według założeń znowelizowanej polityki ma to się przełożyć na niższe ceny energii.

Jest szansa, że szczegóły znowelizowanego PEP2040 poznamy już 4 kwietnia. Tego dnia projektem ma zająć się rząd. Przypomnijmy, że założenia do tej aktualizacji zostały przyjęte już rok temu. Zakładały zwiększoną dywersyfikację technologii, rozbudowę mocy opartych na źródłach krajowych, w tym dalszy rozwój OZE i wdrażanie energetyki jądrowej, a także poprawę efektywności energetycznej. Do tego doszła dalsza dywersyfikacja dostaw i zapewnienie alternatyw dla ropy i gazu ziemnego, aby najszybciej jak to możliwe uniezależnić się od importowanych paliw kopalnych z Rosji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Przemysł motoryzacyjny w Polsce zmniejszył zatrudnienie

W I półroczu br. zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce spadło do poziomu sprzed 9 lat - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Do spadku przyczyniły się przede wszystkim redukcje w branży komponentów i akcesoriów.

Górnicze dziedzictwo jako narzędzie edukacji. Muzeum Saturn zaprasza na cykl szkoleń

Jak wykorzystać dziedzictwo przemysłowe jako narzędzie edukacji, animacji i budowania lokalnych partnerstw? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwać będą uczestnicy cyklu szkoleń „Górnicza tożsamość Zagłębia”, organizowanego przez Muzeum Saturn w Czeladzi.