Akcjonariusze Orlenu i Lotosu zdecydują o połączeniu spółek podczas NWZA w dniach 20-21 lipca

1647343924 rafineria orlen 16

fot: Orlen

Orlen przekazał, że w wyniku fuzji z Grupą Lotos udział Skarbu Państwa w połączonym koncernie wzrośnie do ok. 35 proc. Obecnie Skarb Państwa ma w PKN Orlen 27,52 proc. akcji

fot: Orlen

20 i 21 lipca akcjonariusze Orlenu i Lotosu podczas NWZA zdecydują o połączeniu spółek. Podejmą też uchwałę w sprawie zgody na zbycie przez Orlen baz paliw w Gdańsku, Gutkowie, Szczecinie i Bolesławcu przez ich wniesienie do Lotos Terminale - poinformowały spółki w poniedziałek.

W poniedziałek PKN Orlen i Grupa Lotos poinformowały, że nadzwyczajne walne zgromadzenia akcjonariuszy spółek (NWZA), które mają podjąć uchwałę w sprawie ich połączenia, odbędzie się 20 i 21 lipca br.

Na początku zarządy spółek uzgodniły i podpisały plan połączenia. Firmy ustaliły, że w zamian za 1 akcję Lotosu akcjonariusze tej spółki otrzymają 1,075 akcji PKN Orlen. W wyniku proponowanej transakcji zostanie wyemitowanych do 199 mln nowych akcji Orlenu Serii E.

Orlen przekazał, że w wyniku fuzji z Grupą Lotos udział Skarbu Państwa w połączonym koncernie wzrośnie do ok. 35 proc. Obecnie Skarb Państwa ma w PKN Orlen 27,52 proc. akcji.

Zakładając następnie połączenie z PGNiG, udział ten zwiększy się do ok. 50 proc., co oznacza, że kontrola nad nowo powstałym koncernem multienergetycznym zostanie dodatkowo wzmocniona - dodano.

NWZA PKN Orlen zajmie się podwyższeniem kapitału zakładowego spółki oraz uchwałą dotyczącą zgody na proponowane zmiany w jej statucie.

Jak podano w informacji, akcjonariusze Orlenu mają ponadto podjąć uchwały w sprawie zgody na zbycie przez spółkę baz paliw w Gdańsku, Gutkowie, Szczecinie i Bolesławcu przez ich wniesienie jako wkładu niepieniężnego na pokrycie akcji w podwyższonym kapitale zakładowym Lotos Terminale w Czechowicach-Dziedzicach, która stanie się spółką zależną Orlenu na skutek połączenia z Grupą Lotos.

Zgodnie z wymogami Komisji Europejskiej 12 stycznia br. PKN Orlen przedstawił środki zaradcze planowane w związku z przejęciem Lotosu. Mają one uchronić polski rynek paliw i rynek rafineryjny przed monopolem.

Orlen poinformował wówczas, że węgierski MOL przejmie 417 stacji paliw sieci Lotos znajdujących się na terenie Polski za kwotę 610 mln dol. Orlen natomiast kupi od MOL 144 stacje paliw na Węgrzech oraz 41 stacji paliw na Słowacji za ok. 229 mln euro. Obszar logistyki paliw i asfaltu w ramach spółki Lotos Terminale kupi Unimot za co najmniej 450 mln zł. Natomiast Lotos Biopaliwa kupi firma Rossi Biofuel.

Orlen wynegocjował również z koncernem Saudi Aramco, który ma kupić 30 proc. akcji Rafinerii Gdańskiej, długoterminowy kontrakt na dostawy od 200 tys. do 337 tys. baryłek ropy dziennie. Docelowy pułap dostaw arabskiej ropy powinien w tym roku osiągnąć pułap 400 tys. baryłek dziennie (20 mln ton rocznie). Składają się na to dostawy wynikające z kontraktu z Saudi Aramco oraz z transakcji sprzedaży 30 proc. udziałów saudyjskiemu koncernowi w rafinerii. Orlen oszacował, że dostawy te mogą zaspokajać do 45 proc. łącznego zapotrzebowania całej Grupy Orlen - już po przejęciu Lotosu - zarówno w Polsce, jak i na Litwie oraz w Czechach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.