AkcjeBogdanki\" dla górników: Pakiet wart około 60 tys. zł na osobę
Na ten moment pracownicy kopalni czekali od dawna. Ministerstwo Skarbu Państwa przed tygodniem sprzedało 4,75 proc. akcji \"Bogdanki\". - Ta transakcja otwiera drogę do uruchomienia procedur związanych z nieodpłatnym nabyciem akcji przez uprawnionych pracowników - wyjaśnia Mirosław Taras, prezes LW \"Bogdanka\" na łamach \"Dziennika Wschodniego\".
Pula tzw. akcji pracowniczych wynosi 3.243.000. To oznacza, że pracownicy – prawie cztery tysiące osób – otrzymają od państwa walory Bogdanki, które dziś na giełdzie warte są aż 225 mln zł.
W najbliższych tygodniach okaże się, kto dostanie ile akcji. – Średnio na każdego przypadałoby ok. 850 akcji - mówi Józef Przybysz, z-ca przewodniczącego „Solidarności” w \"Bogdance\". – Oczywiście jeden dostanie mniej, drugi więcej. To będzie zależało od stażu pracy w kopalni.
Umowy na przydział akcji będą podpisywane za trzy miesiące.
Akcje dostaną nie tylko obecni pracownicy, ale też emeryci, renciści, a nawet spadkobiercy zmarłych pracowników, ale przez dwa lata (licząc od ubiegłego wtorku) nie będą mogli ich sprzedać. Na swoich akcjach pracownicy zarobią najwcześniej 8 grudnia 2011 roku.
Maklerzy przestrzegają górników przed ofertami na \"czarnym rynku\" (kupcy płacą gotówką a w zamian ustanawiają dla siebie prawo zastawu na pakiecie akcji pracowniczych). - Za dwa lata akcje mogą być znacznie więcej warte, niż obecnie - tłumaczą.
Związkowcy z Bogdanki zapewniają, że będą nie tylko uczestniczyć w tworzeniu listy uprawnionych, ale też informować pracowników o wszystkim, co wiąże się z nabyciem akcji. – Dostaniemy akcje o dużej wartości. Musimy być świadomi, w jaki sposób możemy nimi dysponować i co robić, żeby nie stracić - powiedział wiceprzewodniczący Przybysz \"Dziennikowi Wschodniemu\".