Akcja ratownicza po zerwaniu liny w szybie kopalni Bielszowice
fot: ARC
Kopalnia Bielszowice
fot: ARC
- Wszystko wskazuje na to, że górnicy nie odnieśli obrażeń. Są przytomni, mamy z nimi kontakt głosowy, nie uskarżają się na dolegliwości - powiedział uczestniczący w akcji ratowniczej dyrektor techniczny Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego Bytomiu, Mirosław Bagiński.
Na miejscu jest już tzw. przewoźny wyciąg ratowniczy -zastępcza klatka wyciągowa umieszczona na wysięgniku. Ratownicy wprowadzą ją do szybu i górnicy będą mogli wyjechać na powierzchnię.
Okoliczności zerwania liny nie są na razie znane. Wyjaśnią je przedstawiciele kopalni i nadzoru górniczego
Czytaj też:
Górnicy uwięzieni w kopalnianym szybie już na powierzchni