Prezes WUG powołuje komisje, aby jak najwięcej dowiedzieć się o przyczynach zaistniałych zdarzeń

fot: Maciej Dorosiński

Jerzy Migdał z WUG podkreślił, że każde zdarzenie, w którym ludzie giną bądź odnoszą rany, jest tragedią, ale one też uczy

fot: Maciej Dorosiński

Do kompetencji prezesa Wyższego Urzędu Górniczego, jako organu nadzoru górniczego, należy m.in. powoływanie komisji do zbadania okoliczności zdarzeń, które miały miejsce w ruchu zakładów górniczych. Są to najczęściej wypadki śmiertelne, często zbiorowe. 

- To właśnie dzięki ekspertom, naukowcom, a często również przedstawicielom załogi, którzy uczestniczą w tych komisjach, możemy jak najwięcej dowiedzieć się o przyczynach zaistniałych zdarzeniach. Na zakończeniu pracy formułują oni wnioski, które następnie przesyłane są do szeregu instytucji, w tym do każdego zainteresowanego przedsiębiorstwa górniczego. Każdy przedsiębiorca może dobrowolnie je zastosować. W ten sposób stają się wewnętrznym dokumentem, formą instrukcji lub zalecenia – tłumaczył w trakcie obrad Akademii BHP Wydawnictwa Górniczego, Jerzy Migdał, główny specjalista w Departamencie Górnictwa Wyższego Urzędu Górniczego.

Zdarzają się jednak sytuacje, że wnioski sformułowane przez daną komisję, powołaną decyzją prezesa Wyższego Urzędu Górniczego, stają się obowiązującym prawem.

- Po tąpnięciu na kopalni Rudna padły trzy wnioski i specjalistów związane bezpośrednio z zagrożeniami tąpaniowymi. Wszystkie trzy po znowelizowaniu rozporządzenia w sprawie prowadzenia ruchu podziemnych zakładów górniczych stały się prawem obowiązującym – podkreślił Jerzy Migdał.

Ekspert z WUG podkreślił, że każde zdarzenie, w którym ludzie giną bądź odnoszą rany, jest tragedią, ale one też uczy. To, że dostrzegamy nowe rodzaje zagrożeń, pozwala doskonalić prawo i zapobiegać kolejnym, tragicznym w skutkach zdarzeniom.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.