Ajnfarty, familoki i zwykła codzienność. Śląsk bez filtra na zdjęciach Rudzianina

Nie ma tu wygładzonych kadrów z zachodem słońca w tle ani odnowionych elewacji z folderów turystycznych. Rudzianin Łukasz Pendro spaceruje po Śląsku z aparatem i rejestruje to, co większość z nas po prostu mija w drodze do pracy. Bez ulepszania, bez filtrów i bez udawania, że jest inaczej, niż jest.

fot: Łukasz Pendro

Ze zdjęć Łukasza Pendro wyłania się surowy, postindustrialny krajobraz Śląska zdominowany przez ceglaną architekturę familoków, odrapane elewacje czy ciemne ajnfarty.

fot: Łukasz Pendro

R0007424 R0007342 R0006285

+15 Zobacz galerię

R0006161 R0005516

Galeria
(18 zdjęć)

Nie ma tu wygładzonych kadrów z zachodem słońca w tle ani odnowionych elewacji z folderów turystycznych. Rudzianin Łukasz Pendro spaceruje po Śląsku z aparatem i rejestruje to, co większość z nas po prostu mija w drodze do pracy. Bez ulepszania, bez filtrów i bez udawania, że jest inaczej, niż jest.

– Nazywam się Łukasz i… nie jestem fotografem – mówi o sobie z dystansem twórca.

– Fotografuję, bo lubię zwyczajne rzeczy. Ulice, ludzi, miejsca, które mijamy każdego dnia. Mam wrażenie, że to właśnie zwyczajne życie jest najbardziej niezwyczajne – wyjaśnia Łukasz Pendro, znany na Instagramie jako i_shot_first.

Śląsk jest przepełniony brutalnością wizualną

Ze zdjęć Łukasza wyłania się surowy, postindustrialny krajobraz Śląska zdominowany przez ceglaną architekturę familoków, odrapane elewacje czy ciemne ajnfarty. Centralnym punktem tych ujęć są jednak często drobne, czułe akcenty codziennego życia: np. niebieski, dmuchany basen ogrodowy rozstawiony na kostce brukowej tuż pod sypiącą się ścianą kamienicy, starsza kobieta obserwująca podwórko z okna pośród bujnych krzewów czy stare buty powieszone na kablu elektrycznym dokładnie nad tabliczką z zakazem gry w piłkę.

– Instagram pełen jest pięknych kadrów, idealnej architektury i uśmiechniętych ludzi. A teraz wyjrzyjcie przez okno i zobaczcie czy tak to wygląda. Najtrudniej zachwycić się czymś, co widzi się każdego dnia. Śląsk jest specyficzny. Surowy, czasem brzydki, przepełniony brutalnością wizualną. Nie chcę go kolorować ani poprawiać. Chcę go po prostu pokazać takim, jaki jest, jakim widzę go ja – mówi Łukasz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

120 lat klubu 06 Kleofas. Przez długi czas związany był z katowicką kopalnią

Jeden z najstarszych klubów sportowych w Katowicach obchodzi okrągły jubileusz. Uroczystości odbędą się 10 października 2026 roku w Arenie Katowice, a ich zwieńczeniem będzie międzynarodowy mecz bokserski.

Pierwszy efekt surowcowej gorączki, czyli kierunki górnicze na topie

Tegoroczna rekrutacja na studia wyższe okazała się historyczna. Przypomnijmy zatem, że reforma edukacji z lat 2014–2016 objęła obowiązkiem szkolnym sześciolatki. Decyzja ta doprowadziła do powstania tzw. podwójnych roczników. Choć z tego pomysłu szybko zrezygnowano to jednak kumulacja stała się nieunikniona i w roku akademickim 2026/2027 mamy do czynienia z pierwszą jej odsłoną.

Zdjęcia kopalni „Ziemowit” nagrodzone w Warszawie

Nagroda specjalna Prezesa Wyższego Urzędu Górniczego w konkursie O!ZNAKI PRACY 2026 dla autora cyklu zdjęć o kopalni „Ziemowit”. 

Muzyka rodem z Bobrka

Z rur, prętów i rukcugów stworzył instrumenty i skomponował już pierwsze utwory. Oto Klaudiusz Jania, doktor nauk muzycznych, kompozytor, pianista, organista, aranżer i trębacz.