AGH: profesorowie awansują w naukowej hierarchii

fot: Andrzej Bęben/ARC

Prof. Ryszard Tadusiewicz trzykrotnie kierował Akademią Górniczo-Hutniczą

fot: Andrzej Bęben/ARC

Do grupy członków-korespondentów Polskiej Akademii Nauk przyjęci zostali dwaj profesorowie od lat związani z Akademią Górniczo-Hutniczą. Jej był rektor został członkiem rzeczywistym PAN.

Ci profesorowie to: Andrzej Jajszczyk (Wydział Informatyki, Elektroniki i Telekomunikacji) oraz prof. Jerzy Lis (Wydział Inżynierii Materiałowej i Ceramiki). Do godności członka-rzeczywistego (dotychczas członek-korespondent) awansowany został prof. Ryszard Tadeusiewicz (Wydział Elektrotechniki, Automatyki, Informatyki i Inżynierii Biomedycznej).

PAN zrzesza najwybitniejszych uczonych z Polski i zagranicy w pięciu Wydziałach: Nauk Humanistycznych i Społecznych, Nauk Biologicznych i Rolniczych, Nauk Ścisłych i Nauk o Ziemi, Nauk Technicznych oraz Nauk Medycznych.

Oto krótka charakterystyka nominowanych akademików.

Profesor Andrzej Jajszczyk:
dyrektor Narodowego Centrum Nauki i pracownik naukowy na Wydziale Informatyki, Elektroniki Telekomunikacji, specjalizuje się w sieciach i węzłach telekomunikacyjnych. Jest autorem bądź współautorem siedmiu książek, ponad 270 artykułów naukowych (w tym ponad 60 w najlepszych czasopismach z tzw. listy filadelfijskiej), a także 19 patentów w zakresie telekomunikacji, szybkich sieci telekomunikacyjnych i zarządzania sieciami. Kierował polskimi zespołami w siedmiu projektach badawczych Unii Europejskiej. Był konsultantem producentów, operatorów i agencji rządowych w Polsce, Australii, Kanadzie, Francji, Indiach, Niemczech i Stanach Zjednoczonych.

Profesor Jerzy Lis:
związany z AGH od 1973 roku, kiedy to rozpoczął studia na Wydziale Inżynierii Materiałowej i Ceramiki. W latach 2002-2012 był kierownikiem Katedry Technologii Ceramiki i Materiałów Ogniotrwałych, a od 2005 zatrudniony jest na stanowisku profesora zwyczajnego. W latach 2005-2012 pełnił funkcję Prorektora ds. Współpracy i Rozwoju Akademii Górniczo-Hutniczej. Od września 2012 jest dziekanem Wydziału Inżynierii Materiałowej i Ceramiki. W działalności badawczej specjalizuje się w inżynierii materiałowej oraz technologii chemicznej, w tym zwłaszcza: technologii otrzymywania zaawansowanych i klasycznych tworzyw ceramicznych, specjalnych technikach syntezy materiałów ceramicznych, badaniu właściwości ceramiki i kompozytów oraz ich zastosowaniu.

Profesor Ryszard Tadeusiewicz:
rektor AGH przez trzy kadencje (1998-2005), obecnie pracownik na Wydziale Elektrotechniki, Automatyki, Informatyki i Inżynierii Biomedycznej i Prezes Oddziału PAN w Krakowie, specjalizuje się w biocybernetyce, automatyce i informatyce. Wypromował kilkudziesięciu doktorów. Od połowy lat 70-tych pracuje w dwóch komitetach Polskiej Akademii Nauk: Komitecie Biocybernetyki i Inżynierii Biomedycznej oraz w Komitecie Automatyki i Robotyki. W czerwcu 2002 roku Profesor Ryszard Tadeusiewicz został wybrany członkiem-korespondentem Polskiej Akademii Nauk.

Polska Akademia Nauk jest państwową instytucja naukową skupiającą najwybitniejszych polskich uczonych. PAN została powołana ustawą o Polskiej Akademii Nauk z 30 października 1951 r. w miejscu przedwojennych instytucji: Polskiej Akademii Umiejętności oraz Towarzystwa Naukowego Warszawskiego. Jej prezesem (trzynastym w historii) jest Michał Kleiber (specjalista z zakresu mechaniki i informatyki, b. minister nauki).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.