AGH: Inżynierskie targi pracy

W czwartek 22 kwietnia Akademia Górniczo-Hutnicza zaprasza na inżynierskie targi pracy. Obecne targi to już dwunasta edycja tej imprezy.

Jak dowiedział się portal nettg.pl z komunikatu rzecznika prasowego uczelni targi rozpoczną się o godzinie 10 rano w głównym budynku uczelni (budynek A0). Na imprezę nie obowiązują bilety wstępu.

Inżynierskie Targi Pracy adresowane są do studentów i absolwentów wszystkich uczelni, a także pracujących absolwentów z doświadczeniem, którzy są na etapie zmiany miejsca zatrudnienia. W imprezie biorą udział wystawcy z polskich i zagranicznych przedsiębiorstw. Na studentów i absolwentów czekają oferty pracy stałej, tymczasowej i wakacyjnej, a także oferty praktyk i staży.

Targi są też doskonałą okazją do przedstawienia kwalifikacji potencjalnym pracodawcom. Do udziału zaproszeni są studenci i absolwenci wszystkich szkół wyższych, bez względu na wiek i uczelnię na której studiują.

W programie ITP znajduje się prezentacja firm i procedur rekrutacyjnych, a przy stoisku Centrum Karier AGH znaleźć będzie można oferty tych przedsiębiorstw, które nie mogły bezpośrednio uczestniczyć w wydarzeniu.

Na studentów czekają także oferty bezpłatnych szkoleń, oferta studiów uzupełniających oraz bezpłatny katalog targowy, który jest doskonałym przewodnikiem po ekspozycji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.