Agencja S&P Global Ratings potwierdziła długoterminowy rating Polski w walucie obcej na poziomie A-

1592232022 bank note 209104 1280

fot: pixabay.com

Na rynku eurozłotego widać znaczącą zmienność - podkreślają analitycy

fot: pixabay.com

Agencja S&P Global Ratings potwierdziła długoterminowy rating Polski w walucie obcej na poziomie "A-", a perspektywa ratingu pozostała stabilna - poinformowała agencja w komunikacie. Po 3,4-proc. recesji w 2020 r. S&P oczekuje mocnego odbicia wzrostu gospodarczego w Polsce w 2021 r.

"Pandemia Covid-19 spowoduje skurczenie się polskiej gospodarki w 2020 roku o 3,4 proc. Na finansach publicznych ciążyć będzie pokaźnych rozmiarów impuls fiskalny i związana z nim presja wydatkowa. Jednocześnie silne odbicie gospodarcze w 2021 r. wspierane przez obszerne finansowanie z UE połączone z wysiłkami na rzecz konsolidacji fiskalnej powinny utrzymać dług sektora gg nieco poniżej 60 proc. PKB. Potwierdzamy rating Polski na poziomie A-/A-2 z perspektywą stabilną" - napisano w raporcie.

Agencja spodziewa się odbicia gospodarczego w 2021 r. w postaci 4,8-proc. wzrostu.

W związku ze spodziewanym epizodem recesji agencja S&P prognozuje deficyt sektora gg Polski w 2020 r. na 9,3 proc. PKB, a w 2021 r. spodziewa się ograniczenia deficytu gg do 5,1 proc. PKB.

Dług publiczny netto Polski wg S&P ma wzrosnąć w 2020 r. do 59,9 proc. PKB i do 62,1 proc.w 2021 r.

Agencja zaznaczyła, że szybki rozwój sytuacji związanej z wirusem utrudnia prognozowanie. Agencja spodziewa się, że pandemia koronawirusa pozostanie zagrożeniem aż do wynalezienia i udostępnienia szczepionki lub skutecznych metod leczenia Covid-19, co może nastąpić w połowie 2021 r.

"Ujemna dynamika PKB, chociaż będzie znacząca dla polskiej gospodarki, która odnotowywała nieprzerwany wzrost gospodarczy przez prawie trzy dekady, będzie najmniejsza w UE. Czynniki, które za tym stoją, to relatywnie zdywersyfikowana i konkurencyjna baza eksportowa, która jest w mniejszym stopniu uzależniona od sektora automotive oraz turystyki oraz relatywnie duży pakiet fiskalny przeznaczony do łagodzenia negatywnych skutków pandemii" - napisano w raporcie.

S&P wskazała przy tym na kilka czynników, które mogą ograniczać perspektywy wzrostu w dłuższym terminie: spadająca populacja osób w wieku produkcyjnym, znacząca rola państwowych firm, w tym banków w gospodarce, obniżająca się wydajność pracy, słaby poziom inwestycji prywatnych.

Agencja zakłada, że napięcia na linii Polska-UE będą się utrzymywać, lecz Polska nadal będzie podtrzymywać zobowiązanie do pozostania we Wspólnocie. Agencja zauważyła jednak, że dalsze tarcia dotyczące praworządności w Polsce ograniczyć możliwość korzystania Polski z funduszy unijnych.

Agencja zaznaczyła, że w swojej ocenie przepływów kapitałowych sektora general government uwzględniła operacje Polskiego Funduszu Rozwoju i Banku Gospodarstwa Krajowego, które brały udział we współfinansowaniu impulsu fiskalnego łagodzącego skutki pandemii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.