Agencja Rozwoju Przemysłu uspokaja stoczniowców

Od piątku stoczniowcy z Gdyni i Szczecina dostają kolejne wypłaty z programu osłonowego. I już nie mówią o strajku. - Sytuacja chyba się uspokoiła - deklarują przedstawiciele Agencji Rozwoju Przemysłu.

Na początku ubiegłego tygodnia związkowcy z Gdyni wszczęli spór zbiorowy z zarządcą stoczni. Zażądali natychmiastowego wstrzymania dalszych zwolnień w stoczni, uruchomienia obiecanych szkoleń zawodowych i wypłaty świadczeń, przewidzianych przez stoczniową specustawę dla zwalnianych pracowników zakładów w Szczecinie i Gdyni. Jeszcze w ub. wtorek związkowcy z gdyńskiej \"S\" wspominali nawet o możliwości strajku (i w konsekwencji opóźnienia budowy dwóch ostatnich statków) jeśli ich żądania nie zostaną spełnione - przypomniała \"Gazeta Wyborcza\".

Teraz jednak atmosfera w stoczniach zdecydowanie się poprawiła - napisała \"Gazeta\". Zwłaszcza że od piątku są wypłacane pieniądze z tytułu tzw. zwolnień monitorowanych. Chodzi o zasiłek (ok. 2,5 tys. złotych brutto) dla tych pracowników, którzy zostali zwolnieni w likwidowanych stoczniach i którzy jednocześnie zapisali się do programu (a nie wszyscy zwolnieni pracownicy to zrobili).

Te pieniądze są niezależne od tzw. odpraw, które zwolnieni pracownicy dostali już wcześniej (od 20 do 60 tys. zł). Miesięczne świadczenia będą wypłacane przez sześć miesięcy, lub do czasu, aż pracownik znajdzie nową pracę.

Jak twierdzi Agencja Rozwoju Przemysłu (nadzorująca proces wyprzedaży majątku stoczniowego i spłaty wierzycieli), do otrzymania świadczeń uprawnionych jest 758 stoczniowców w Szczecinie i 431 w Gdyni.

- Mamy nadzieję, że wypłata w piątek należnych świadczeń oraz spotkanie, na którym firma DGA przekazała związkowcom informacje o planowanych szkoleniach zawodowych, uspokoi sytuację - mówi \"Gazecie\" Roma Sarzyńska, rzeczniczka Agencji.

W żadnym momencie nam nie zależało, żeby eskalować spór. Trzymamy kciuki, żeby we wtorek udało się usiąść i rozmawiać z zarządem stoczni. Bo nam zależy tylko na tym, żeby program monitorowanych zwolnień był realizowany - mówi Marek Lewandowski, rzecznik gdyńskiej \"S\". Zastrzega jednak, że sytuacja znów może się zrobić napięta w okolicach 26 maja, gdy ze stoczni trzeba będzie formalnie zwolnić ok. 4 tys. pracowników.

Agencja podkreśla jednak, że innego postulatu - wstrzymania dalszych zwolnień - zrealizować nie może. Bo takiej możliwości nie daje stoczniowa specustawa.

Równolegle trwa proces wyprzedaży majątku stoczni. Pierwsze ogłoszenia o przetargach już się ukazały. Zgodnie z ustaleniami z Komisją Europejską, stoczniowy majątek będzie wyprzedany w częściach; potencjalni nabywcy nie będą mieli obowiązku kontynuowania produkcji statków (choć mogą to robić).
Tylko pod tym warunkiem Komisja Europejska zgodziła się nie żądać zwrotu wielomiliardowej pomocy publicznej, której stoczniom nielegalnie udzielono po 1 maja 2004 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Po Zakopanem: jak przejść od prognoz do bezpiecznych decyzji?

Konferencja „Górnictwo Zrównoważonego Rozwoju 2026”, która odbędzie się 19 listopada br. na Wydziale Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej, będzie kolejnym etapem dialogu o bezpiecznej transformacji.

Ceny gazu w Europie w dół z najwyższego poziomu od XII 2022

Ceny gazu w Europie spadają po tym, jak w poniedziałek osiągnęły najwyższy poziom od grudnia 2022 r., przekraczając 97 euro za MWh - informują maklerzy. Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) zniżkują o 1,0 proc. do 95,69 euro za MWh.

Hutnictwo, papier i rafinerie. Prawie 2,2 mld zł rekompensat trafi do energochłonnego przemysłu

Przedsiębiorstwa z sektorów i podsektorów energochłonnych otrzymają rekompensaty za 2025 rok o łącznej wartości blisko 2,2 mld zł. O przyznaniu wsparcia poinformowała prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE). Największe środki trafią do hutnictwa, producentów papieru i tektury oraz branży rafinacji ropy naftowej.

Koniec z węglem to dopiero początek. Fortum o transformacji ciepłownictwa

Czym zastąpić węgiel w ciepłownictwie? Eksperci koncernu energetycznego Fortum wskazują, że to dopiero pierwsze pytanie. Kluczowe będzie zaplanowanie współpracy źródeł ciepła, sieci, magazynów i systemów sterowania, aby zapewnić dostawy także wtedy, gdy energia jest droga, paliwo trudno dostępne, a zapotrzebowanie rośnie.