Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

29.57 PLN (-3.30%)

KGHM Polska Miedź S.A.

332.85 PLN (+7.37%)

ORLEN S.A.

141.00 PLN (-2.76%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.14 PLN (+1.69%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.73 PLN (+2.55%)

Enea S.A.

22.66 PLN (+1.89%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.00 PLN (-4.21%)

Złoto

4 709.54 USD (+3.20%)

Srebro

78.09 USD (+6.64%)

Ropa naftowa

101.59 USD (-5.70%)

Gaz ziemny

2.72 USD (-2.16%)

Miedź

6.18 USD (+3.26%)

Węgiel kamienny

115.85 USD (+2.48%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

29.57 PLN (-3.30%)

KGHM Polska Miedź S.A.

332.85 PLN (+7.37%)

ORLEN S.A.

141.00 PLN (-2.76%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.14 PLN (+1.69%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.73 PLN (+2.55%)

Enea S.A.

22.66 PLN (+1.89%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.00 PLN (-4.21%)

Złoto

4 709.54 USD (+3.20%)

Srebro

78.09 USD (+6.64%)

Ropa naftowa

101.59 USD (-5.70%)

Gaz ziemny

2.72 USD (-2.16%)

Miedź

6.18 USD (+3.26%)

Węgiel kamienny

115.85 USD (+2.48%)

Adrian Parzyszek: Brąz na otarcie łez

Parzyszek ARC

fot: ARC

- W naszej dzielnicy wszystko obracało się wokół kopalni, także hokej. Ja też miałem pracować w tej kopalni, gdyż mam wykształcenie górnicze - mówi Adrian Parzyszek

fot: ARC

Rozmowa z Adrianem Parzyszkiem, kapitanem hokeistów GKS-u Tychy

 

Cztery ostatnie finały hokejowe z udziałem GKS-u Tychy kończyły się waszymi porażkami. Teraz też zagraliście w finale, ale małym, zdobywając brązowe medale po ciężkiej walce z Zagłębiem Sosnowiec. Wreszcie było zwycięstwo, ale satysfakcja jakby mniejsza.

 

- Można się oczywiście cieszyć z wygranej w małym finale play off, ale ja czuję spory niedosyt. Przecież przed sezonem cel był jasny – mistrzostwo Polski. Powiem szczerze, mieliśmy ogromne szanse na tytuł, bardzo długo prowadziliśmy w sezonie zasadniczym, ale złota nie zdobyliśmy. Dodam, że mieliśmy najlepszy start w lidze w historii klubu, na początku wszystkich ogrywaliśmy, ale w półfinale play off byliśmy minimalnie gorsi od Podhala.
 

Uczucie niedosytu jest tym większe, że GKS Tychy przez pięć ostatnich sezonów bezskutecznie walczył o mistrzowską koronę, marnując naprawdę duży potencjał organizacyjny i kadrowy.

 

- Od pięciu lat jesteśmy nastawieni na walkę o mistrzostwo i za każdym razem przegrywaliśmy albo z Cracovią, albo Podhalem. Po prostu można się wściec! A gdybyśmy teraz przegrali brązowe medale z Zagłębiem, to byłaby totalna klapa. Tak więc staram się cieszyć z „brązu”, ale ten medal jest tak trochę na otarcie łez. Nasz prezes Andrzej Skowroński liczył na więcej, ale i on wie doskonale, że w ważnych meczach mieliśmy sporo kontuzji. A po przegranym półfinale z Podhalem byliśmy mocno podłamani, bardzo przeżyliśmy to, że pierwszy raz od 2005 roku nie było nas w finale ligi. W minionym sezonie zrealizowaliśmy tylko jeden cel – zdobyliśmy Puchar Polski.
 

Jesteś uważany za jednego z najlepszych polskich hokeistów, ale na mistrzostwa świata dywizji 1 w Słowenii nie pojedziesz. Czy to oznacza, że Adrian Parzyszek unika reprezentacji Polski?

 

- Nie ma mowy o unikach. Ja już wcześniej postawiłem sprawę jasno, przekazując moją decyzję trenerowi Wiktorowi Pyszowi. W zeszłym roku rozmawiałem też o kadrze z Mariuszem Czerkawskim. Reprezentacja Polski to dla mnie temat zamknięty, nie jestem już młodzieniaszkiem i postanowiłem się skupić na grze w klubie. A moim młodszym kolegom z kadry życzę jak najlepiej, będę trzymał za nich kciuki, by awansowali do elity światowego hokeja. Mnie się jakoś nie udawało.
 

W twojej rodzinie, oprócz hokeja, bardzo ważna była kopalnia „Wieczorek”, dzięki której Parzyszkowie mogli zarabiać na chleb.

 

- Mój tata nie tylko grał w hokeja w Naprzodzie Janów, gdzie ja również występowałem, ale także pracował w kopalni „Wieczorek”. Był zatrudniony pod ziemią, jak również na powierzchni. Teraz jest na górniczej emeryturze. Mama dalej pracuje na „Wieczorku”, w dziale zaopatrzenia. Tak po prawdzie, to cała rodzina związana jest z tą kopalnią. Był taki czas, że cały Nikiszowiec, gdzie się urodziłem, pracował na „Wieczorku”. W naszej dzielnicy wszystko obracało się wokół kopalni, także hokej. W pewnym okresie zespół Naprzodu grał w koszulkach z napisem KWK „Wieczorek” i kibice żartowali, że na lodzie jeżdżą wyłącznie bracia Wieczorkowie. Ja też miałem pracować w tej kopalni, gdyż mam wykształcenie górnicze. A konkretnie to jestem technikiem-mechanikiem maszyn górniczych. Chodziłem do Technikum Górniczego w Katowicach-Brynowie, w systemie dziennym, ale jak już zacząłem na poważnie grać w hokeja, to kończyłem szkołę wieczorowo.
 

Nie myślisz czasami o powrocie do korzeni, czyli ponownej grze w Naprzodzie Janów?

 

- Na razie jestem w GKS-ie Tychy i mam kontrakt ważny do końca marca. Jeśli dostałbym propozycję powrotu do Janowa, to na pewno bym ją rozważył. Zobaczymy, co czas przyniesie...
 

Adrian Parzyszek urodził się 18 października 1975 r. w Katowicach. Zaczynał grę w hokeja w Naprzodzie Janów, jednak największe sukcesy odniósł w barwach Unii Oświęcim. Z tym klubem 7 razy zdobywał mistrzostwo Polski. Ósmy tytuł mistrzowski wywalczył w 2005 r., grając pierwszy sezon w GKS-ie Tychy. Aktualnie jest kapitanem tyskiej drużyny. Przez 11 lat (1997–2008) występował w reprezentacji Polski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nowa wystawa w Carbonarium. Będzie makieta prezentująca miasto pod powierzchnią ziemi

Funkcjonujące w ramach Łaźni Moszczenica Carbonarium wzbogaci się o nową wystawę stałą. Jednym z ciekawszych jej elementów będą autentyczne szafki górnicze z kopalni Jas-Mos.

Szyb Mikołaj w pełnej krasie. Warto zobaczyć go na zdjęciach

To kolejny szyb, który świetnie się prezentuje na zdjęciach specjalistów z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu in. Wojciecha Korfantego. Chodzi o szyb Mikołaj z Rudy Śląskiej.

Po kopalniach w Bytomiu zostały wspomnienia i zdjęcia...

Jeszcze w latach 90. XX wieku w krajobrazie Bytomia dominowały kominy zakładów przemysłowych i produkcyjnych, które tworzyły trzon bytomskiej gospodarki. Dzisiaj po większości zakładów jak: huty, elektrownie, kopalnie węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także karbidowni, browaru i wielu innych zakładach pozostały tylko wspomnienie i zdjęcia. Historię nieczynnych już zakładów przemysłowych i produkcyjnych przedstawił podczas prelekcji „Dawne Zakłady Przemysłowe i Produkcyjne na terenie Bytomia” bytomski historyk Tomasz Sanecki.

Plaża, która zachwyca i wypoczynek, który zostaje w pamięci – poznaj uroki Jarosławca

Są takie miejsca nad polskim morzem, do których chce się wracać. Pachną sosnowym lasem, szumią falami, kuszą spacerami o zachodzie słońca i dają to, czego w codziennym zabieganiu najbardziej nam brakuje, czyli prawdziwy odpoczynek. Jednym z takich miejsc jest Jarosławiec, malownicza nadbałtycka miejscowość, która od kilku lat zachwyca turystów nie tylko klimatem rodzinnego kurortu, ale też niezwykłą plażą znaną jako „polski Dubaj”.