Adam Maksymowicz: Surowcowa niepodległość

W dziewięćdziesiątą drugą rocznicę odzyskania niepodległości w Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich we Wrocławiu odbyła się dwudniowa konferencja pt. „Pytania o naszą niepodległość” (13 – 14.11). Obok wystąpień znamienitych gości, prelegentów i dyskutantów zwraca uwagę wygłoszony w pierwszym dniu obrad referat prof. Mariusza – Oriona Jędryska pt. „Strategiczne surowce i struktury geologiczne: diagnoza stanu geologii jako elementu kontrolującego byt Państwa Polskiego”.

 

Dotąd na temat odzyskanej niepodległości głos zabierali przede wszystkim historycy, politolodzy, socjolodzy, prawnicy itp. specjaliści od zagadnień społecznych i politycznych. Tym razem mówił o tym przyrodnik, geolog i specjalista z zakresu nauk o Ziemi. Przedstawił on krótką historię poszukiwań złóż surowców użytecznych oraz historię ich eksploatacji poczynając od czasów po pierwszym rozbiorze aż do dnia dzisiejszego. Okazuje się, że osiągnięcia w badaniach i dokonanych odkryciach stawiają polskie górnictwo pod każdym względem w światowej czołówce prekursorów wielu technik i metod eksploatacji oraz wykorzystania surowców naturalnych.


Pierwsze osiągnięcia


Niezwykłe dokonania z zakresu górnictwa podziemnego na ziemiach polskich są znane z przed około 5 tysięcy lat temu. W czasach prehistorycznych w Krzemionkach Opatowskich na dużą skalę wydobywano poszukiwany wtedy krzemień pasiasty. Podobny podziw budzi średniowieczny kunszt górników wydobywających sól ze złoża w Wieliczce. Pierwsze dzieło o charakterze naukowym na ten temat opracowane zostało przez księdza Krzysztofa Kluka. Był to dwutomowy podręcznik geologii i mineralogii pt. „Rzeczy kopalnych osobliwie zdatniejszych szukanie, poznanie i zażycie”, który ukazał się drukiem w 1781 roku. Król Stanisław Poniatowski w roku 1782 powołał Komisję Kruszcową, która była pierwszą w Europie służbą geologiczną. Jej celem było zapewnienie dostaw dla armii, umocnienie pieniądza i gospodarki. Podjęto poszukiwania nowych złóż soli, które w postaci solanek odkryto w rejonie Ciechocinka. Kolejnym efektem prac Komisji było zagospodarowanie złóż miedzi w rejonie Miedzianej Góry. Fabryka w Miedziance zatrudniała blisko sto osób i była największym zakładem hutniczym w Rzeczypospolitej. Jednym z wyróżniających się działaczy Komisji był Tadeusz Czacki. Na jego prośbę król na własny koszt skierował pierwszych polskich studentów do szkoły górniczej w Schemnitz (dziś Bańska Szczawnica). Byli to młodzi i zdolni ludzie, którzy zaraz po odbyciu studiów podjęli pracę w kraju. Wśród nich wyróżniał się Jan Mieroszewski autor wielu prac na tematy górnicze.

 

Najbardziej jednak znaną postacią polskiej geologii i górnictwa jest ksiądz Stanisław Wawrzyniec Staszic (1755 – 1826). Geologię i górnictwo studiował w Lipsku, Getyndze i w Paryżu. W latach 1816 – 1824 pełnił funkcję dyrektora generalnego Wydziału Przemysłu i Kunsztów Królestwa Kongresowego. Przygotował on wówczas plan rozbudowy przemysłu na Kielecczyźnie. Wznowił eksploatację węgla kamiennego w kopalni Reden na terenie obecnej Dąbrowy Górniczej. Z inicjatywy Staszica powstało wiele obiektów przemysłowych. Z jego inicjatywy zbudowano pierwsze cztery huty cynku o nazwie „Konstanty” oraz ośrodki hutnictwa żelaza. Napisał też ważne dzieła z dziedziny geologii Polski. W roku 1805 ukazało się jego dzieło „ O ziemorództwie gór dawnej Sarmacji a później Polski”. Rok później opublikował pierwszą mapę geologiczną Polski. Najbardziej znanym jego dziełem jest opis budowy geologicznej polski pt. „O ziemorództwie Karatów i innych gór i równin Polski”, które ukazało się drukiem w 1815 roku.


Od zniewolenia do niepodległości


W okresie zaborów nauka i praktyka górnicza w Polsce nadal się rozwijała. Z okresu romantyzmu najbardziej znane są zagraniczne osiągnięcia Ignacego Domeyki (1802 – 1889). Twórcy nowoczesnej nauki górnictwa i geologii w Chile, gdzie do dziś uważany jest za jednego z bohaterów narodowych tego kraju. W tym czasie w Galicji żyje genialny wynalazca Ignacy Łukasiewicz (1822 – 1888). Uzyskuje on pierwszy patent na destylację ropy naftowej. Skonstruował on pierwszą na świecie lampę naftową, która 31 lipca 1853 roku oświetliła salę operacyjną w szpitalu na lwowskim Łyczakowie. Pod względem górniczym jego największym osiągnięciem jest uruchomienie pierwszego na świecie zakładu wydobywczego ropy naftowej w Barbórce na Podkarpaciu. Znaczenie surowców dla niepodległego państwa zostało dostrzeżone na samym początku jego istnienia. Jeszcze w czasie trwającej wojny o granice państwa Sejm RP przyjął w 1919 roku ustawę o powołaniu Państwowego Instytutu Geologicznego (PIG) w Warszawie.


Czasy współczesne


W czasach PRL istniał PIG jako instytut badawczy i służba geologiczna kontrolująca inwestycje i poszukiwania w postaci Centralnego Urzędu Geologii (CUG), który zatrudniał ok. 400 specjalistów z tej branży. Po roku 1989 CUG został rozwiązany, a w jego miejsce powołano stanowisko Głównego Geologa Kraju ze służbą ok. 40 osób. Nowe ustawy wprowadziły stanowisko geologa powiatowego, który zadaniem było dbanie o miejscowe zasoby. Tymczasem wbrew prawu obsadzono nimi tylko połowę istniejących powiatów. Okazuje się, że władze wolnego i niepodległego państwa nie bardzo interesują jego bogactwa naturalne. Jest tym bardziej dziwne, że Polska należy do najbogatszych pod tym względem krajów UE. Nasze zasoby węgla kamiennego i brunatnego stanowią połowę wszystkich zasobów energetycznych UE. Aby powstrzymać ekspansję polskiego górnictwa węgla kamiennego i brunatnego wprowadzono sztuczny i niczym nieuzasadniony podatek od odprowadzania dwutlenku węgla do atmosfery. W historii globu ziemskiego zawartość dwutlenku węgla była dwukrotnie większa niż jest obecnie i nie przeszkadzało to w bujnym rozwoju flory i fauny.


Polska Służba Geologiczna (PSG)


W celu jej powołania w 2006 roku postanowiono uchwalić nowe prawo geologiczne i górnicze. Uzasadnieniem był fakt fakt, że Polska jako jedyny kraj w Europie takiej służby nie posiada. Skromny aparat urzędniczy Głównego Geologa Kraju zadaniom tym nie może sprostać. Efektem tego są zwykłe nadużycia związane np. z eksploatacją najbardziej popularnego surowca, jakim jest piasek budowlany. Okazuje się, że blisko połowa jego wydobycia jest nielegalna. Pochodzący z tego źródła surowiec jest znacznie tańszy od pochodzącego z legalnych piaskowni, które muszą ponosić opłaty podatkowe, eksploatacyjne, koncesyjne itp. Nie wytrzymując konkurencji z nielegalną produkcją bankrutują. Jednocześnie wzrasta poszukiwanie podziemnych zbiorników dla składowania np. dwutlenku węgla (CCS), czy też rezerwowych zbiorników gazu ziemnego, składowania odpadów z przyszłych elektrowni atomowych itp. W ten sposób nie tylko złoża użytecznych kopalin stają się wartością, ale też i struktury geologiczne, które winne być chronione przed ich degradacją. Są to niezwykle ważne zadania dla PSG. Chwilowo i w zastępstwie zadania te wypełnia PIG. Skutek tego jest taki, że np. roczna legalna eksploatacja drogocennego bursztynu wynosi 6 kg, a nielegalna kilkanaście ton! Nowe prawo geologiczne i górnicze bez tych służb straciło swój sens i od blisko trzech lat nie może wyjść z fazy dyskusji i uzasadnionej krytyki.


Gaz ziemny


Położone w Polsce struktury geologiczne wskazują na występowanie w nich dużych zasobów tzw. gazu łupkowego, który mógłby uczynić nasz kraj samowystarczalnym. Tymczasem na jego poszukiwania i wydobycie zaczęto sprzedawać koncesje wszystkim, którzy o to wystąpili. Początkowa propozycja była taka, że zostanie sprzedanych tylko kilka koncesji dla opanowania przez polskie przedsiębiorstwa (PGNiG) technologii jego pozyskiwania i wydobycia. Resztę mielibyśmy sami wydobywać. Teraz może się okazać, że nasz własny gaz będziemy musieli kupować za drogie pieniądze od obcych koncernów i firm. W tym kontekście ważna jest ochrona przed odkrywkową eksploatacją złóż węgla brunatnego. Pod Legnicą samorząd nie pozwolił na odkrywkową eksploatację największego złoża węgla brunatnego w Europie zalegającego w pobliżu miasta. Jego podziemne zgazowanie dałoby nam całkowitą niezależność od importu gazu ziemnego z zagranicy.


Pro publico bono


Przedstawione w wielkim skrócie koncepcje niepodległości surowcowej prof. Mariusza – Oriona Jędryska są oryginalne i z wieloma z nich można polemizować. Jednakże nie można ich ignorować i udawać, że ich nie ma. Tym bardziej, że profesor nie zrażając się czynionymi mu afrontami przedkłada je kolejnym władzom ministerstwa środowiska. Nie zważając na mniej lub bardziej uzasadnioną krytykę działań tego ministerstwa winno ono wykorzystać „pro publico bono” jego dorobek naukowy, techniczny i organizacyjny.


 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

„Górnicy rzewnie płakali na kolędzie”. Poruszające słowa proboszcza z Bielszowic przed zamknięciem kopalni

Już 30 czerwca ruch Bielszowice KWK Ruda w Rudzie Śląskiej oficjalnie zakończy wydobycie, co dla lokalnej społeczności oznacza niewątpliwie koniec pewnej epoki. O łzach górników podczas kolędy, strachu małych przedsiębiorców o przetrwanie oraz pożegnalnej mszy świętej rozmawiamy z ks. Mariuszem Obałką, proboszczem bielszowickiej parafii.

W wypadkach śmiertelnych w 2025 r. najwięcej poszkodowanych było w górnictwie

Okręgowy Inspektorat Pracy udostępnił nam sprawozdanie z działalności za 2025 r.

Asseco pokazało system Polski antydron

Największa polska firma IT stworzyła własny system do wykrywania i monitorowania dronów. Rozwiązanie, które czeka na pierwsze wdrożenie, ma znaleźć zastosowanie militarne i cywilne - czytamy w środę w "Pulsie Biznesu".

Nie będzie zapisów w prawie pozwalających wyłączyć przydomową fotowoltaikę

W projektowanym rozporządzeniu Ministra Energii nie będzie zapisów pozwalających zdalnie wyłączyć przydomowe instalacje fotowoltaiczne - wynika z wtorkowej wypowiedzi ministra energii Miłosza Motyki.