Adam Maksymowicz: Kraj torfu
fot: ziemianarozdrozu.pl
W Polsce torfowiska zajmują ok. 1,2 miliona hektarów czyli 4,2 proc. powierzchni kraju
fot: ziemianarozdrozu.pl
W północnej części naszego kraju w bagnistych pradolinach wielkich rzek zalegają największe złoża torfu. Ogółem torfowiska zajmują ok. 1,2 miliona hektarów, czyli 4,2 procenta powierzchni kraju. Ilość torfowisk dochodzi do ok. 50 tysięcy. Zawierają one ponad 17 miliardów ton torfu. Pod tym względem jesteśmy jednym z największych posiadaczy tego surowca w Europie.
Potęgą pod tym względem jest Finlandia, gdzie torfowiska zajmują 19 procent powierzchni kraju. Tuż za nią jest Irlandia – 17 procent. Potem już w niewielkim tylko stopniu wyprzedza nas Wielka Brytania (10 procent), Szwecja (7,5 procent) oraz Niemcy (4,8 procenta). Są to jednak porównania względne. W Rosji torfowiska zajmują ok. 2 miliony kilometrów kwadratowych, w Kanadzie ok. 1,1 milion km2, a w USA już tylko ok. 600 tysięcy kilometrów kwadratowych. Pod wieloma względami uważa się je za naturalne rezerwuary wilgoci, szczególnej roślinności oraz specyficznej tylko dla nich fauny i flory. Na ogół objęte są one specjalnymi prawami o ich ochronie i eksploatacji przy zachowaniu wszystkich walorów przyrodniczych.
Torfowe górnictwo
Wydobycie torfu podobnie jak wód leczniczych, bursztynu i innych tego rodzaju bogactw naturalnych podlega przepisom prawa geologicznego i górniczego. Z tego też powodu jego pozyskiwanie zaliczane jest do eksploatacji górniczej właściwej dla tej branży. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu był to całkowicie zapomniany sektor nasze gospodarki. Po prostu, wydobywało się tyle torfu, ile było potrzeba na ogrzanie domów właścicieli torfowiska. Wystarczyła dobra łopata oraz kilku silnych i młodych ludzi, aby mogli oni wycinać kostki roślinności, które po wyschnięciu na ogół spalano w domowych piecach kuchennych.
Po drugiej wojnie światowej, kiedy coraz bardziej technika grzewcza stawała się dostępna również na najbardziej zapadłych miejscach, zaniechano tego rodzaju pozyskiwania opału. Jednocześnie jednak prowadzono intensywne prace naukowe nad właściwościami i pochodzeniem tego roślinnego surowca. Obecnie wykorzystywany jest przede wszystkim do celów ogrodniczych i rolniczych. Stanowi on zwykle podstawowy składnik mieszaniny mineralnej mającej poprawić jakość gleby. W połowie lat pięćdziesiątych minionego wieku powszechnie wprowadzono system frezowy eksploatacji przy pomocy maszyn zdejmujących kolejno cienkie jego warstwy przypowierzchniowe o grubości np. ok. 2 cm. Ma on tę zaletę, że podczas dobrej pogody torf ten szybka schnie i może być natychmiast pakowany do celów handlowych. System ten nie wyeliminował jednak całkowicie stosownych dotąd narzędzi i koparek specjalnie przystosowanych do wybierania torfu np. nadal dla celów opałowych w Szwecji.
Profesor Stanisław Tołpa (1901 – 1996)
Dzięki badaniom tego jeszcze lwowskiego naukowca, które były prowadzone na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu, torf zyskał sławę ogólnokrajową, a być może i międzynarodową. Całą swoją karierę naukową prof. Tołpa poświęcił torfowi. Pod jego kierunkiem przebadano bagna i torfowiska w Dolinie Biebrzy, na Mazurach i na Lubelszczyźnie. Wykrył on związki chemiczne o szczególnej aktywności biologicznej. Na podstawie jego badań powstał „preparat torfowy Tołpy”. Miał on być lekiem przeciwnowotworowym. W latach sześćdziesiątych minionego wieku i później jeszcze ustawiały się długie kolejki po preparat. Badania prof. Tołpy przyczyniły się do uchwalenia ustawy o ochronie złóż torfowych. Był pionierem nauki wrocławskiej. Profesor Uniwersytetu i Politechniki Wrocławskiej. Organizator i pierwszy rektor Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Dzięki jego badaniom o właściwościach torfu dowiedziała się cała Polska.
Jego wybitnym poprzednikiem w tej dziedzinie wiedzy był pierwszy rektor Uniwersytetu i Politechniki Wrocławskiej prof. Stanisław Kulczyński. Przed wojną rektor Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Po prof. Topie we Wrocławiu pozostały już tylko wspomnienia. Zabrakło naśladowców. Jego macierzysta uczelnia też nie jest już torfem zainteresowana. Jej dorobek pod każdym względem przejął Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu. Opracowana tam monografia jest w tej chwili najpełniejszym podsumowaniem krajowej wiedzy na ten temat. Będąc jeszcze przy leczniczych właściwościach torfu trzeba wspomnieć, że od dawien dawna jest on stosowany w polskiej balneologii. Przede wszystkim jego specjalna odmiana wykorzystywana jest w wielu uzdrowiskach do kąpieli borowinowych lecząc choroby reumatyczne, choroby ruchu itp. W dawnym ZSRR, a obecnie w Rosji preparaty z torfu używa się do leczenia chorób kobiecych, chorób skórnych i gruźlicy. Zwiększają on odporność na działanie wszelkiego rodzaju trucizn.
Początek węgla kamiennego
Naukowcy badający przeszłość naszego globu oraz procesy, które doprowadziły do obecnego stanu rzeczy są zgodni, że wszystkie one miały swój dzisiejszy wymiar, tempo i skutki. Były okresy nasileń jednych wydarzeń, podczas, gdy w innych następował regres. Podobnie jak obecnie są lata ciepłe i suche oraz mokre z nasileniem powodzi. Są okresy mniej lub bardziej intensywnych trzęsień ziemi i zjawisk wulkanicznych oraz wszelkich innych anomalii przyrodniczych, które podobnie jak obecnie zawsze występowały na naszej planecie. W tej konwencji dzisiaj zachodzące procesy być może, że kiedyś po milionach, a nawet setkach milionów lat doprowadzą do powstania nowych złóż węgla brunatnego i kamiennego.
Obserwując złoża surowców energetycznych zauważono ich następującą po sobie skalę uwęglenia w zależności od wielu różnych czynników. Jednym z nich jest czas. W tym szeregu kolejnych przeobrażeń torf stanowi najniższy etap powstawania węgli kopalnych. Powstaje on współcześnie i niejako na „naszych oczach”. Nagromadzone obumarłych wilgotnym środowisku, przy ograniczonym dostępie powietrza masy obumarłych roślin ulegają przeobrażeniu w torf. Duże znaczenie ma też klimat i towarzyszące mu czynniki takie, jak opady, ruch i jakość wody oraz temperatura powietrza i gleby, a także rzeźba terenu. Skomplikowany proces powstawania torfów wiąże się też z zarastaniem bagiennym zbiorników wodnych i zabagnieniem nawet suchych kiedyś gruntów. Roczny przyrost masy torfowej dochodzi do 15 milimetrów, średnia jednak wynosi tylko ok. 1 milimetra. Zasadnicze złoża torfu powstawały w okresie ostatnich dziesięciu tysięcy lat.
Torfowy interes
Wydobycie torfu w skali całego kraju wynosi ok. 1 miliona ton. Największe jest ono w województwach: mazowieckim, zachodniopomorskim, lubelskim i warmińsko – mazurskim. W porównaniu do posiadanej bazy zasobowej produkcja torfu i jego wyrobów jest znikoma. Aktualnie eksploatowanych jest ok. ok. 60 złóż. Tylko około 5 procent krajowej produkcji torfu przeznaczone jest na eksport. Jego import jest trzykrotnie większy. Polski rynek zarzuca dużo tańszy torf niemiecki. Zastanawiający jest stale wysoki poziom cen tego surowca osiągający równowartość węgla kamiennego za tonę, przy wielokrotnie niższych kosztach jego eksploatacji.
Do największych światowych importerów tego surowca należą Stany Zjednoczone, które kupują poza swoimi granicami tyle ile, mniej więcej w Polsce się wydobywa ze stałą tendencją wzrostową. Torf jest tutaj podstawowym nawozem przeznaczonym dla celów rolniczych. Polskie możliwości pod tym względem ogranicza przede wszystkim brak tradycji w wydobyciu i handlu wydawałoby się tak pospolitym i mało wartościowym surowcem, jakim jest torf. Jest jasne, ze nie może to być produkcja rabunkowa, niszcząca środowisko itp. Nie mniej zwrócenie większej uwagi na gospodarcze walory tego surowca jest pożądane, a nawet wskazane. Kto powinien to zrobić? Jest to sprawa otwarta. Nie mniej wszystko wskazuje, albo na ministerstwo gospodarki, albo skarbu. Można też pozostawić sprawę samą sobie, ludzie inaczej niż rząd patrzą na swoje dochody i nie czekając na żadne zachęty sami się biorą do korzystnych dla siebie interesów. Tylko, że ich skala bez kredytów, niezbędnego zaplecza logistycznego, materiałowego, maszynowego i organizacyjnego nie ma szans nawiązać równorzędnej konkurencji choćby nawet z sąsiednimi Niemcami. Pewne jest, że na torfie można równie dobrze zarabiać, jak na każdym innym górnictwie.