Adam Maksymowicz: KGHM Polskie Uzdrowiska
Rafa koralowa, jaką dla zarządu KGHM Polska Miedź SA stanowią związki zawodowe wydaje, że będzie w przyszłości wyminięta. O coraz gorszej kondycji tutejszych kopalń rud miedzi wiadomo od dawna. Jedna trzecia produkcji miedzi ze złomu mówi sama za siebie. Zarząd pilnie szuka rozwiązań zastępczych, choćby na początek nawet w minimalnej skali. Jednym z nich jest właśnie złom. Kolejnym mają być inwestycje w Kanadzie, USA i w innych krajach zamorskich. Tego rodzaju inwestycyjne i wyprowadzanie jeszcze niemałych zysków budzi zaniepokojenie nie tylko miejscowych związkowców, ale też i władz lokalnych. Wiadomo, że za kapitałem pójdzie też zarząd i być może tylko z nazwy polska firma znajdzie sobie dogodniejszą lokalizację poza granicami kraju. Jest wielce prawdopodobne, że likwidacja miejscowego górnictwa rud miedzi przyniesie skutki dużo bardziej dotkliwe niż to, co stało się w Wałbrzychu. Zjawiska tego wydają się nie dostrzegać związki zawodowe pewne swojej mocnej pozycji w dostawach rudy dla własnych hut. O ile powszechnie krytycznie oceniane są inwestycje zagraniczne KGHM, to miejscowe i lokalne lokaty kapitałów poza własną branżą były dotąd prawie niezauważalne. W ostatnich dniach października KGHM dokonał pod tym względem wręcz historycznego przełomu. Oto zakupił on od skarbu państwa za 138 milionów złotych 90 procent akcji Zespołu Uzdrowisk Kłodzkich SA. Tym samym potwierdził, że mimo wszystkich zagranicznych interesów widzi on swoją rolę również w kraju, a przede wszystkim na Dolnym Śląsku.
Zakład górniczy
Uzdrowiska polskie w zakresie wydobywania wód leczniczych podlegają przepisom prawa geologicznego i górniczego. W tym zakresie, tak jak wszystkie zakłady górnicze muszą one posiadać odpowiednie służby ruchu zakładu górniczego i dokumenty wymagane prawem. Każde uzdrowisko dysponuje obszarem górniczym i planem ruchu. Za eksploatację odpowiada kierownik ruchu zakładu górniczego i geolog górniczy. Zakłady te, tak jak wszystkie inne przedsiębiorstwa górnicze podlegają kontroli okręgowych urzędów górniczych. Wiąże się to z koniecznością prowadzenia czasem bardzo precyzyjnej i specjalistycznej eksploatacji tych wód w celu zachowania ich racjonalnej i zrównoważonej eksploatacji dającej gwarancje utrzymania źródeł przez dalsze dziesiątki lat, a teoretycznie zapewnienie trwałości ich zasilania. Zasoby tych wód są odnawialne i przy właściwym ich poborze nie ulegają one wyczerpaniu. Samo w sobie pochodzenie wielu wód leczniczych jest niezwykle ciekawe z punktu widzenia przyrodniczego, o czym warto napisać już przy innej okazji. Polskie uzdrowiska mają kilkusetletnią tradycję, która została utrwalona również w poezji i literaturze pięknej. Mają swój instytut naukowo – badawczy, lekarzy i specjalistów, którzy znani są ze swoich osiągnięć również na arenie międzynarodowej. Wraz ze sprzedażą uzdrowisk cały ten dorobek, będzie mieć dobrego i bogatego gospodarza.
Polanica, Duszniki i Kudowa
Sama w sobie Kotlina Kłodzka, gdzie położone są wspomniane uzdrowiska jest „cudem” natury i perłą polskiej turystyki. Ozdobą tego terytorium są właśnie eleganckie, dobrze położone w łagodnym podgórskim klimacie trzy renomowane „zagłębia zdrowia”. Jest to największy kompleks uzdrowiskowy w Polsce. Tu nie ma szans na to, aby kuracjusze się nudzili. Zarówno tradycja, kultura i historia oraz zachowane zabytki są tego rodzaju, że można je zwiedzać i poznawać prawie w nieskończoność. Nawarstwiły się tu trzy kultury: polska, czeska i niemiecka, które ostatnio się wzajemnie uzupełniają i wspomagają. Łatwe połączenia komunikacyjne drogowe i kolejowe umożliwiają przyjazdy gości z całego kraju i z zagranicy. Urok kredowych zboczy, urwisk i płaskich dolin pełnych zieleni jest nieprzemijający. Nie przypadkiem tutaj ulokowane są międzynarodowe imprezy typu Międzynarodowego Festiwalu Chopinowskiego w Dusznikach Zdroju, doroczny Festiwal Moniuszkowski w Kudowie Zdroju, czy też międzynarodowe turnieje szachowe w Polanicy Zdroju. To tylko niektóre z atrakcji.
Zdrowie
Czy jest coś cenniejszego na tej ziemi niż zdrowie? Czy można je sprzedać? Czy można na tym zyskać, czy stracić? Są to pytania retoryczne, na który każdy sam potrafi jednoznacznie odpowiedzieć. Prawie pięćset lat temu na pytania te odpowiedział Jan Kochanowski fraszką „Szlachetne zdrowie”, której fragment warto zacytować; „Tam człowiek prawie widzi na jawie/ i sam to powie,/ że nic nad zdrowie.” O roli uzdrowisk w ratowaniu zdrowia, rekonwalescencji i wypoczynku wiedzą najlepiej właśnie górnicy wszystkich branż, którzy są jedną z najliczniejszy grup zawodowych korzystających z uzdrowiskowych usług. Kilkutygodniowy pobyt w ekologicznie czystym środowisku, bez przemysłu i hałasu oraz wszystkich tego rodzaju uciążliwości, przy jednoczesnym pobieraniu różnego rodzaju zabiegów leczniczych, stawia na nogi wycieńczonych, a nawet zmaltretowanych górników, którzy całe swoje zawodowe życie spędzają w ciemnych podziemiach.
Wody lecznicze
Obok wszelkich obiektów balneologicznych i zabiegów rehabilitacyjnych kluczowe znaczenie mają wody lecznicze. Są to szczawy, których zasoby przy racjonalnej ich eksploatacji należą do niewyczerpywalnych w kontekście historycznym. Decydują o tym pobliskie wzniesienia Gór Orlickich i Bystrzyckich oraz Gór Stołowych. Wszystkie one mają właściwości skał twardych, spękanych i masywnych. Jesienno zimowe opady wsiąkają na wzgórzach i poprzez głębokie spękania skalne spływają w kierunku doliny. Tutaj napotykają one resztkowe wydzieliny trzeciorzędowego powulkanicznego dwutlenku węgla, z którym mieszają się i w postaci zgazowanej wody artezyjskiej wypływają w dolinach na jej powierzchnię. Taki jest w wielkim skrócie mechanizm powstawania tutejszych wód leczniczych. Tych źródeł i ujęć wód mineralnych położonych w dnie kotliny są tu dziesiątki.
Staropolanka
Wraz z zespołem uzdrowisk KGHM zakupił też znaną rozlewnię wód mineralnych „Staropolanka”. Pierwsze rozlewnie wód mineralnych w Polanicy Zdroju znane są już od XIX wieku. Wraz z rosnącym zapotrzebowaniem dla przybywających tu kuracjuszy wiercono nowe studnie i budowano nowe ujęcia tej wody. Łączna wydajność trzech ujęć naturalnie gazowanej wody mineralnej wynosi ok. 50 metrów sześciennych na godzinę. Produkcja obejmuje około sto tysięcy półtora litrowych butelek na dobę. Wody te dobrze służą osobom chcącym wzmocnić swój układ kostny, wzmocnić układ krążenia, niwelować stres, poprawić funkcjonowanie układu trawiennego zwłaszcza przy nadkwasocie. Ich doskonały smak i szczególne właściwości powodują, że mają one nieustające powodzenie na terenie całego kraju. Przewidziana przez KGHM rozbudowa ujęć, rozlewni oraz usprawnienie dystrybucji handlowej przyczyni się do zaspokojenia popytu na ten niezwykły towar.
Cieplice Zdrój
KGHM prowadzi negocjacje w sprawie nabycia akcji uzdrowiska „Cieplice Zdrój”. Jest to jedno z najbardziej atrakcyjnych uzdrowisk w Europie. Jego kiedyś ciepłe, a obecnie gorące wody są atrakcją zdrowotną i gospodarczą tego regionu. Ich ilość wystarcza dla wszystkich zabiegów leczniczych, a znaczące nadwyżki mogą ogrzewać miasto. Temperatura tych wód nagrzanych w głębokim batolicie granitowym dochodzi do 90 stopni Celsjusza. Ujęcia znajdują się w rozległym parku, gdzie planowana jest budowa odkrytych i zamkniętych basenów geotermalnych. Wspomnieć trzeba, że historyczna renoma uzdrowiska podniesiona została dzięki niezwykłym odkryciom i robotom wiertniczym zaprojektowanym w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku i teraz dokończonym.
KGHM Polskie Uzdrowiska
Znamienna jest próba wykupienia polskich uzdrowisk przez kapitał czeski. Nie jest tajemnicą, że po II wojnie światowej Czesi zgłaszali pretensje do słynącej ze swoich uzdrowisk Kotliny Kłodzkiej. Niepowodzenia, jakie ich spotkało w tamtym czasie, dziś mogli zrekompensować sobie poprzez ich wykupienie. W KGHM napotkali jednak konkurenta tak silnego, że nie mogli mu sprostać w swojej ofercie. Z wypowiedzi przedstawicieli KGHM wynika, ze firma jest zainteresowana zakupem jeszcze innych uzdrowisk w Polsce. Jest to dla nich dobra wiadomość. Nadwyżki kapitałowe górniczej firmy mogą znacząco podnieść standard świadczonych usług i wszelkie w przyszłości niegodzenia górnicze rekompensować sobie zawsze pewnymi dochodami z atrakcyjnych uzdrowisk. Być może, że w przyszłości trzeba będzie zmienić nazwę firmy na KGHM Polskie Uzdrowiska. Na marginesie można zauważyć, że zakupione przez KGHM uzdrowiska przedstawiają realną wartość wielokrotnie większą od zapłaconej za nie ceny. Tak, czy inaczej, jest to dla wszystkich zainteresowanych dobry interes.