Adam Maksymowicz: Katarski sukces

Poniedziałkowe podpisanie umowy na dostawy skroplonego gazu ziemnego z Katarem jest niewątpliwym polskim sukcesem gospodarczym, a także politycznym. Sukces ten jest tym bardziej cenny, że nie należy on do wirtualnych i medialnie nośnych umów na dostawy gazu nieistniejącymi jeszcze rurociągami z bogatych złóż położonych w głębi Azji.

Tu w ciągu kilku lat sami zbudujemy gazoport w Świnoujściu, a tankowców dostarczających to paliwo z Zatoki Perskiej nie brakuje na świecie. W ten sposób rosyjsko – niemiecka rura na dnie Bałtyku, która miała bardzo drogim kosztem przypomnieć Polsce o potrzebie przystosowania się do narzucanych nam rozwiązań staje się w jakiejś części bezprzedmiotowa.

W takiej części, jaką jest właśnie wielkość kontraktu na dostawę ok. 1,5 mld metrów sześciennych gazu. W sumie to niewiele, bo zaledwie jedna trzecia naszego własnego wydobycia i ok. 12 – 15 proc. naszego zapotrzebowania. Jest to także gaz bardzo drogi, bo transportowany drogą morską z Półwyspu Arabskiego do Polski.
Pod tym względem podjęliśmy również wezwanie rosyjskie. Jeżeli Rosjan i Niemców stać na niezwykle drogą rurę po dnie Bałtyku, to w odpowiedzi na to, nas musi być stać na dostawy gazu ziemnego drogą morską z niezależnych od nich źródeł. Ruch ten został też zauważony w Rosji, gdzie smętnie stwierdzono, że „Polsce znudziło się bycie zakładnikiem rosyjsko – ukraińskich sporów gazowych”.

Warto zauważyć, że państwo Katar leży na malutkim półwyspie nad Zatoką Perską, graniczy tylko z Arabią Saudyjską, jego wielkość zbliżona jest do jednego z naszych najmniejszych województw, a ludność tego kraju zamieszkuje ok. 1 milion osób. Mały kraj posiada za to dostęp do bardzo dużych złóż gazu ziemnego przede wszystkim wydobywanego ze złóż podmorskich. Wystarczy wspomnieć, że w rejonie Zatoki Perskiej znajduje się ok. 50 proc. podmorskich zasobów gazu ziemnego na świecie. Polski kontrakt to zaledwie kilka procent wydobycia gazu w tym kraju. W związku z tym o dostawy możemy być spokojni.

W świetle tej umowy całkiem inaczej należy spojrzeć na kolejny wewnętrzny sukces prowadzonych w zeszłym tygodniu rozmów prezydenta Lecha Kaczyńskiego z wicepremierem i ministrem gospodarki Waldemarem Pawlakiem. Eksponowanie w komunikacie z tych rozmów podróży prezydenta do Azerbejdżanu, wskazywało na to, że będzie on prowadził rozmowy o dostawach tamtejszego gazu do Polski. Był to jeden z elementów kontynuacji dotychczasowej polityki dywersyfikacji dostaw tego paliwa. Minęło już blisko dwadzieścia lat tworzenia na tym kierunku stale nowych koncepcji dywersyfikacji, starań i porozumień, z których jak na razie nic nie wynikło.

Życząc wszystkim powodzenia w ich staraniach, trzeba jednak uwzględnić, że polityka dostaw gazu z azjatyckich krajów Dalekiego Wschodu ma też swoich zdecydowanych przeciwników. Należy do nich przede wszystkim Rosja, która podejmie wszelkie starania, aby nam to utrudnić. Nie trzeba dodawać, że jako mocarstwo nie tylko militarne, ale przede wszystkim surowcowe, ma wiele instrumentów, dzięki którym w wielu wypadkach skutecznie paraliżuje nasze zamiary uniezależnienia się od jej dostaw. Jest to tym bardziej możliwe, że kraje takie jak Uzbekistan, Azerbejdżan, czy też Kazachstan w znacznym stopniu pod względem gospodarczym są nadal zależne od Rosji. Nie każdy z tych krajów ma ochotę na gruziński wariant niepodległości, co winniśmy też brać pod uwagę.

Wspomniana rozmowa prezydenta z wicepremierem o bezpieczeństwie energetycznym nie mogła się obejść bez prezentacji przygotowanej już umowy z Katarem oraz opracowanych przez rząd założeń projektu „Polityki energetycznej Polski do 2030 roku”. Wstępna nawet akceptacja umowy oraz projektu przez prezydenta to sukces wicepremiera i rządu. Spotkanie to przyniosło zapowiedź zgodnej na przyszłość współpracy ośrodka prezydenckiego i rządowego, co winno wkrótce przełożyć się też na dalsze sukcesy gospodarcze.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Państwowy gigant chwali się dobrymi wynikami

EBITDA Grupy Energa w I półroczu 2026 roku wzrosła do 2 mld 719 mln zł w porównaniu do 2 mld 174 mln zł rok wcześniej, a w samym II kwartale br. wzrosła do 1 mld 190 mln zł z 1 mld 10 mln zł - podała spółka w opublikowanym w czwartek raporcie półrocznym.

Górnictwo odejdzie, one przetrwają. Te miasta poradzą sobie z transformacją

Wśród miast i powiatów związanych z górnictwem są takie, które powinny dobrze poradzić sobie z transformacją. Pisze o tym Fundacja Instrat w raporcie „Odejście od węgla w Polsce i w krajach sąsiednich”.

Powstanie muzeum przemysłowego dziedzictwa Zagłębia Dąbrowskiego

Projekt „Fabryka Pełna Historii” znalazł się w piętnastce najlepiej ocenionych pomysłów na rewitalizację obszarów miejskich. Efektem będą miliony złotych unijnego dofinansowania na otwarte muzeum przemysłowego dziedzictwa Zagłębia Dąbrowskiego. Dąbrowa Górnicza otrzymała na kolejny projekt blisko 4,2 mln zł dofinansowania.

Hutniczy szlak w konkursie na najlepszą przestrzeń publiczną

Drugi etap projektu „Śladem Dwóch Hut – Hutniczy Szlak Spacerowy”, zrealizowanego przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, znalazł się wśród 30 realizacji zgłoszonych do XXVII edycji konkursu Najlepsza Przestrzeń Publiczna Województwa Śląskiego. Plebiscyt publiczności już się rozpoczął, a głosowanie trwa do 31 sierpnia 2026 r.