Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

26.40 PLN (-0.19%)

KGHM Polska Miedź S.A.

339.45 PLN (+1.03%)

ORLEN S.A.

145.12 PLN (+2.92%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.30 PLN (+2.23%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.29 PLN (+1.80%)

Enea S.A.

20.14 PLN (-1.56%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.30 PLN (-1.39%)

Złoto

4 539.57 USD (-0.05%)

Srebro

76.91 USD (+1.04%)

Ropa naftowa

112.23 USD (+1.17%)

Gaz ziemny

3.02 USD (+1.07%)

Miedź

6.28 USD (-0.22%)

Węgiel kamienny

115.80 USD (+2.93%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

26.40 PLN (-0.19%)

KGHM Polska Miedź S.A.

339.45 PLN (+1.03%)

ORLEN S.A.

145.12 PLN (+2.92%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.30 PLN (+2.23%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.29 PLN (+1.80%)

Enea S.A.

20.14 PLN (-1.56%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.30 PLN (-1.39%)

Złoto

4 539.57 USD (-0.05%)

Srebro

76.91 USD (+1.04%)

Ropa naftowa

112.23 USD (+1.17%)

Gaz ziemny

3.02 USD (+1.07%)

Miedź

6.28 USD (-0.22%)

Węgiel kamienny

115.80 USD (+2.93%)

Adam Maksymowicz: Gdzie dwóch się spiera, tam Rosja korzysta

Rura nord streamcom

fot: nord-stream.com

Francuzi postanowili dołączyc do pilotowanego przez Rosję i Niemcy projektu gazociągu przez Bałtyk

fot: nord-stream.com

Toczący się spór polityczny wokół umowy gazowej z Rosją kompromituje polską politykę zagraniczną, gospodarczą, a przede wszystkim wewnętrzną. Trzeba przypomnieć, że rząd polski był upoważniony do negocjacji gazowych z Rosją i prawie doprowadził je do końca. To "prawie" wiąże się z akceptacją tej umowy przez obie strony rządowe. Teraz coś, co miało być tylko dyplomatycznym rytuałem, zaczyna nabierać coraz większego znaczenia. I staje pod znakiem zapytania.

 

Wszystko to wynika z debaty, jaka jest prowadzona na ten temat przez polskich polityków. Opozycja nie przebiera w słowach, zarzutach i w krytyce gazowego kontraktu. Gdyby to były wystąpienia pojedynczych osób, można by debatę tę uznać za naturalne zróżnicowanie poglądów, które zawsze ma miejsce w demokratycznych społeczeństwach. Tak jednak nie jest. Do ataku na gazowy kontrakt wyruszyli liderzy największej partii opozycyjnej, którą ostatnio aktywnie w tym zakresie poparły struktury skupione wokół Prezydenta RP.
 

Kompromitacja

W miniony piątek kancelaria Prezydenta RP zorganizowała seminarium poświęcone polsko-rosyjskiej umowie gazowej. Piotr Naimski, jako główny referent tego seminarium, na umowie gazowej nie zostawił suchej nitki.

 

Uczestniczący w nim przedstawiciele strony rządowej słysząc tego rodzaju argumenty opuścili belwederskie salony, odmawiając dalszego w nim udziału. W efekcie „wszyscy ludzie prezydenta” zostali sami przekonując się nawzajem do swoich racji.

 

Pisząc o kontrakcie gazowym z Rosją nie sposób laikowi w tej materii zorientować się, na ile i kto od strony rzeczowej ma rację. Aby jednak nie być posądzonym o sprzyjanie rządowym decydentom załóżmy, że ośrodek prezydencki w sposób całkowicie uzasadniony przedstawia swoje argumenty, których wbrew „oczywistej oczywistości” rząd poprzez swój polityczny upór nie chce przyjąć do wiadomości.

 

Co powinni w tej sytuacji zrobić politycy opozycji, którym bardziej winno zależeć na interesach państwa polskiego, niż na swoich własnych? Otóż, od dawien dawna wypracowano metody dyplomatycznego porozumiewania się przeciwników, bez uciekania się od razu do walenia go przysłowiowym cepem.

 

Trzeba zapytać inicjatorów prezydenckiego seminarium, jak je przygotowali? Czy porozumieli się oni na ten temat z ministrami odpowiadającymi za te negocjacje? Czy obie „wysokie” strony zawarły w tej sprawie niezbędne porozumienie? Gdyby takie porozumienie było, nie doszłoby do opuszczenia belwederskiej sali przez członków rządu.

 

Jednakże przeprowadzony z Belwederu gazowy atak na własny rząd źle świadczy o polskiej polityce. Daje on wyraźny sygnał przede wszystkim stronie rosyjskiej, że może ona z dużą szansą na powodzenie ingerować w wewnętrzne sprawy polskie. Jest niezwykle przykre, że Prezydent RP dopuszcza do tego rodzaju wydarzeń, których negatywne skutki będą długo jeszcze ciążyły nad polską gospodarką.
 

Kierowca i pasażer

Porównując rząd do kierowcy samochodu, a opozycję do siedzącego obok pasażera, trzeba zdawać sobie sprawę, że kierowca nie jest najlepszy. Nie mniej brutalna jego krytyka wcale nie poprawia sytuacji, a może nawet - wręcz przeciwnie - powoduje coraz większe jego zdenerwowanie. W tej sytuacji kierowca może na dużym gazie po prostu walnąć w drzewo. Pasażer musi brać to pod uwagę, że w wyniku katastrofy nie tylko kierowca może zginąć, ale i on sam również może jej nie przeżyć.

 

Dlatego odpowiedzialny pasażer stara się w miarę możliwości kulturalnie, grzecznie i pozytywnie wpływać na kierowcę. Tej kultury politycznej, woli porozumienia i jakiejkolwiek współpracy brakuje po obu stronach toczącego się sporu gazowego. Podawane do publicznej wiadomości ostre sformułowania świadczą o braku odpowiedzialności za nasz wspólny los.
 

Rosyjska polityka gazowa

Od czasów Iwana Groźnego, a szczególnie od Piotra Wielkiego, aż po dzień dzisiejszy jest to polityka imperialna. Po roku 1989 Rosja utraciła swoje dominujące wpływy w Polsce i teraz usiłuje je odbudować. Nasze w tej sprawie protesty na nic się nie zdadzą, bo po prostu współczesna Rosja bez tej polityki istnieć nie potrafi i nie może.

 

Póki co Polska jest zależna od rosyjskich dostaw gazu i ropy naftowej. Waldemar Pawlak, który posiada wszelkie talenty gracza pokerowego, być może nie wszystko dopilnował i osiągnął, co można było uzyskać w gazowych negocjacjach. Jednakże uzyskał on zapewnienie i zawarł porozumienie, że Rosja będzie nieprzerwanie dostarczać gaz do Polski po niewygórowanych cenach.

 

Rosjanie teraz pilnie przyglądają się debacie gazowej w Polsce, a być może, że za pośrednictwem swoich tajnych służb biorą w niej aktywny udział usiłując zerwać zawarte już porozumienie. Zerwane porozumienie może Polskę w ogóle pozbawić za kilka lat wszelkich dostaw gazowych z tego kraju. Rosja mając rurociąg bałtycki bez olski obejdzie się w dostawach gazowych na Zachód. Odpowiedzialność za zerwanie umowy spadnie na Polskę, bo Rosja nie krytykuje tego porozumienia.

 

Wydaje się, że za zerwaniem porozumienia z Polską przemawiają strategiczne interesy rosyjskie, które w pierwszym rzędzie związane są z dostawami gazu na Zachód.

 

Pozornie jedno z drugim nie ma żadnego związku. Tymczasem Rosji coraz bardziej brakuje gazu dla wywiązania się z zawartych już kontraktów. Coraz bardziej brakuje jej funduszy na coraz głębsze i droższe wiercenia oraz liczące sobie tysiące kilometrów rurociągi często prowadzone w warunkach koła podbiegunowego. Teraz już nie ma łagierników, którzy to wszystko nie tak dawno jeszcze robili za darmo. Teraz trzeba za wszystko płacić żywą gotówką.

 

Rosja doprowadzając do zerwania zawartego już kontraktu z Polską osiągnęłaby same zyski. Po pierwsze to Polacy nie chcą tej umowy, więc nie dostaną gazu. Po drugie są ważniejsi nasi kontrahenci niż Polska, którym gaz trzeba dostarczyć. Po trzecie gazu mamy coraz mniej i trzeba go oszczędzać na przyszłość. Polska niech sobie szuka własnego gazu, kiedy jest taka mądra i taka krytyczna w stosunku do Rosji.
 

Fatalna umowa

Spotykam się ze zdaniem polityków, że każda umowa z Rosją jest fatalna. Rosjanie biegli w polityce potrafią każdą z nich wykorzystać politycznie, uzależniając nas od swoich dostaw. Być może, że tak właśnie jest i w tym przypadku, lecz w ten sposób postępują wszystkie państwa na świecie. Polityka nie zna bezinteresownych działań, umów i porozumień. Po prostu na rosyjskie umowy jesteśmy uczuleni i reagujemy alergicznie. Na wszystkie inne choćby zawarte na dużo mniej korzystnych warunkach nawet nie zwracamy uwagi.

 

Zgadzając się ze zdaniem opozycji w sprawie tej fatalnej umowy gazowej, trzeba zapytać się, czy aby bez niej nie będzie jeszcze gorzej? Czy kwestionując i zrywając zawarte już porozumienie nie doprowadzimy do sytuacji kryzysowej w polskiej gospodarce? Czy ten kryzys gazowy nakładający się na ogólnoświatowy kryzys gospodarczy nie przyniesie aby znacznie większych strat niż zawarta już fatalna umowa na dostawy rosyjskiego gazu? Pytań tych nikt opozycji nie zadaje. Ona sama zaś nie dostrzega tego, lub zręcznie udaje, że zależności takich nie ma.

 

Rząd też jak gdyby przyjął do wiadomości ataki i odpowiada na nie detalicznie, co tylko jeszcze bardziej podnosi temperaturę tego fatalnego sporu.
 

Przełamać barierę informacji

Niestety debatę na temat umowy gazowej z Rosją rząd prowadzi na warunkach opozycji. To znaczy uprawia ją na słowa i argumenty. Argumenty opozycji w powodzi wszystkich innych stają się dla opinii publicznej równie dobre jak rządowe. Po prostu kto głośniej i częściej krzyczy w mediach na ten temat, ten ma rację. Ponieważ znaczna część mediów sprzyja opozycji, wychodzi na to, że ona ma szansę na zwycięstwo w tym sporze.

 

Jest jednak zastanawiające, że rząd mając do dyspozycji wszystkie swoje agendy nie upowszechnia wiedzy na temat problemów gazowych świata i Europy. Brakuje na polskim rynku technicznym i naukowym jakichkolwiek studiów, prac i dzieł związanych z dostawami gazu. Opinia publiczna pozbawiona jakiejkolwiek niezależnej wiedzy na ten temat wierzy we wszystko, co powie ktoś medialnie nośny, wygadany, wiarygodny itp. Natomiast jak jego wypowiedź ma się do rzeczywistości, nikt nie docieka.

 

Przy prowadzonej na tym poziomie debacie na temat kontraktu gazowego każdy jej wynik jest możliwy. Jest jednak szansa przełamania tej bariery informacji. Rząd, jeżeli nie chce dalej przegrywać podobnych sporów, musi zająć się poważną naukową i powszechnie dostępną informacją o podobnych przedsięwzięciach na całym świecie. Zadanie to winno mieć charakter strategiczny i niezależny od aktualnie prowadzonych takich czy innych negocjacji. Dyskusja wtedy będzie prowadzona na całkiem innym poziomie, a racje będą zrozumiałe przez ogół społeczeństwa nie ze względu na sympatie polityczne, nie ze względu na to, kto ładniej i ciekawiej mówi, ale ze względu na istotę rzeczy. Tego właśnie życzę każdemu rządowi i każdej opozycji oraz nam wszystkim.

 

Felietony Adama Maksymowicza

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kierowco, w Katowicach uważaj na drodze. To tu jest najwięcej stłuczek w kraju

Katowice, Rzeszów i Opole to miasta wojewódzkie z najwyższą liczbą zdarzeń drogowych (wypadków i kolizji) w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców. 

Nowa struktura właścicielska Huty Częstochowa. Węglokoks i wojsko łączą siły

18 maja 2026 roku w Hucie Częstochowa podpisane zostały dokumenty kończące proces budowy docelowej struktury właścicielskiej spółki. Po uzyskaniu zgody Prezesa UOKiK oraz zamknięciu transakcji Agencja Mienia Wojskowego i WĘGLOKOKS S.A. obejmują udziały w Hucie Częstochowa.

Rozpoczęły się prace nad studium zagospodarowania Strefy Centrum w Jastrzębiu-Zdroju

Prawie 14 hektarów w samym sercu miasta – właśnie tyle obejmuje Strefa Centrum, która w ubiegłym roku wróciła do zasobów miejskich. Teren położony pomiędzy ulicami Warszawską, Północną, Sybiraków oraz Porozumienia Jastrzębskiego od lat budzi duże zainteresowanie mieszkańców. Nadszedł czas na planowanie tego, jak w przyszłości będzie wyglądało nowe centrum Jastrzębia-Zdroju.

Zawody wędkarskie. Brawa dla górników!

Zakończyły się dwudniowe 21. Mistrzostwa Polski Górników w Wędkarstwie Feederowym. Zorganizował je Związek Zawodowy Górników w Polsce. Świetnie poszło górnikom-wędkarzom z LW Bogdanka.