Adam Maksymowicz: Czytajcie „Przegląd Geologiczny”

Sierpniowy numer tego resortowego czasopisma branżowego należy zaliczyć do klasyki zawodowej informacji i interesujących gospodarczo komentarzy. Pod tym względem bardzo korzystnie wyróżnia się on od wszystkiego, co dotąd była tam prezentowane. Przede wszystkim zrezygnowano z publikacji stanowiska Głównego Geologa Kraju, które rozpoczynało serię dalszych artykułów i tekstów. Niezależnie od tego, kto personalnie pełnił tę funkcję, treść tych wystąpień tchnęła drętwotą i urzędowym optymizmem, który raczej odstraszał niż zachęcał do dalszej jego lektury. W bieżącym numerze znalazły się też dwa artykuły o charakterze ściśle naukowym interesującym zapewne wąskie grono specjalistów. Nie dominują one jednak nad całością treści, które pod względem przyrodniczym, surowcowym, a nawet górniczym można uznać za rewelacyjne.


Informacja


Zajmuje ona ważne miejsce w strukturze pisma. W tym wypadku zwraca uwagę wykaz prac zamawianych przez Ministerstwo Środowiska. Okazuje się, że najbardziej pod tym względem popularne są prace z zakresu poszukiwania wód podziemnych dla celów pitnych. Tematy te stanowią blisko połowę wszystkich pozostałych kierunków poszukiwań i prac badawczych koordynowanych przez to ministerstwo. Wynika z tego, że woda pitna stale jest w cenie i nigdy jej dosyć. Zaletą tego wykazu jest też podanie ich wykonawców, którzy wygrali przetargi konkursowe na te właśnie zamówienia. Do tego rodzaju materiałów zaliczyć trzeba też informacje o przyszłych wydarzeniach. Wśród nich znajdują się tak ciekawe tematy jak obrady Kongresu Geotermalnego w Lądku Zdroju (28 – 30.09.), czy też konferencja w Rybakach i Łagowie Lubuskim z okazji pięćdziesiątej rocznicy górnictwa naftowego na Niżu Polskim (14 -16.09.). Dział ten zamyka wiadomość o ważnej konferencji, jaka odbędzie się we Wrocławiu w dniach 20 – 22.10. na temat zrównoważonej konsumpcji i produkcji surowców w Europie. Temat występowania i eksploatacji surowców w kraju i na świecie obejmuje też takie działy, jak „Aktualia ropy naftowej i gazu ziemnego” oraz publikacje i recenzje z wydawnictw własnych, obcych i zagranicznych.


Przegląd prasy


Jest jednym z najmocniejszych punktów tego pisma. Tym razem przedstawia on dominujący w mediach temat gazu łupkowego. Stwierdza w nim, że jest to jedno z najważniejszych odkryć polskiej geologii w ostatnim czasie. Być może, że jest to nawet najważniejsze odkrycie stulecia w tej specjalności. Nic więc dziwnego, że wszystkie media poświęcają mu coraz większą uwagę. Redagujący rubrykę red. Mirosław Rutkowski zwraca uwagę też na tzw. czarny pijar łupkowy. Pod nazwą tą kryją się przeciwnicy eksploatacji gazu łupkowego. Na ten temat w dniu 16 czerwca na łamach „Rzeczypospolitej” głos zabrał jeden z głównych specjalistów od poszukiwań gazu łupkowego dr Paweł Poprawa z Państwowego Instytutu Geologicznego. W tekście pt. „Między racją, a zdradą stanu” znalazło się tam takie stwierdzenie: „(…) produkcja gazu łupkowego to polska racja stanu. Odprawienie zachodnich koncernów się jej nie przysłuży. Tragiczną stroną izolacjonistycznej postawy byłoby to, że opierając się na szczerej patriotycznej trosce, prowadzić może ona do skutków, które nadać jej mogą w efekcie charakter zdrady stanu. Podziękowania za to przyjdą pisane cyrylicą”. Mocno powiedziane!

 

Odnotowano tu też popełniane błędy w sprawie podejmowanych działań związanych z przyszłym wydobyciem gazu łupkowego. Należy do nich wiadomość o powstających wstrząsach sejsmicznych związanych z techniką szczelinowania. Otóż ich skala jest nawet niewyczuwalna przez człowieka i nie odnotowywana w skutkach na powierzchni terenu. Tylko, że o tym nikt nic nie wie. Tak rodzą się wiadomości nie z tej ziemi. Oto wiceszef Komisji Rolnictwa Komisji UE Jose Bove chce zakazu eksploatacji tego gazu w Europie i na świecie. Spotkał się on w tej sprawie z premierem Tuskiem. Wręczył on premierowi list mieszkańców wsi Grabowiec, gdzie w wyniku prowadzonych badań za gazem łupkowym nastąpiło zmętnienie wody w studniach, a od wstrząsów popękały ściany domów. Tymczasem rzecznik prasowy „Geofizyki Toruń” potwierdza, że w terenie tym były prowadzone prace sejsmiczne, ale wcale nie związane z poszukiwaniem gazu łupkowego, które w żaden sposób nie mogły wywołać wspomnianych skutków. Tak wygląda manipulacja danymi w skali trochę szerszej niż nasz kraj. Podobnie rzecz ma się z pakietem klimatycznym UE. Oto mimo wszelkich restrykcji, obostrzeń i propagandy rok 2010 był rekordowy pod względem wydalania dwutlenku węgla do atmosfery. W dniu 9 czerwca Gazeta.pl doniosła, że: „Chiny stały się w 2010 roku największym konsumentem energii na świecie, po raz pierwszy wyprzedzając Stany Zjednoczone - wynika z dorocznego raportu na temat zużycia energii opublikowanego w środę przez brytyjski koncern BP”. No cóż, co wolno wielkim, to nie nam małym. Na marginesie można zauważyć, że tego rodzaju przegląd mediów jest coraz rzadszym zjawiskiem na naszym rynku informacyjnym, a szkoda!


Tanzania


Relacja pracowników PIG zamieszczona na łamach czasopisma jest równie ciekawa, jak i jej tytuł „Fascynująca geologia Tanzanii”. Tanzania posiada powierzchnię trzy razy większą niż Polska. Nie sposób przedstawić w krótkiej notatce wszystkich istotnych i ważnych spostrzeżeń autorów. Trzeba sięgnąć do oryginału. Polskiemu czytelnikowi Tanzania znana jest z końcowych rozdziałów powieści Henryka Sienkiewicza „W pustyni i w puszczy”. Do bezwodnej równiny Serenegetti po, której podróżowali Staś i Nel od południa przylega Pogórze Kraterów Ngorongoro. Jak piszą autorzy, jego główny krater jest pozostałością wielkiego wulkanu. Zanim doszło do jego erupcji ok. 3 miliony lat temu dorównywał on wielkością Kilimandżaro. Jego obecna kaldera jest jedną z największych na świecie. I tylko tutaj zachowały się jej 600 metrowej wysokości pionowe ściany. Liczne zachowane pobliskie wulkany są już nieaktywne. Około 20 km od nich znajduje się jeden z najbardziej aktywnych wulkanów na świecie Ol Doinyo Lengai. W języku mieszkańców oznacza on górę boga i każdy z nich zobowiązany jest przynajmniej raz w życiu ją odwiedzić. Jest to o tyle ułatwione, że wejście na stoki wulkanu nie jest trudne, a jego erupcje na ogół bywają niegroźne. Na zakończenie trzeba zaznaczyć, że Tanzania pod względem bogactw naturalnych jest krajem niezwykle bogatym. Występują tu prawie wszystkie surowce naturalne. Jest tu węgiel i ropa naftowa. Złoto, szmaragdy i diamenty. Wszystko to opisano we wspomnianym artykule. Podobne relacje ze świata w kontekście ich bogactw naturalnych są ozdobą tego czasopisma i nie zastąpionym źródłem wiadomości, które daremnie poszukiwać we wszelkiego rodzaju encyklopediach.


Recenzje i publikacje


Całość zawartych informacji zamykają recenzje i przeglądy wydawnictw związanych z surowcami, geologią i badaniami skorupy ziemskiej. Są to zwykle publikacje unikalne. Tym bardziej cenne i poszukiwane. Jednym słowem, każdy, kto interesuje się występowaniem bogactw naturalnych w kraju i na świecie znajdzie dla siebie coś ciekawego. Dominują wydawnictwa krajowe, a szczególnie PIG. Z tych ostatnich można polecić szereg map geologiczno – turystycznych umożliwiającej piesze wędrówki geologiczne. Dopisując własną recenzję do tego numeru „Przeglądu Geologicznego” zachęcam redakcję i autorów do utrzymania tego poziomu, kierunku i stylu, który odpowiada celowi jakim jest informacyjne pismo Polskiej Służby Geologicznej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Państwowy gigant rozmawia z bankami o zasadach restrukturyzacji zadłużenia spółki

Grupa Azoty podpisała z kilkoma bankami wstępne kluczowe warunki restrukturyzacji zadłużenia spółki; m.in. wydłużono ostateczny termin spłaty finansowania do końca 2030 r. oraz ustalono karencję w spłacie rat do końca czerwca 2027 r. - poinformowała Grupa Azoty w komunikacie giełdowym.

Za oceanem giełdy wzrosły

Indeksy w USA zwyżkowały na koniec sesji w poniedziałek, a S&P 500 i Nasdaq ustanowiły nowe historyczne rekordy. Analitycy wskazują, że na obawami o geopolitykę przeważają oczekiwania dotyczące wzrostu spółek z sektora AI.

Miliard złotych z EBI na rozwój sztucznej inteligencji

Allegro uzyskało finansowanie z Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI) w wysokości 1 mld zł na rozwój sztucznej inteligencji - poinformowała w poniedziałek platforma. Środki mają być przeznaczone m.in. na stworzenie centrum modeli uczenia maszynowego.

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.