Adam Maksymowicz: Biblioteka Wojciecha Korfantego

Korfanty litografia LENTZ stanislaw

fot: Stanisław Lentz - wikimedia.org

Litografia z galerii posłów do Sejmu Ustawodawczego RP (1919)

fot: Stanisław Lentz - wikimedia.org

Mijają kolejne rocznice związane z osobą Wojciecha Korfantego. Przy każdej tego rodzaju okazji odbywają się sesje, obrady i konferencje poświęcone jego myśli społecznej narodowej i państwowej. Ich plonem są liczne broszury, materiały i publikacje stale ukazujące nowy wymiar tego wielkiego polityka, działacza społecznego, wydawcy, dziennikarza i publicysty.

Wobec tak licznych hołdów, wyrazów uznania, analiz i opracowań, pomników, tablic pamiątkowych nazw ulic i placów, wydaje się, że uczyniono wszystko, co było możliwe, aby jego dorobek życia przybliżyć współczesnym pokoleniom rodaków. Mimo tych wszystkich godnych pochwały i uznania działań wydaje się, że sam Wojciech Korfanty nie byłby zadowolony z takiego właśnie podejścia do pamięci o jego osobie.

W przedstawianiu jego wielkości, dorobku i osiągnięć stosuje się na ogół popularny fasadowy schemat, w jakim z reguły przedstawia się w naszej obrzędowości wszelkie rocznice i biografie bohaterów narodowych. Wylicza się ich wszystkie dokonania, oddaje się należny hołd, wspomina się o okolicznościach, genialności itp. cechach ich charakteru. Stawia się pomniki, odsłania tablice pamiątkowe, składa się wieńce i zapala znicze.

Owszem, to wszystko jest potrzebne, ale jednocześnie jest tylko ceremonią - mało inspirującą do naśladowania, do kontynuowania i do rozwijania rozpoczętego przez nich dzieła. Kolejnym pokoleniom Wojciech Korfanty imponuje swoim rozmachem myśli politycznej, koncepcji i sposobu jej realizacji w konkretnych warunkach. Chciano by go naśladować, ale jak, skoro na pomniku jest tylko kilka słów, a w popularnych o nim wspomnieniach same ogólniki, które nie wiadomo jak przełożyć na konkretne warunki, w jakich przyszło nam żyć i działać?

Jest oczywiste, że aktualnie obchodzony rok Wojciecha Korfantego przyczyni się do szerszego zainteresowania jego osobą. Czy jednak organizatorzy, uczeni i politycy potrafią zainteresowanie to wypełnić treścią, która będzie w codziennym życiu umożliwiała milionom rodaków naśladowanie swego bohatera? Otóż, w tej sprawie są poważne wątpliwości. Barwny i uroczysty ceremoniał wspomnieniowy wymaga jednak pilnego uzupełnienia o liczne i popularne biografie, wypowiedzi, analizy, listy i wspomnienia dotyczące rozwiązywania konkretnych spraw w naszej najnowszej historii. Tego wszystkiego brak.

Publikacje na uchodźstwie

Pierwsze opracowania dotyczące myśli politycznej Wojciecha Korfantego opracowane zostały przez jego przyjaciół pod koniec drugiej wojny światowej w Londynie. Był to czas szczególny dla Polski - wyboru drogi do niepodległości. O drodze tej wiele możemy dowiedzieć się z wydanego tutaj opracowania pt. „Podstawowe zagadnienia Polski współczesnej w programie i pracach Wojciecha Korfantego”. O czym jest ta praca wydana w warunkach wojennych, mówią już pierwsze jej zdania z pierwszego rozdziału, które również z okazji 70 rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej warto przypomnieć: „W maju 1939 r. prasa niemiecka ogłosiła fotografie Paderewskiego, Witosa i Korfantego jako trzech mężów najwięcej przez Niemców znienawidzonych. Nazywając ich „trójką podszczuwaczy przeciw Niemcom” prasa niemiecka nie taiła radości z powodu losu, jaki ich spotkał w niepodległej Polsce”.

Korfanty, który twardo walczył o prawa Polski do Śląska, nigdy jednak nie odwzajemniał uczucia nienawiści do Niemców. Można nawet powiedzieć, że wręcz przeciwnie - doceniał ich dokonania na polu kultury, nauki i techniki oraz zawsze wyciągał rękę do zgody. W sprawach politycznych - tak krajowych, jak i międzynarodowych - trzeba zauważyć niezwykły dar analizy politycznej i logicznych wniosków, jakie wyciągał z niej i wprowadzał w życie Wojciech Korfanty.

Należą do nich m.in. postulaty ujęte później w Karcie Atlantyckiej dla całego świata. Jak pisze we wstępie do londyńskiego dzieła jego redaktor Michał Kwiatkowski: „Myśli i wskazania Wojciecha Korfantego oraz założenia, z których wychodził, powinien każdy Polak znać i przemyśleć na podstawie dzisiejszych naszych przejść i doświadczeń…”

Dzieło to przede wszystkim akcentuje chrześcijański charakter myśli politycznej Wojciecha Korfantego. Czytając tę nigdy więcej w Polsce nie drukowaną pracę można powiedzieć, że niektóre jej fragmenty zostały jakby wczoraj napisane. Przykładem niech będą następujące uwagi: „Przecież każdy człowiek uczciwy, każdy chrześcijanin, każdy patriota musi się rumienić ze wstydu, czytając dzieła i mowy bohaterów dnia, które się narzuca narodom jako nowe ewangelie. Cośmy dotychczas uważali za cnotę, przedstawiane jest w nich za zbrodnię, a co uchodziło za zbrodnię, zaleca się jako cnotę. Chce się zniszczyć chrześcijańskie pojęcie życia i świata i stworzyć nowy pogląd na świat, który nie zna poszanowania osobowości ludzkiej, które jest źródłem kultury i wielkości narodów europejskich. A jaka wieje z nich pogarda człowieka, jaka pogarda dla tradycji i dumy narodowej”. 1). Niewielki nakład tej pozycji miał za zadanie przypomnieć, utrwalić i zachować myśl polityczną Wojciecha Korfantego.

Pierwsza biografia

Jest paradoksem historii, że najlepszą do dziś dnia biografię Wojciecha Korfantego w 1975 roku napisał wrocławski historyk i polityk PRL – Marian Orzechowski. Książkę wydał Zakład Narodowy im. Ossolińskich we Wrocławiu. Oczywiście wszelkie zawarte w niej tendencyjne oceny należy odrzucić, jako rytualne dla tamtego okresu, lecz bez nich dzieło to nie mogłoby się w ogóle ukazać.

Pod względem faktograficznym, ilości zebranych materiałów i dokładności przez prawie 35 lat nikt nie mógł Orzechowskiemu dorównać. Jednocześnie autor, na ile było to możliwe, z równą dokładnością omówił jego dzieciństwo, młodość, działalność polityczną, społeczną i dziennikarsko–publicystyczną. Stosunkowo dokładnie opisał on najtrudniejsze chwile w życiu Korfantego, jakim była przymusowa jego emigracja w Pradze i w Paryżu, a następnie tragiczny powrót do kraju.

W latach PRL mimo ideowych oskarżeń zawartych w tej książce, nie była ona powszechnie dostępna. Jej nakład w wysokości 1750 egzemplarzy sprawił, ze trafiła tylko do największych w kraju bibliotek i wąskiego grona specjalistów zajmujących się osobą Wojciecha Korfantego. Z tego powodu nie miała ona szans dotarcia do szerokiego grona jego kontynuatorów na Górnym Śląsku i w całym kraju.

Niewątpliwą zasługą tego dzieła jest stosunkowo szczegółowe przedstawienie dziecinnych i młodzieńczych lat naszego bohatera. Przypomnieć trzeba, że Wojciech Korfanty urodził się w wielodzietnej rodzinie górniczej. Jego ojciec Józef był górnikiem kopalni „Fanny”. On sam zaś w czasie wakacji podejmował pracę górnika dołowego w kopalniach Górnego Śląska. Opisywana tu biografia mimo wszelkich ideowych zakłamań spełniła swoją rolę zachowania pamięci o Wojciechu Korfantym.

Na Śląsku

Od chwili sierpniowego przełomu politycznego w 1980 roku na Górnym Śląsku mimo stanu wojennego odżywa pamięć o Wojciechu Korfantym. W 1984 roku ukazuje się tu jego fundamentalna praca o Trzecim Powstaniu Śląskim pt. \"Wojciecha Korfantego Marzenia i Zdarzenia”.

Jest to zbiór jego polemicznych artykułów i wypowiedzi, jakie na gorąco pisał on w odpowiedzi na kierowane pod jego adresem zarzuty o zaprzepaszczenie szans na jeszcze większe zwycięstwo. Jest to dzieło niezwykłe, tak pod względem faktograficznym, jak i literackim i dziennikarskim, które w odcinkach ukazywało się w gazecie codziennej „Polonia”.

W końcowym tekście z tego cyklu napisał on: „I podkreślić jeszcze wypada, że powstania górnośląskie są jedynymi w dziejach Polski, w których lud prosty od pługa, kilofa i łopaty walczył o wolność i niepodległość Polski, lud pozbawiony niemal zupełnie inteligencji i mieszczaństwa, które mogłoby go poprowadzić. A szedł ten lud na pole walki nie dlatego, że rząd lub pan obiecywał mu uwłaszczenie lub inne korzyści materialne, lecz walczył jako uświadomiony obywatel w poczuciu, że na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za przyszłość narodu i państwa”.2)

Jest to pierwsza praca o stosunkowo dużym nakładzie 15 tysięcy egzemplarzy, mająca szansę dotarcia do szerszego grona odbiorców. Dzisiaj jest ona już antykwaryczną rzadkością.

Pewnym powtórzeniem pomysłu londyńskiego wydania jest praca pod redakcją Edwarda Balawajdera „Wojciech Korfanty – Naród, Państwo, Kościół”, jednakże z innym wyborem tekstów, wydana w 1992 r. przez Księgarnię św. Jacka w Katowicach.

Kilka lat później ten sam redaktor, w tym samym wydawnictwie przygotował kolejną pozycję pt. ” Wojciech Korfanty – Myśl katolicko-społeczna i działalność” z przedmową abp Damiana Zimonia. Obie te niezwykle cenne pozycje wydane w nakładzie ok. tysiąca egzemplarzy, mają charakter symboliczny w stosunku do potrzeb i konieczności upowszechnienia myśli politycznej Wojciecha Korfantego.

Ostatnim dziełem poświęconym myśli Wojciecha Korfantego jest publikacja zbioru jego listów, które opracował znany katowicki humanista i uczony profesor Henryk Przybylski. Albumowo wydane przez Górnosląską Wyższą Szkołę Handlową im. Wojciecha Korfantego dzieło to rozeszło się natychmiast, co świadczy o głodzie czytelniczym i faktograficznym dotyczącym osoby Wojciecha Korfantego.

W przeglądzie śląskiej literatury nie sposób pominąć miesięcznik „Śląsk”, który obok artykułów i tekstów związanych z Wojciechem Korfantym zamieszcza wiele dokumentów związanych z jego osobą. Jednym z nich jest sławna jego mowa z dnia 25 października 1918 roku wygłoszona w Reichstagu, w której z całą mocą zażądał niepodległości Polski, wyciągając jednocześnie przyjazną dłoń do Niemców.3)

Można jeszcze odnotować periodyczne broszury i okazjonalne wydawnictwa ukazujące się przede wszystkim w Katowicach i we Wrocławiu. Ich nakłady to kilkaset sztuk na ogół przeznaczonych dla uczestników sympozjów, konferencji i innych uroczystości.

Biblioteka Wojciecha Korfantego

Doceniając wszystkie uroczystości związane z rokiem Korfantego trzeba zauważyć bardzo skromne propozycje wydawnictw nawiązujących do jego myśli politycznej, gospodarczej i społecznej, które mimo upływu kolejnych dziesiątków lat zachowały swój uniwersalny i stale aktualny charakter. Jedyna poważniejsza inicjatywa Biblioteki Śląskiej wydania w tym roku zbioru jego przemówień i wystąpień z lat 1907–1918 na forum Reichstagu i Landtagu to zaledwie wstęp do wielkich dokonań Korfantego na polu publicystyki, pisarstwa politycznego i doktryny katolickiej nauki społecznej, której był wierny do końca życia.

Pod tym względem istnieje pilna potrzeba utworzenia biblioteki dzieł Wojciecha Korfantego. Po pierwsze najwyższy już czas wydać jego dzieła zbiorowe. Po drugie należy dokonać masowych wznowień najbardziej popularnych jego wystąpień. I po trzecie trzeba utworzyć powszechnie dostępny zbiór jego wszystkich wypowiedzi, publikacji, wydań, artykułów i wspomnień w postaci biblioteki Wojciecha Korfantego. Trzeba moim zdaniem zrobić wszystko, co jest możliwe, aby znane było nie tylko wielkie dzieło dokonań materialnych Wojciecha Korfantego, ale też, aby jego dzieło ducha mogło trafić pod przysłowiowe strzechy każdego domu na Śląsku i w całej Polsce.
_______________
1) Michał Kwiatkowski: Podstawowe Zagadnienia Polski Współczesnej. Wydane staraniem jego przyjaciół. Londyn 1944.
2) Wojciecha Korfantego „Marzenia i zdarzenia”. Redakcja: Władysław Zieliński. Śląski Instytut Naukowy. Katowice 1984.
3) Wojciech Korfanty: „Chcemy Polski” – Śląsk. Nr 6(80). Rok VIII. Czerwiec 2002.

Czytaj więcej:
Adam Maksymowicz: Korfanty - hetman ludu śląskiego
Recenzja: Śląska opowieść o Wojciechu Korfantym
Tablica Wojciecha Korfantego w Pradze
Korfanty – człowiek niezłomny
Rok Korfantego - kulminacyjne wydarzenia w sierpniu

\"\"Od redakcji:
W ostatnich dniach nakładem chorzowskiego wydawnictwa Videograf II ukazała się książka Jana F. Lewandowskiego - opisywana jako pierwsza pełna biografia Korfantego, przedstawiająca go w ujęciu popularnym. Autor odsłania najbardziej dramatyczne wydarzenia z życia polityka. Opowiadając burzliwe losy Korfantego, eksponuje ich sensacyjne nieraz fragmenty. Prezentuje go zarówno w wymiarze politycznym, jak i prywatnym, na tle wydarzeń historii górnośląskiej, polskiej i europejskiej. Przekonuje też, że potrzebne jest odkrywanie Korfantego na nowo, gdyż tak naprawdę wcale go nie znamy.

Jan F. Lewandowski (ur. 1952) - historyk, filmoznawca, dziennikarz i publicysta, animator kultury. Związany w przeszłości kolejno z \"Dziennikiem Zachodnim\", \"Panoramą\", \"Katolikiem\", \"Premierą\" (redaktor naczelny) i miesięcznikiem \"Śląsk\" (kierownik działu społeczno-historycznego). Zajmuje się historią kina i Górnego Śląska.

• Jan F. Lewandowski: \"Wojciech Korfanty\", Chorzów 2009, Videograf II

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Konferencja „Trójkąt Transformacji”. Nie tylko o nowych szansach dla regionów górniczych

W auli Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach trwa konferencja „Trójkąt Transformacji”, Rozmawiamy o transformacji energetycznej, przyszłości gmin górniczych, finansowaniu MŚP, bezpieczeństwie cyfrowym, zasobach strategicznych i odporności regionu. W konferencji biorą udział m.in. przedstawiciele rządu, przedsiębiorcy, naukowcy, samorządowcy. Wydarzenie zorganizowali: Wydawnictwo Gospodarcze, właściciel „Trybuny Górniczej” i portalu nettg.pl oraz Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach.

Kodeks dobrych praktyk w ostatniej fazie konsultacji

Ministerstwo Aktywów Państwowych jest otwarte na pomysły dotyczące wdrażania idei local content. Kodeks dobrych praktyk w tym obszarze jest w ostatniej fazie konsultacji i w najbliższym czasie może zostać podpisany przez premiera - poinformowała wiceminister aktywów państwowych Eliza Zeidler.

Rozruch Maszyn Industriady 2026 - 12 czerwca w Galerii Szyb Wilson

To będzie artystyczna podróż między tradycją a technologią - 12 czerwca w Galerii Szyb Wilson w Katowicach odbędzie się Rozruch Maszyn Industriady 2026. W programie wyjątkowe spektakle, nowoczesne multimedia i teatr uliczny. - Wydarzenie będzie efektownym prologiem przed weekendową Industriadą, organizowaną w 48 obiektach na terenie województwa śląskiego – podkreślają w Instytucie im. Wojciecha Korfantego, który organizuje festiwal.

Połączyli potencjał całej branży surowcowej

Wspólny front nauki, geologii i górnictwa dla cyberbezpieczeństwa sektora. Politechnika Śląska oraz Główny Instytut Górnictwa – Państwowy Instytut Badawczy dołączają do ISAC SIG — centrum wymiany i analizy informacji o zagrożeniach dla sektora surowców i georóżnorodności. Porozumienie w tej sprawie podpisano 10 czerwca br. w Politechnice Śląskiej. To kolejny etap budowy krajowej platformy współpracy na rzecz odporności cyfrowej górnictwa, energetyki, sektora surowcowego i infrastruktury krytycznej.