Adam Maksymowicz: Atomowa rocznica
fot: rosatom.ru
Prace w Namibii prowadzić ma rosyjski koncern Rosatom
fot: rosatom.ru
W cieniu japońskiej tragedii nuklearnej w Polsce obchodzony jest rok Marii Curie – Skłodowskiej, której wynalazki i odkrycia stały się fundamentem dla dalszego rozwoju technologii jądrowych i nuklearnych na całym świecie. Przypomnijmy, że u źródeł wielu osiągnięć współczesnej cywilizacji technicznej znajdują się odkrycia naszych rodaków.
Podstawy dla rozwoju przemysłu naftowego stanowiły wynalazki i prace Ignacego Łukaszewicza (1822-1882), wynalazcy lampy naftowej i prekursora eksploatacji złóż tego surowca energetycznego. Tak samo początki przemysłu nuklearnego i energetyki jądrowej stworzyły odkrycia promieniotwórczości dokonane przez Marię Curie - Skłodowską. Sto lat temu otrzymała ona po raz drugi nagrodę Nobla za wydzielenie czystego radu. Z tej okazji w dniu 8 marca br. w setną rocznicę Dnia Kobiet na Wydziale Chemii Uniwersytetu Warszawskiego odsłonięto poświęconą jej tablice pamiątkową. Jest to ze wszech miar godne, a nawet bardzo skromne uczczenie jej wielkich osiągnięć.
Przemawiając na tej uroczystości Hanna Trojanowska, Pełnomocnik Rządu ds. Polskiej Energetyki Jądrowej, powiedziała: - Jest to szczególnie ważna data także dla polskiej atomistyki, gdyż zbiega się w czasie z inauguracją Programu polskiej energetyki jądrowej. Jego realizacja poprawi stan bezpieczeństwa energetycznego państwa i pozwoli produkować energię elektryczną po racjonalnych kosztach i z uwzględnieniem norm ochrony środowiska.
Pod tym względem Polska jest daleko w tyle za prawie wszystkimi państwami nie tylko Europy, ale i świata. Podjęty aktualnie program rozwoju energetyki jądrowej wydaje się, że największe na razie sukcesy osiąga na papierze.
Koszta nauki
W całym tym programie są one najmniejsze, ale chyba też najbardziej istotne. Bez wykształconej w tym zakresie ilościowo przygotowanej kadry niewiele da się zrobić. Oczywiście można zatrudnić przede wszystkim najbardziej liczną ilość kształconych pod tym względem specjalistów z Francji. Tu kłania się nam francuska tradycja kontynuacji dzieła małżonków Marii Skłodowskiej i Piotra Curie. Dziś owocuje ona pełna niezależnością energetyczna Francji w produkcji energii elektrycznej opartej przede wszystkim na elektrowniach jądrowych. Na tym tle polska atomistyka jest dopiero w powijakach. Brakuje u nas wyższych uczelni specjalizujących się w kształceniu absolwentów do budowy i obsługi elektrowni jądrowych. W jakieś mierze jest to dalsza konsekwencja zaborów. Tym razem bardziej współczesnych. Nasz wschodni powojenny patron polityczny nigdy nie darzył zaufaniem nawet najbardziej oddanych sobie komunistów w Polsce. Wiadomo, że od wiedzy o reaktorach jądrowych do bomby atomowej droga jest krótka. Polska była zawsze trudnym problemem dla ZSRR. Dlatego uważano, ze bezpieczniej jest rozwijać energetykę jądrowa w Czechach, w Bułgarii, czy też na Węgrzech niż w Polsce. Negatywny stereotyp energii jądrowej tak mocno zakorzenił się w polskiej świadomości, że nawet podjęte 25 lat temu realne próby budowy pierwszej elektrowni atomowej na skutek masowych protestów trzeba było zaniechać. Dzisiaj na szczęście panuje już całkiem inna świadomość opanowania procesów jądrowych i bezpiecznego ich wykorzystania. Awaria reaktora w Czarnobylu okazała się tylko jednostkowym wydarzeniem, które nigdy już więcej się nie powtórzyło. Wracając do nauki to pozytywnym elementem są kilkuletnie staże rozpoczęte przez polskich naukowców w czołowych światowych centrach wykorzystania energetyki jądrowej. Jest nadzieja, ze kadra ta po powrocie do kraju będzie trzonem nowych wydziałów atomistyki na polskich uniwersytetach i politechnikach.
Cena i termin
Pod tym względem nie są one jeszcze ściśle sprecyzowane. Wiadomo jednak, ze będą one liczone przynajmniej w dziesiątkach miliardów euro. Na razie takich pieniędzy w polskim budżecie brakuje. Nic nie wskazuje na to, aby tez znalazły się one w najbliższej przyszłości. Budżet państwa musi gwałtownie obniżyć swoje wydatki, aby utrzymać założone dla niego kryteria deficytu narzucone przez traktaty UE. Rząd nie musi jednak pokrywać całości wydatków na budowę reaktora. Część z nich można uzyskać z środków prywatnych poprzez utworzenie konsorcjum firm, banków i państwa. Mimo tego wkład z budżetu musi mieć podstawowe znaczenia, aby ruszyła budowa elektrowni jądrowej. Na razie dużo się mówi o przygotowaniach do podjęcia tego zadania. Przygotowywane jest nowe prawo atomowe oraz inne ustawy umożliwiające bezpieczną realizacje tego programu. Każda złotówka wydawana na ten cel wydaje się, że jest sto razy analizowana. Przykładem jest wstrzymanie powołania Polskiej Agencji Atomistyki, która miała być urzędem nadzorującym bezpieczną realizacje całego programu. Planowe powołanie jej w bieżącym roku zostało jednak wstrzymane na skutek sprzeciwu ministra skarbu, który nie ma już w budżecie przeznaczonych na ten cel pieniędzy. W ten sposób planowane zakończenie pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce w roku 2020 uległo już przesunięciu na rok 2022. Zachodzi obawa, że dalsze kłopoty finansowe państwa datę tę mogą przesunąć jeszcze o kilka lat.
Miejsce energetyki jądrowej
Wszyscy, którzy uważają, ze energetyka jądrowa będzie eliminować z polskiego rynku elektrownie opalane węglem kamiennym i brunatnym są w głębokim błędzie. Nie nastąpi to ani za dwadzieścia lat, ani za pięćdziesiąt, a być może, ze dopiero po tej dacie proporcje zaczną się wyraźniej zmieniać na korzyść energetyki jądrowej. Przemawia za tym przede wszystkim wysoki koszt inwestycji początkowej w wypadku budowy kolejnych elektrowni jądrowych. O tym zadecyduje jednak stan budżetu w kolejnych latach jego realizacji. Są poważne wątpliwości, czy będzie on w przyszłości znacząco lepszy od stanu jaki przedstawia się obecnie. Drugą barierą jest stosunkowo niewielka moc takiej elektrowni, na ogół mieszcząca się w granicach 1000 MW. Węglowe zaś elektrownie mają pod tym względem wielokrotną przewagę. Ich zastąpienie nie wydaje się możliwe przy stałym wzroście prognozowanego zapotrzebowania przez gospodarkę energii elektrycznej. W tej sytuacji energetyka jądrowa może, co najwyżej uzupełnić braki energii elektrycznej wynikające z rozwoju gospodarki. Tym bardziej jest to realna perspektywa, że program energetyki jądrowej bardzo powoli nabiera tempa realizacji swoich zamiarów.
Równe szanse
Nie wydaje się, aby polityka przeciwstawiania energetyki jądrowej jej klasycznym dotąd producentom miał jakikolwiek sens. Program energetyki jądrowej ma być realizowany obok, a nie przeciw niej. Tymczasem zarówno w samym ministerstwie gospodarki, jak i w mediach oraz w wypowiedziach polityków jest jakby na odwrót. Powtarza się za opiniami UE, że energetyka węglowa odpowiedzialna jest za katastrofalne skutki ocieplenia klimatu, choć każdy z nas po ciężkiej minionej zimie wie, że jest dokładnie na odwrót. Szukając optymalnych rozwiązań wskazane jest, aby te same kryteria jakie stosuje się do energetyki jądrowej obowiązywały również w energetyce klasycznej. Chodzi tu o równe szanse rozwoju. O równe warunki promocji. O troskę rządu taką sama dla strych, jak i nowych metod wytwarzania energii. Lekceważenie tego, co mamy w jakiejś mierze w nadmiarze, a więc węgla kamiennego i brunatnego może zemścić się bardzo boleśnie.
Trzecie rozwiązanie
Ma nim być energetyka oparta na gazie ziemnym. Jest to dość szczególna koncepcja. Wiadomo, że nasze własne zasoby tego gazu wystarczają zaledwie na zaspokojenie potrzeb gospodarstw domowych. Pozostałe jego ilości, przede wszystkim dla potrzeb gospodarki i elektrowni gazowych musimy importować z Rosji. W ten sposób nasza niezależność i tzw. bezpieczeństwo energetyczne zamiast się powiększać ulega dalszej redukcji. Nie mówiąc już o gwarancjach dostaw tego gazu i jego wyśrubowanych cenach. Ostatnie decyzje w tej materii budowy gazowych bloków energetycznych w Blachowni oraz w KGHM są zalążkiem dalszych kryzysów pod tym względem i powstawania kolejnych napięć na linii Polska – Rosja. Rozwiązanie to pod każdym względem jest najgorsze z możliwych.
Nasza szansa
Energetyka jądrowa jest dla nas spóźnioną szansą nadrobienia wszystkich dotychczasowych zaniedbań w tym zakresie. Daje ona nam pełniejsze szanse samowystarczalności energetycznej. Paliwo jądrowe mimo jego wysokiej ceny jest stale bardzo opłacalne i łatwo dostępne na międzynarodowym rynku. W ostateczności mamy też jego własne zasoby starczające nam na setki lat. Czcząc geniusz naszej rodaczki starajmy się zachować umiar i zdrowy rozsądek przynajmniej w stosunku do tego, co już posiadamy. Spokojne i zdrowe relacje energetyki jądrowej z energetyka węglową są naszą szansa, której nie wolno nam zmarnować.