Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.31 USD (-0.02%)

Srebro

84.98 USD (-0.46%)

Ropa naftowa

100.71 USD (+3.95%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.79%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.31 USD (-0.02%)

Srebro

84.98 USD (-0.46%)

Ropa naftowa

100.71 USD (+3.95%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.79%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Aby kombajn nie był statycznym eksponatem

fot: Andrzej Bęben/ARC

Na razie do uruchomienia kombajnu trzeba kogoś z uprawnieniami...

fot: Andrzej Bęben/ARC

+10 Zobacz galerię

Galeria
(13 zdjęć)

Szacuje się, że w tym roku Europejski Ośrodek Kultury Technicznej i Turystyki Przemysłowej w Zabrzu, czyli Skansen Górniczy Królowa Luiza, odwiedzi 210 tys. zwiedzających. Dyrekcja Muzeum Górnictwa Węglowego z umiarkowanym optymizmem liczy, że w przyszłym roku szkoleniową kopalnię węgla kamiennego, jedyne takie muzeum w Europie, zobaczy ćwierć miliona turystów...

Więcej nie sposób, ze względów technicznych i bezpieczeństwa, wprowadzić kilkanaście metrów pod ziemię. Jeśli zainteresowanie ofertą Ośrodka przekroczy tzw. limity, to dyrekcja MGW nie wyklucza wprowadzenia instytucji wcześniejszych zapisów. Takie rozwiązanie wydaje się całkiem możliwe po tym, co zanotowano w Ośrodku w ostatnią niedzielę stycznia. Takich kolejek do kas tutaj jeszcze nie widzieli. I nie było czegoś takiego w historii tego niezwykłego muzeum, by ludzie spod kas zostali odprawieni z kwitkiem.

- Nam udało się zejść. Zobaczyć coś takiego, te pracujące maszyny górnicze, przejechać się kolejką, pozginać trochę karku podczas tej wycieczki, to jest coś fantastycznego! U nas w Niemczech nie ma czegoś takiego. Owszem, jest parę takich muzeów górniczych, ale to nie to, co w Zabrzu. Nasze są na powierzchni, a maszyny stoją nieruchomo jak pomniki - chwali Hans Kirsche, który z Zagłębia Ruhry do Zabrza przyjechał odwiedzić rodzinę.

Uzupełnieniem i rozwinięciem podziemnego Ośrodka jest interaktywna wystawa Dolina Węgla, prezentująca historię węgla w rozmaitych ujęciach, w parku rodzinnym 12C można zażyć relaksu. I pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno w tym miejscu, w Zabrzu przy ul. Sienkiewicza, wiało zapomnieniem. A teraz dzięki wsparciu z funduszy unijnych górniczą historię (nie tylko) Górnego Śląska przypomina muzeum-kopalnia o nieco przydługiej nazwie.

Trzeci element
Nie, to jeszcze nie real, ale wytwór wyobraźni bazującej na faktach mających pokrycie w rzeczywistości. Dla dyrekcji MGW takie obrazki, jak wyżej namalowane, to kwestia bliższej niż dalszej przyszłości.

- Chcemy być taką "węglową Wieliczką" - planuje Bartłomiej Szewczyk, dyrektor MGW.

Muzealnicy ze wszystkich zabytkowych kopalń w Polsce mają kompleks Wieliczki. Tych grubo ponad milion turystów rocznie robi wrażenie. Problem w tym, że Wieliczka jest jedna. I dlatego w Zabrzu za grube unijne pieniądze (i przy niemałym trudzie) powstaje coś, co dla określonego odbiorcy może być nie mniej atrakcyjne od osławionej Wieliczki. Teraz przed turystami stoją tradycyjne - w formie i przekazie muzeum górnictwa - (wystawy, gabloty, zbiory) i zabytkowa kopalnia Guido.

Skansen Górniczy Królowa Luiza (wraz ze wszystkimi przyległościami) ma być trzecim elementem "węglowej Wieliczki". Guido powoli staje się czymś w rodzaju podziemnego centrum kultury, z możliwością przejścia ponad 2 km chodnikiem, 320 m pod ziemią. Skansen, a szczególnie wszystko to, co znajduje się pod ziemią, w okolicy szybu Wyzwolenie, w całej tej koncepcji ma być miejscem prezentacji tego, czym jest kopalnia, czym jest sztuka górnicza itp.

- Mamy co prezentować, kilkanaście ciężkich maszyn górniczych jest na chodzie. Dla zwiedzającego lepiej jest, gdy będzie widział eksponat, że się tak wyrażę, w ruchu, a nie na jakimś cokole - przekonuje inż. Tomasz Bugaj, główny specjalista ds. górniczych w zabrzańskim MGW.

Dla aktywnej prezentacji
Skansen Górniczy to dwa szyby: Carnall i Wyzwolenie. Nas interesuje teraz ten drugi, bo to pod nim, maksymalnie 17 m pod ziemią, powstaje muzeum niestatyczne. Będzie można zejść do niego po schodach - od strony Wyzwolenia - lub dopłynąć łodzią i dojść piechotą od strony Carnalla.

- Chcemy jak najwierniej przedstawić pracę kopalni, która jeszcze od lat 20. przez 70 lat pełniła funkcję szkoleniowej dla pobliskiej szkoły górniczej. Za Gierka została wyposażona w maszyny używane w tamtych czasach. Mamy tu m.in. kombajny ścianowe KWB-3 i 3RDU w obudowie zmechanizowanej z Fazosu, wrębiarkę łańcuchową, kombajn chodnikowy Alpina AM-50 z pełną odstawą urobku, przenośniki zgrzebłowe, przenośniki taśmowe, 700 m torów dla kolejki, szybik międzypoziomowy - wylicza inż. Bugaj.

400-metrowy przenośnik taśmowy można puścić w ruch. Kombajn 3RDU może przemieszczać się wzdłuż

70-metrowej ściany. Tak samo jak wrębiarka łańcuchowa. I inne maszyny. Jest tylko jeden problem. Prawny.

- Po pożarze w Luizie, przed dwoma laty, placówka przeszła pod rygor prawa górniczego. A ono stanowi jasno: aby uruchomić jakąś maszynę, trzeba mieć do tego uprawnienia. Trudno sobie wyobrazić, by muzeum zatrudniało kilkunastu operatorów sprzętu, tym bardziej że o ile mnie pamięć nie myli, to nie ma już operatorów wrębiarek łańcuchowych, bo to jest sprzęt nieużywany już dziś w górnictwie. Szukamy więc sposobu, by podołać temu problemowi - przyznaje inż. Bugaj.

Z pomocą "innemu zakładowi stosującemu techniki górnicze w celu ochrony zabytków" przyszedł Główny Instytut Górnictwa. Dr inż. Dariusz Stefaniak podkreśla, że po wyremontowaniu maszyn możliwe jest ograniczenie ich funkcji tylko do pokazowych. Wówczas nie trzeba byłoby do ich obsługi kombajnisty, ale osoby przeszkolonej do uruchomienia pokazu, inaczej: wajchowego.

W MGW liczą, że z pomocą producentów maszyn górniczych, z którymi w połowie lutego chcą spotkać się na okolicznościowym sympozjum, uda się sprawić, że 40 proc. maszyn będzie można używać w aktywnej demonstracji i w zgodzie z prawem górniczym. Czy taką (odpłatną) współpracą będą zainteresowani producenci? Gdyby jednak nie udało się uczynić ekspozycji aktywną, to? Mówi się trudno. Nawet i w takiej sytuacji Skansen Górniczy byłby jedynym w Europie...

W galerii: kopalnia ćwiczebna. Zabrze, styczeń 2014 r. (zdjęcia: Andrzej Bęben - nettg.pl).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.