ABW o rosyjskim szantażu wobec Famuru

fot: Maciej Dorosiński

TDJ posiada obecnie 46,89 proc. udziału w kapitale zakładowym Famuru

fot: Maciej Dorosiński

Jak informowaliśmy w portalu netTG.pl, pod koniec lutego katowicki Famur - który jest m.in. producentem maszyn górniczych – był szantażowany. W siedzibie spółki pojawiło się dwóch rosyjskojęzycznych mężczyzn, którzy oczekiwali sprzedaży aktywów Famuru znajdujących się w Rosji i Kazachstanie za odpowiednio 1 tysiąc i 45 tysięcy euro, czyli znacznie poniżej ich faktycznej wartości. W przeciwnym razie mieli ujawnić informacje, które skompromitowałyby spółkę. Sprawę wyjaśnia Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Przypomnijmy, że ABW - jak to jest opisane na stronie Agencji - jest służbą specjalną powołaną do ochrony porządku konstytucyjnego Rzeczpospolitej Polskiej.

„Zakres naszych zadań koncentruje się na ochronie bezpieczeństwa wewnętrznego państwa i obywateli. Jako służba specjalna podlegamy kontroli cywilnej: nasze działania nadzoruje Premier i kontroluje Sejm” – możemy przeczytać na stronie.

W związku z zaistniałą sytuacją zwróciliśmy się do ABW z pytaniami dotyczącymi sprawy Famuru i dziwnej wizyty rosyjskojęzycznych gości. Pytania dotyczyły m.in. tego, czy ustalono personalia osób, które szantażowały spółkę; czy zgromadzono materiał dowodowy w tej sprawie; kiedy ruszy śledztwo oraz czy sprawa Famuru to odosobniony przypadek i czy może w przeciągu ostatnich 12 miesięcy miały miejsce w Polsce podobne zdarzenia.

Odpowiedź z ABW otrzymaliśmy w środę, 15 marca. Agencja stwierdziła, że nie będzie komentować tej sprawy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jest szansa dla Megalopolis Katowice-Ostrawa? Zbliża się konferencja pod patronatem netTG.pl

Trybuna Górnicza” i portal netTG.pl patronują XXXII Międzynarodowemu Spotkaniu Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbędzie się 11 czerwca br.

Historia Bogdanki zaczęła się od odwagi śląskich geologów

Lubelska kopalnia jest dowodem, że w górnictwie najważniejsze decyzje zapadają na długo przed pierwszą toną węgla.

Zwycięstwo w finale Rolanda Garrosa nie dla Mai, ale ona i tak wygrała!

Nie udało się Mai Chwalińskiej, tenisistce z Dąbrowy Górniczej, zawodniczce klubu BKT Advantage Bielsko-Biała, wygrać prestiżowego turnieju Rolanda Garossa w Paryżu. W finale, trwającym niespełna dwie godziny, pokonała ją Rosjanka Mirra Andriejewa. Maja rozegrała w Paryżu 10 spotkań, wygrała dziewięć. To niesamowity sukces dla kwalifikantki.

Atom, gaz i SMR-y to filary bezpieczeństwa. Ale węgiel też będzie jeszcze potrzebny

Rozmowa ze Sławomirem Żygowskim, prezesem polskiego oddziału GE Vernova