86 proc. dróg krajowych w Polsce ma najwyższy poziom ryzyka

Mapa ryzyka indywidualnego eurorap pl

Najnowsza mapa ryzyka indywidualnego na drogach w Polsce

Drogi krajowe w województwach: lubelskim, świętokrzyskim i podkarpackim należą do najbardziej niebezpiecznych w kraju. Z atlasu ryzyka na drogach krajowych w Polsce w latach 2006-2008 wynika, że 86 proc. stanowią odcinki o najwyższym poziomie ryzyka.

Atlas został przygotowany przez naukowców z Katedry Inżynierii Drogowej Politechniki Gdańskiej i ekspertów Polskiego Związku Motorowego i Fundacji Inżynierii Lądowej. Powstał w ramach kampanii Programu EuroRAP w Polsce.

Główny autor atlasu, dr Kazimierz Jamroz z Politechniki Gdańskiej powiedział w piątek, że pod względem liczby ofiar śmiertelnych na drogach w 2008 r. (prawie 5,5 tys. osób), Polska była na pierwszym miejscu wśród krajów Unii Europejskiej.

- Niestety, jeżdżąc po polskich drogach jesteśmy narażeni na bardzo duże ryzyko, bo na 17 tys. km dróg krajowych aż 86 proc. stanowią odcinki o najwyższym poziomie ryzyka - podkreślił.

Na mapach najbardziej niebezpieczne odcinki dróg są oznaczone na czarno i czerwono.

Według autorów map, prawie 70 proc. wszystkich wypadków, w których giną ludzie lub odnoszą ciężkie obrażenia, ma miejsce na czarnych odcinkach. - To właśnie na tych odcinkach jesteśmy narażeni na 12-krotnie wyższe ryzyko bycia ofiarą śmiertelną lub ciężko ranną niż na odcinkach zielonych - dodał dr Jamroz.
Autostrady spełniające kryteria o najmniejszym poziomie ryzyka stanowią zaledwie 4 proc. długości sieci dróg krajowych w Polsce - dodał.

Atlas zawiera mapy ryzyka bycia ofiarą śmiertelną lub ciężko ranną w wypadku na drogach krajowych w Polsce w podziale na rodzaje ryzyka oraz najczęstsze przyczyny i miejsca wypadków drogowych.
Jamroz podkreślił, że na drogach krajowych alkohol nie jest główną przyczyną wypadków, bo \"kierowcy po spożyciu alkoholu rzadko wyjeżdżają na drogi krajowe, poruszają się przede wszystkim po drogach lokalnych\".
Mapy ryzyka powstały w oparciu o policyjne dane statystyczne.

Zdaniem Jamroza, są ogromne możliwości wykorzystania mapy ryzyka indywidualnego, która może być przydatna kierowcom planującym podróż. - Kierowcy będą mogli świadomie wybierać trasę według kryterium minimalizacji niebezpieczeństwa - dodał.
Poinformował, że jedna z map jest próbą przedstawienia prognozy ryzyka na lata 2013-2015, kiedy do użytku kierowców zostanie oddanych wiele odcinków autostrad. Wynika z niej, że w 2015 r. drogi o najwyższym poziomie ryzyka stanowić będą tylko 41 proc. długości dróg krajowych.
Polskie mapy zostaną włączone po raz pierwszy do paneuropejskiej mapy bezpieczeństwa ruchu drogowego, która zostanie zaprezentowana posłom Parlamentu Europejskiego 2 grudnia w Brukseli.

Celem Programu EuroRAP w Polsce, jak i w 9 pozostałych państwach europejskich uczestniczących w projekcie, jest podniesienie świadomości nt. bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz upowszechnianie map ryzyka drogowego.
Mapy znajdują się na stronie www.eurorap.pl.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.

Wkrótce modernizacja katowickiego tunelu i kopuły na rondzie gen. Ziętka

Miejski Zarząd Ulic i Mostów w Katowicach przystępuje do realizacji zadań związanych z modernizacją i remontem infrastruktury technicznej Tunelu Katowickiego oraz obiektu „Kopuła nad Rondem”. Prowadzone prace poprawią bezpieczeństwo użytkowników.

Enea: Polska będzie potrzebować kilkanaście mln ton węgla; Bogdanka może dać połowę

W perspektywie 10 lat Polska może potrzebować kilkanaście milionów ton węgla rocznie; połowę tego zapotrzebowania może zaspokoić Bogdanka - uważają przedstawiciele Enei, głównego akcjonariusza Bogdanki.