8 marca: najpierw spakuj zakup, potem zapłać

fot: Andrzej Bęben/ARC

W większości działających w Polsce sieci handlowych funkcjonują tzw. normy tempa skanowania. Kasjerki w marketach na zeskanowanie jednego produktu mają nieco ponad 2 sekundy

fot: Andrzej Bęben/ARC

W południe na ulicy Stawowej, głównym miejskim deptaku, w Katowicach stanie sklepowa kasa, przy której mieszkańcy miasta będą się mogli przekonać, jak ciężka jest praca kasjerki w super- i hipermarketach. Będą mogli sprawdzić się w tej roli.

To jednak nie żywa reklama któregoś z hipermarketów, ale akcja Solidarności, która tym sposobem chce zwrócić uwagę opinii publicznej na wyśrubowane normy pracy w sieciach handlowych.

Alfred Bujara, szef handlowej Solidarności obiecuje, że uliczny happening będzie jak najbardziej pokazywał, czy jest praca w markecie, na tzw. kasie.

- Będziemy zapraszać przechodniów, żeby na chwilę usiedli przy naszej kasie i sami się przekonali, jak to jest, gdy trzeba pracować jak automat, bez chwili wytchnienia, w kolejce niecierpliwią się klienci, a za plecami krzyczy kierownik.

Do czego sprowadzają się te wyśrubowane normy pracy przeciwko którym w widowiskowy sposób protestują związkowcy?

W większości działających w Polsce sieci handlowych funkcjonują tzw. normy tempa skanowania. Kasjerki w marketach na zeskanowanie jednego produktu mają nieco ponad 2 sekundy. Jeżeli nie wyrobią normy, czeka je pogadanka z przełożonym, obcięcie premii a nawet zwolnieni z pracy.

- Na przykład w marketach sieci Carrefour norma wynosi ceny 25 produktów na minutę, co w przeliczeniu daje 2,4 produktu na sekundę. W Lidlach w zależności od sklepu kasjerka musi zeskanować ceny 30-35 produktów w ciągu minuty. Tak szybko nie da się po prostu pracować. W przypadku części towarów kasjerki muszą otworzyć pudełko i sprawdzić, czy w środku jest właściwy produkt. Z bardziej wartościowych artykułów trzeba pościągać zabezpieczenia. Zdarza się również, że kod kreskowy jest nieczytelny i trzeba go wbijać ręcznie - dodaje szef handlowej Solidarności.

Zdaniem związkowców wzięte z sufitu normy są wynikiem ogromnych niedoborów zatrudnienia w handlu.

W większości marketów gołym okiem widać, że pracowników jest coraz mniej, a mimo kolejek ponad połowa kas stoi pusta. Dziesięć lat temu sklepy wielkopowierzchniowe w Polsce zatrudniały nawet cztery razy więcej pracowników niż dzisiaj. Kiedyś np. w dużych marketach sieci Real pracowało od 400 do 420 osób, obecnie te same sklepy zatrudniają ok. 120 pracowników, a obroty wcale nie spadły.

Oprócz sklepowej kasy związkowcy przygotowali również ulotki zawierające apel do klientów, aby ci będąc w sklepie najpierw pakowali swoje zakupy do toreb, a dopiero później za nie płacili. Akcje ulotkowe zostaną przeprowadzone w kilkunastu miastach w Polsce m.in. w Gdańsku, Łodzi, Warszawie i Bydgoszczy.

- Jeżeli zapłacimy za zakupy od razu, kasjerka musi zacząć skanować produkty następnej osoby. Zakupy jednych klientów mieszają się z zakupami następnych i często wybucha awantura, a wtedy najbardziej dostaje się właśnie pani siedzącej za kasą - tłumaczy Alfred Bujara.

Ponad 70 proc. zatrudnionych w handlu to kobiety. Data protestacyjnych happeningów nie jest więc przypadkowa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.