75 mld zł z funduszy unijnych

fot: Andrzej Bęben/ARC

Nowa płaca minimalna oznacza, że pracownik otrzyma na rękę 1286 zł, czyli cała podwyżka wyniesie ok. 49 zł netto

fot: Andrzej Bęben/ARC

Napięta sytuacja międzynarodowa i zmienna sytuacja na rynkach surowców i walut utrudniają prognozowanie rozwoju gospodarki w 2015 roku. Perspektywy dla Polski są jednak nie najgorsze. Nic nie powinno zagrozić wzrostowi PKB na poziomie 3 proc.

Najważniejsze dla polskiej gospodarki są nadal fundusze płynące z Unii Europejskiej. W 2015 roku Polska nadal będzie korzystać ze środków przydzielonych w ramach starej perspektywy, zakończonej w 2013 roku. W Unii obowiązuje bowiem zasada, że na skorzystanie z tych pieniędzy beneficjenci mają dodatkowe dwa lata. Do tego powinien zacząć płynąć strumień pieniędzy z nowej perspektywy. W ciągu najbliższych miesięcy polską gospodarkę zasili około 75 mld zł funduszy unijnych.

- Jest to rekordowa kwota nawet w stosunku do najlepszego dotąd 2012 roku - podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Artur Tomaszewski, prezes DNB Bank Polska. - Każde 10 mld środków unijnych to około 0,4 proc. wzrostu PKB. Więc gdyby założyć, że tej pomocy by nie było, polska gospodarka wzrosłaby w tym roku o ok. 0,5 proc. Oczywiście przy pewnych założeniach ceteris paribus, ale jednak ma to znaczący pozytywny wpływ na tempo polskiej gospodarki.

Duży zastrzyk z unijnej kasy powoduje, że wzrost PKB Polski w tym roku przekroczy 3 proc.

Z raportu DNB Bank Polska i Deloitte "Kierunki 2015: wyzwania globalne, krajowe szanse, prognozy sektorowe" wynika, że trzeba się liczyć m.in. z wolniejszym wzrostem popytu krajowego. Przyczyną będzie wolniejszy wzrost inwestycji. Z drugiej strony jednak ze względu na wzrost dochodów gospodarstw domowych powinno jednocześnie następować dalsze przyspieszenie realnej dynamiki konsumpcji.

- Kolejny element to bardzo dynamicznie zmieniające się ceny surowców - zwraca uwagę Artur Tomaszewski. - Ich spadek, m.in. ropy, jest pozytywny dla polskiej gospodarki. Niższe ceny energii to wyższa konkurencyjność naszego przemysłu, a ponieważ nie jesteśmy wydobywcą ropy, tylko jej konsumentem działa to ewidentnie na naszą korzyść.

W 2015 roku spore zmiany czekają rynek walutowy. Inwestorzy raczej zgodnie oceniają, że złoty i euro będą słabły, a dolar wręcz przeciwnie. To ożywi polski eksport, ale już na inwestycje czy wyniki banków może oddziaływać negatywnie.

- Główne ryzyka, na które wskazujemy, to zmienność walutowa, z którą mamy do czynienia w ostatnim czasie - ocenia prezes zarządu DNB Bank Polska. - To wszystko może się przełożyć na niektóre branże. Zwłaszcza że mamy do czynienia z niską samodzielnością sektora finansowego. Polska jest w czołówce krajów, które są uzależnione od kapitału zagranicznego, i to stanowi ryzyko dla stabilności.

Jak podkreśla, wszystkie te prognozy są warunkowe, zależą bowiem od tego, jak rozwinie się sytuacja polityczna na świecie.

Z raportu wynika też, że w Polsce szykują się spore zmiany na rynku pracy. Można oczekiwać pojawienia się deficytu siły roboczej, gdyż liczba osób wchodzących na rynek pracy będzie niższa niż liczba osób z niego wychodzących. Ten stan ma się pogłębiać i zgodnie z prognozami firmy będą musiały płacić coraz więcej, by powstrzymać pracowników przed ucieczką do konkurencji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.