65 proc. uchodźców wojennych z Ukrainy pracuje

fot: Pixabay.com

PGG włączy się także w udzielanie długofalowej pomocy dla uchodźców

fot: Pixabay.com

65 proc. uchodźców wojennych, którzy przybyli do Polski z Ukrainy, pracuje - wskazano w opublikowanym w środę raporcie Polskiego Instytutu Ekonomicznego. W branżach niewymagających specjalistycznych kwalifikacji pracodawcy rzadziej odpowiadają na zgłoszenia Ukrainek niż Polek.

Z publikacji PIE pt. Uchodźcy z Ukrainy na polskim rynku pracy: możliwości i przeszkody wynika, że ok. 65 proc. uchodźców znalazło u nas prace, a aktualny wskaźnik zatrudnienia jest najwyższy wśród państw Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Odsetek pracujących wynoszący powyżej 40 proc. występuje jeszcze w kilku innych europejskich państwach: w Wielkiej Brytanii (61 proc.), Szwecji (56 proc.), na Litwie (53 proc.) i w Czechach (51 proc.). Z kolei najmniejszy odsetek pracujących występuje w Niemczech (18 proc.), w Szwajcarii (19 proc.) i we Włoszech (19 proc.)

Zgodnie z danymi Biura Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców (ang. Office of the United Nations High Commissioner for Refugees, UNHCR) całkowita liczba osób przybyłych do Polski wyniosła blisko 960 tys., z czego blisko 90 proc. to kobiety i dzieci. Najliczniejszą grupę wiekową stanowią osoby mające 27-44 lata (48 proc.), w dalszej kolejności osoby w wieku 45-59 lat (24 proc.) oraz osoby do 26. roku życia (18 proc.). Tylko 9 proc. to osoby powyżej 60 lat.

Uchodźcy najczęściej znajdują zatrudnienie jako pracownicy fizyczni, a także w turystyce i hotelarstwie, produkcji, logistyce, w sektorze IT i budownictwie. Najlepiej zarabiają uchodźcy (i migranci przedwojenni) pracujący w branży informatycznej i w transporcie.

Badanie PIE pokazało też, że część uchodźców w Polsce doświadcza nierównego traktowania. Okazało się np., że w branżach niewymagających specjalistycznych kwalifikacji pracodawcy rzadziej odpowiadają na CV nadesłane przez Ukrainki w porównaniu do tych wysłanych przez Polki. Różnica blisko 30 proc. stanowi sygnał potencjalnej dyskryminacji na wstępnym etapie rekrutacji - wskazano w raporcie.

Podkreślono też, że uchodźcy relatywnie częściej niż migranci przedwojenni pracują poniżej swoich kwalifikacji, jest to odpowiednio 46 proc. i 32 proc. Wskazano, że kluczowa jest tu znajomość języka polskiego, która umożliwia lepsze dopasowanie zatrudnienia do umiejętności i kwalifikacji. Wskaźnik zatrudnienia dla uchodźców znających język polski wynosił 82 proc., a dla osób bez znajomości języka polskiego było to tylko 50 proc.

Przeprowadzone przez PIE wywiady pokazały, że uchodźcy w Polsce mierzą się z różnorodnymi wyzwaniami na rynku pracy, często wymagającymi od nich elastyczności, odporności i adaptacji w nowym środowisku.

- Dyskryminacja ze względu na narodowość nie jest zjawiskiem powszechnym. Ci, którzy jej doświadczyli lub słyszeli o incydentach noszących znamiona dyskryminacji od innych wskazywali na niewłaściwe wynagradzanie pracy, wykorzystywanie słabszej pozycji na rynku pracy, nierówne traktowanie i obciążenie pracą oraz krzywdzące stereotypy - podkreślił starszy doradca zespołu ekonomii behawioralnej Radosław Zyzik. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W lipcu "mała reforma" Czystego Powietrza

20 lipca zaczną obowiązywać pierwsze zmiany w programie "Czyste Powietrze" zakładające m.in. wyższe wsparcie na termomodernizację - zapowiedziało w poniedziałek kierownictwo NFOŚiGW. Dodano, że bon na audyt ma się pojawić w drugiej połowie roku.

Ponad 117 tysięcy mieszkańców śląskiego pobiera rentę wdowią. Region w krajowej czołówce

Województwo śląskie jest drugim w kraju, tuż po województwie mazowieckim, pod względem liczby osób pobierających rentę wdowią. W maju 2026 roku świadczenie to trafiło do ponad 117 tysięcy mieszkańców regionu. Śląskie wyróżnia także to, że przeciętna wypłata świadczenia ponad 4.4 tys. zł jest najwyższa w Polsce. 

ZUS zwrócił przedsiębiorcom ponad 1,25 mld zł. A na tym nie koniec

Ponad 770 tys. przedsiębiorców otrzymało już zwrot nadpłaconej składki zdrowotnej za 2025 rok. Na ich konta trafiło łącznie ponad 1,25 mld zł – informują w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. 

Centrum ESA jednak w Warszawie. Katowice gratulują

Centrum Europejskiej Agencji Kosmicznej powstanie w Warszawie. Stolica pokonała m. in. Katowice, które gratulują zwycięzcy.