64 proc. firm oferowało pracownikom elastyczne formy pracy

fot: Krystian Krawczyk

Wynagrodzenie i poczucie docenienia są kluczowe odpowiednio dla 29 proc. i 28 proc. pracowników

fot: Krystian Krawczyk

W ubiegłym roku 64 proc. polskich firm oferowało pracownikom elastyczne formy pracy - wynika z badania przeprowadzonego przez Polski Instytut Ekonomiczny. Jednocześnie polscy pracownicy przepracowali średnio 38,9 godz. w tygodniu, czyli prawie o 3 godz. więcej niż przeciętnie w UE.

Ruchome godziny pracy - jak wskazują wyniki badań PIE - to najczęściej oferowana pracownikom alternatywna metoda organizacji pracy, które w 2024 roku dostępna była w 45 proc. firm (rok wcześniej było to 42 proc). W ubiegłym roku szczególnie często decydowały się na to duże przedsiębiorstwa (66 proc.) oraz podmioty z branż takich jak administrowanie i działalność wspierająca (62 proc.), działalność profesjonalna, naukowa i techniczna (59 proc.) oraz informacja i komunikacja (59 proc.).

Nieco rzadziej (39 proc. wobec 41 proc. w 2024 r.) firmy umożliwiały pracę swoim pracownikom w niepełnym wymiarze czasu. Najczęściej taką możliwość zapewniały przedsiębiorstwa duże i średnie (odpowiednio 41 proc. i 39 proc.)) a także przedsiębiorstwa zajmujące się zakwaterowaniem i gastronomią (52 proc.) oraz kulturą, rozrywką i rekreacją (52 proc.).

Praca zdalna lub hybrydowa była możliwa w 31 proc. firm (rok wcześniej taką możliwość oferowało 33 proc. firm). Częściej miało to miejsce w dużych przedsiębiorstwach (48 proc.) oraz podmiotach z branż: informacja i komunikacja, działalność profesjonalna, naukowa i techniczna oraz administrowanie i działalność wspierająca. Natomiast czterodniowy tydzień pracy jest wśród polskich firm zdecydowanie niepopularny. Zarówno w 2023 r. jak i w 2024 r. zdecydowało się na niego tylko 1 proc. podmiotów.

Badanie wykazało, że mimo coraz szerszego oferowania przez firmy elastycznych form zatrudnienia, Polacy należą do najdłużej pracujących nacji w Unii Europejskiej. W 2024 r. polscy pracownicy przepracowali średnio 38,9 godz. w tygodniu, czyli prawie o 3 godz. więcej niż przeciętnie w UE. Dłużej niż Polacy pracują tylko Grecy (39,8 godz.) i Bułgarzy (39,0 godz.). Natomiast najkrócej pracują Holendrzy (32,1 godz.), Duńczycy, Niemcy i Austriacy (po 33,9 godz.). “Tak duże różnice między krajami wynikają z tego, że do wyliczenia średniej liczby przepracowanych tygodniowo godzin zaliczane są zarówno osoby pracujące w pełnym, jak i niepełnym wymiarze czasu. W związku z tym kraje, w których pracuje się najkrócej, to jednocześnie państwa, w których największy udział wśród zatrudnionych stanowią osoby pracujące na część etatu“ - wyjaśniono w publikacji.

Również pod względem równowagi między pracą a życiem prywatnym Polska wypada gorzej niż większość krajów UE. W rankingu OECD Better Life Index w komponencie dotyczących work-life balance słabsze wyniki niż Polska osiągnęły tylko dwa kraje unijne (Austria i Irlandia). Wśród państw członkowskich UE o równowagę między pracą a życiem prywatnym najlepiej dbali Włosi, Duńczycy, Hiszpanie i Holendrzy.

Badanie PIE przeprowadzono w grudniu 2024 r. na próbie 1000 firm.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Hennig-Kloska: Propozycja KE łagodzi wpływ polityki klimatycznej na państwa UE

Ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska oceniła, że opublikowane w piątek propozycje reformy systemu ETS przez KE oznaczają złagodzenie obowiązującej polityki klimatycznej. Zadeklarowała, że resort będzie zabiegał o wolniejsze niż chce KE wycofywanie z rynku uprawnień do emisji CO2.

Tusk: Polska ma od dzisiaj jeszcze bardziej uprzywilejowaną pozycję w ETS

Po raz kolejny Polska otrzymała pozytywną odpowiedź na swoje oczekiwania, aby pewne regulacje UE były bardziej sprzyjające dla kraju - powiedział premier Donald Tusk, odnosząc się do zaproponowanej przez KE reformy systemu ETS. Jego zdaniem, teraz Polska ma jeszcze bardziej uprzywilejowaną pozycję w tym względzie.

Politechnika Śląska wykształci wielu nowych inżynierów. Ale nie tych od górnictwa

Politechnika Śląska ogłosiła najpopularniejsze kierunki tegorocznej rekrutacji. Sprawdziliśmy, jakie jest zainteresowanie studiowaniem tych związanych z górnictwem.

Spór o handel emisjami. W tej walce nie jesteśmy sami!

Obywatele Europy nie powinni być narażeni na nowe podatki klimatyczne w obecnej sytuacji gospodarczej i geopolitycznej