600 milionów kary za podwyżkę cen prądu

Vattenfall logo

fot: ARC

Podwyżkę na Śląsku firma przedstawia jako... swój strategiczny sukces

fot: ARC

Jeden z największych dostawców energii w Polsce, firma Vattenfall, może zapłacić nawet 600 milionów złotych kary za to, że samowolnie podniósł ceny. Urząd Regulacji Energetyki nakaże też szwedzkiemu koncernowi przygotowanie nowego cennika. Jest szansa, że bezprawnie podniesione ceny prądu będą obniżone - napisał \"Dziennik\".

Według Urzędu Regulacji Energetyki spółka złamała prawo, wprowadzając od stycznia nowe taryfy dla miliona odbiorców prądu na Górnym Śląsku. Powinna była zatwierdzić podwyżki w URE, a nie zrobiła tego. - Vattenfall okazał absolutny brak respektu dla regulatora. Dlatego musimy ostro zareagować - mówi \"Dziennikowi\" Mariusz Swora, prezes URE. W czwartek ma wydać decyzję o ukaraniu firmy.

Urząd nie może zmusić dostawcy do anulowania cennika, ale może żądać przygotowania nowych taryf i wprowadzenia ich dopiero po zaakceptowaniu podwyżek przez regulatora.

Od stycznia prąd sprzedawany prywatnym odbiorcom przez Vattenfall, według wyliczeń spółki, podrożał średnio o 13 proc. (rachunki wzrosły jedynie o 5,1 proc., ponieważ firma jednocześnie obniżyła opłaty za przesył). Pozostałe 12 firm działających na polskim rynku od marca podniosło ceny od 11 do 15 proc. Jednak wcześniej URE zatwierdziło ich taryfy. Vattenfall podobnie jak stołeczny RWE Stoen wprowadził nowe ceny samowolnie, bo twierdził, że nie ma obowiązku wysyłać taryfy do akceptacji. Dlaczego? Bo zdaniem przedstawicieli szwedzkiego koncernu w 2001 r. ówczesny prezes URE uwolnił całkowicie ceny prądu dla odbiorców indywidualnych od 2008 r.

Innego zdania jest urzędujący od listopada ub.r. prezes Mariusz Swora. Zgodziło się z nim 12 czołowych sprzedawców prądu, którzy przesłali swoje taryfy URE. Zdaniem regulatora rynku kara jest nieunikniona, ponieważ od początku roku firma działa niezgodnie z prawem. \"Dla konsumentów będzie to sygnał, że przedsiębiorstwa energetyczne nie mogą zarabiać, łamiąc przepisy, ani zachowywać się jak monopoliści na rynku, który nie jest jeszcze w pełni konkurencyjny\" - mówi Swora.

Jednocześnie szef URE podtrzymuje wcześniejsze zapowiedzi o całkowitym uwolnieniu cen energii od 2009 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zetki nie czekają na lepsze czasy. Chcą zawalczyć o wyższe zarobki

Niemal co druga osoba z pokolenia Z dobrze ocenia swoją sytuację na rynku pracy, ale młodzi z dużym realizmem patrzą w przyszłość. Tylko 15 proc. spodziewa się, że w kolejnym roku ich pozycja zawodowa się poprawi. Nie oznacza to jednak braku ambicji. Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, że więcej niż co trzeci młody Polak planuje zmianę pracy, a niemal siedmiu na dziesięciu chce zawalczyć o wyższe zarobki. 

Związkowcy z JSW apelują do zarządu: Gotówka dla pracowników zamiast wycieczek i imprez

„Nie chcemy igrzysk, gdy brakuje chleba” – piszą związkowcy z Z.Z. „Jedność” w liście otwartym do zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Zamiast finansowania wycieczek, festynów i imprez integracyjnych z funduszu socjalnego w 2027 roku, żądają przekazania tych środków bezpośrednio pracownikom w postaci dwóch równych wypłat gotówkowych.

Maria Skłodowska-Curie na banknocie euro? Można głosować!

Europejski Bank Centralny rozpoczął konsultacje społeczne dotyczące wyglądu nowej serii banknotów euro, a w jednej z propozycji - na banknocie 20 euro - widnieje wizerunek polskiej noblistki. Teraz wszystko zależy od poparcia obywateli.

Odkryli ogromne złoża surowców i mówią, że to paszport do przyszłości kraju

Prezydent Brazylii Luiz Inácio Lula da Silva podkreślił, że odkrycie złóż ropy w pobliżu ujścia Amazonki, może stać się „paszportem do przyszłości” jego kraju. Odkrycia dokonał państwowy koncern naftowy Petrobras.