60 zwolnionych stoczniowców rozpoczęło szkolenia
Ze Stoczni Szczecińskiej Nowa odeszły z pracy 1723 osoby, a z Gdyńskiej Stoczni 1152. Do programu dobrowolnych odejść, który gwarantuje szkolenia ułatwiające znalezienie nowej pracy, przystąpiło w Szczecinie 1230 osób, zaś w Gdyni 745.
- Większość chcących się szkolić stoczniowców już jest po rozmowach z doradcami zawodowymi. Pierwsi biorą udział w szkoleniach, część przechodzi jeszcze badania lekarskie kwalifikacyjne - poinformował prezes DGA.
Jak powiedział, największym zainteresowaniem cieszą się szkolenia podnoszące kwalifikacje lub umożliwiające zdobywanie certyfikatów w zakresie spawania. Wielu chętnych jest też do wykonywania pracy magazyniera i operatora koparko-ładowarek.
Przygotowane są też szkolenia w zakresie obsługi komputerów, tworzenia stron internetowych, kadr i płac.
- Budowane są grupy uczestników, a my kończymy negocjacje z firmami szkoleniowymi, które będą je prowadzić - powiedział Głowacki. - Czekamy na informacje od potencjalnych inwestorów, którzy kupią majątek stoczni, jakich pracowników będą potrzebowali. Najważniejszym zadaniem szkoleń jest znalezienie pracy, więc szkolenia dobieramy do potrzeb pracodawców. Monitorujemy rynek pracy i na koniec maja będziemy mieć pełen obraz ofert zatrudnienia - dodał.
Stoczniowcy, którzy zadeklarowali przystąpienie do programu szkoleń, w czasie ich trwania otrzymają co miesiąc około 1800 zł, nie dłużej jednak niż przez pół roku.
Program dobrowolnych odejść, w ramach którego organizowane są szkolenia, zakłada tzw. specustawa stoczniowa. Przewiduje ona sprzedaż majątku stoczni Gdynia i Szczecin w otwartym, nieograniczonym przetargu.
Przepisy nie gwarantują produkcji statków w sprzedanych stoczniach. Zakładają, że sprzedaż majątku stoczni musi mieć charakter bezwarunkowy, a ogłoszenie o przetargu nie może zawierać ograniczeń, na rzecz których podmiotów aktywa stoczni mogą być sprzedawane. Ustawa obejmuje programem ochronnym stoczniowców.
Powstanie specjalnej ustawy jest związane z decyzją Komisji Europejskiej, która uznała, że pomoc udzielona stoczniom w Gdyni i Szczecinie jest nielegalna i dała polskiemu rządowi czas do czerwca 2009 roku na wyprzedaż ich majątku.
Agencja Rozwoju Przemysłu poinformowała, że 35 inwestorów zgłosiło swoje zainteresowanie zakupem majątku stoczni Gdynia i Szczecin.