60 lat Ziemowita, czyli świętowanie urodzin

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Barbórkowa akademia w Ziemowicie zgromadziła szereg znanych osobistości z regionu i środowiska górniczego

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Jeden z pierwszych tegorocznych mroźnych wieczorów, chłód, cisza... Ministrowie, parlamentarzyści, samorządowcy i śmietanka górniczego świata czekają w napięciu. Nagle naprzeciw nich rozbrzmiewa muzyka, buchają ognie i świece dymne. Na plac przy kopalni Ziemowit w Lędzinach wbiegają w pełnym rynsztunku ratownicy górniczy, by rozpocząć spektakularny pokaz swoich umiejętności. Na twarzach zgromadzonych nie widać już, by przejmowali się chłodem, widać podziw i zdumienie.

Tak w sobotę, 1 grudnia, rozpoczęła się uroczystość otwarcia Izby Pamięci przy wspomnianej kopalni. Kiedy ręce gości składały się już do oklasków, za ich plecami rozgrzmiał widowiskowy pokaz sztucznych ogni, który w niepowtarzalny sposób oświetlił kopalniane szyby. W tym anturażu prezes Kompanii Węglowej Joanna Strzelec-Łobodzińska, w towarzystwie dyrektora kopalni Piotra Niełacnego oraz Klemensa Ścierskiego z rady nadzorczej KW, dokonała przecięcia wstęgi, by zaprosić gości do zwiedzania Izby Pamięci, w której zebrano pamiątki, dokumentujące 60 lat istnienia zakładu.

Niepowtarzalna Barbórka
Uroczystość poprzedzona była akademią barbórkową, chciałoby się rzec - tradycyjną, ale dało się wyczuć, że 60. jubileusz istnienia kopalni wzmocnił kaliber tego wydarzenia.

- Jakie były te lata? Ziemowit wydobył w tym czasie 270 milionów ton węgla, przyjął do pracy ponad 60 tysięcy osób (...). Miałem wiele okazji wysłuchiwać opowieści o Ziemowicie i jego historii. Każda z nich jest jak małe szkiełko w wielkim witrażu. Aby ujrzeć całość, trzeba by wysłuchać 60 tysięcy takich opowieści - stwierdził w swoim wystąpieniu na początku akademii dyrektor Piotr Niełacny.

Wcześniej witał on zgromadzonych gości, wśród których znaleźli się m.in. minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska, wiceminister gospodarki Tomasz Tomczykiewicz i marszałek województwa śląskiego Adam Matusiewicz.

- Największym kapitałem Kompanii jest jej załoga - rozpoczęła Joanna Strzelec-Łobodzińska. - Ziemowit przez te lata stał się jedną z najnowocześniejszych kopalń nie tylko w Polsce, ale i Europie. Osiągane tutaj wyniki pokazują, że potraficie optymalnie korzystać z darów natury.

Życzenia od rządu i premiera
- Chciałabym złożyć wam barbórkowe życzenia w imieniu całego rządu i pana premiera (...). Myślimy o górnictwie i węglu, który jest dla naszego kraju bardzo ważny i mam nadzieję, że przez wiele lat będzie - stwierdziła z kolei minister Elżbieta Bieńkowska.

W części oficjalnej sobotniej akademii uczczono też minutą ciszy pamięć górników, którzy przez te lata zginęli w wypadkach przy pracy.

- Szczególnym aspektem górniczego etosu jest pamięć o tych, którzy nie wrócili z szychty do domu - poprzedził to zdarzenie dyrektor Niełacny.

Po przemówieniach i wręczeniu ponad 70 górniczych szpad, w części artystycznej zgromadzeni w Ziemowicie goście obejrzeli występy dzieci z lokalnego przedszkola (oczywiście w górniczym klimacie), wysłuchali też arii operowych i operetkowych.

Urodziny 3 grudnia
Warto dodać, że urodziny Ziemowita faktycznie zbiegają się z górniczym świętem. Kopalnia Węgla Kamiennego Ziemowit rozpoczęła wydobycie dokładnie 3 grudnia 1952 r. Od tego czasu na lędzińskiej ziemi, pracując obok siebie, kopalnie Piast i Ziemowit dawały olbrzymi impuls do rozwoju Lędzin i okolic, stając się głównym pracodawcą na tym terenie. W roku 1972 obie kopalnie przekształcono w jeden zakład górniczy o nazwie Ziemowit, który od 1 lutego 2003 r. jest zakładem wchodzącym w skład Kompanii Węglowej SA, największej firmy górniczej w Europie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej