44. rocznica tragedii w kopalni Wujek. Prezydent Nawrocki: Tu zapisała się historia ideałów Solidarności

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

+55 Zobacz galerię

Galeria
(58 zdjęć)

Prezydent RP, Karol Nawrocki, wziął udział w obchodach 44. rocznicy pacyfikacji kopalni „Wujek” w Katowicach. 

Uroczystości rozpoczęły się o godz. 13.00 w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Katowicach mszą świętą pod przewodnictwem metropolity katowickiego abp. Andrzeja Przybylskiego. Po nabożeństwie uczestnicy obchodów przemaszerowali pod Pomnik Poległych Górników przy kopalni Wujek, gdzie odczytano Apel Pamięci oraz złożono wieńce. Głos zabrał prezydent RP, Karol Nawrocki.

Jak podkreślał w swoim przemówieniu, nic tak dobrze nie opisze „Solidarności”, jak to, co wydarzyło się w kopalni Wujek w grudniu 1981 roku. – Czemu górnicy strajkowali? Bo aresztowali jednego z nich, przewodniczącego – Jana Ludwiczaka. Trzy tysiące ludzi podjęło strajk w obronie jednego skrzywdzonego przez władze komunistyczne kolegi. Górnicy byli gotowi się modlić i śpiewać hymn Polski i pieśń „Boże, coś Polskę” wierząc, że „jeszcze Polska nie zginęła, dopóki oni żyją”. Naprzeciwko nim komuniści wysłali półtora tysiąca funkcjonariuszy ZOMO, ośmiuset żołnierzy, dwadzieścia dwa czołgi i ponad czterdzieści transporterów opancerzonych. Tu zapisała się historia ideałów Solidarności, która mówi: jeden drugiego brzemiona noście, tych ideałów Solidarności, które wysyłały pokój i modlitwę przeciwko czołgom – dodał.

Przypomniał też życiorysy zamordowanych górników. – Widzę tam ciężką pracę i chęć życia w Polsce takiej, jaką ona wówczas była, chęć pracy w tej kopalni, by zabezpieczyć los, byt swoich żon i dzieci. Szli pracować z gotowością służenia Polsce w swoich sercach, nie mordować – powiedział.

Bez pamięci nie da uda się zbudować sprawiedliwej, demokratycznej i wolnej Polski

Karol Nawrocki ocenił, że to, co wydarzyło się po 16 grudnia 1981 roku zostawia nam, współczesnym, "ważne przesłanie". – Za komuny nie skazano morderców. Ścigano tych, którzy mieli odwagę protestować. Nie skazano nikogo przed 89 rokiem za zamordowanie z premedytacją dziewięciu ludzi. Skazano ich dopiero w XXI wieku na symboliczne wyroki – przypomniał.

– Jak można mówić o wolności, praworządności, gdy w XXI wieku nie postawiono przed sądem tych, którzy tu rozlewali krew polskich górników, mordowali swoich braci Polaków? Wojciech Jaruzelski czy Czesław Kiszczak nigdy nie ponieśli kary za zamordowanie stu ofiar stanu wojennego. A ci, którzy chcą nas dzisiaj uczyć demokracji, wolności, europejskości nazywali dyktatora Jaruzelskiego człowiekiem honoru i z honorami go chowano. Tak nie wygląda wolność. Oczekujemy sprawiedliwości dziejowej, tego, żeby wolność nazywać wolnością, ofiary ofiarami, a katów katami – apelował.

Prezydent przywołał też słowa Stefana Żeromskiego, że „trzeba czasami rozdrapywać rany, aby nie zabliźniły się powłoką pogardy i niepamięci”. – Pogardą jest to, ze w XXI wieku w Polsce przywraca się przywileje emerytalne funkcjonariuszom służby bezpieczeństwa, że ofiary i rodziny ofiar żyją często gorzej niż komunistyczni mordercy. Dlatego pamiętamy. Bez pamięci nie uda się zbudować sprawiedliwej, demokratycznej i wolnej Polski – powiedział.

Górnicy rozpoczęli strajk po zatrzymaniu Jana Ludwiczaka

Pacyfikacja Wujka była najkrwawszą akcją podczas stanu wojennego. W jej wyniku życie straciło dziewięciu górników, których dosięgły kule zomowców. Byli to: Józef Czekalski (48 lat), Krzysztof Giza (24 lata), Joachim Gnida (28 lat), Ryszard Gzik (35 lat), Bogusław Kopczak (28 lat), Andrzej Pełka (19 lat), Jan Stawisiński (21 lat), Zbigniew Wilk (30 lat) oraz Zenon Zając (22 lata). Ponadto w wyniku pacyfikacji zostało rannych kilkadziesiąt osób.

Górnicy w Wujku rozpoczęli strajk po zatrzymaniu Jana Ludwiczaka, przewodniczącego Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność. Domagali się uwolnienia związkowca oraz zniesienia stanu wojennego. Władze PRL postanowiły spacyfikować bunt górników także po to, by zastraszyć innych.

Na terenie ówczesnego woj. katowickiego stanęło 50 zakładów. Warto przypomnieć, że 14 grudnia wojsko i milicja przystąpiły do tłumienia protestów. W Jastrzębiu-Zdroju pod kopalnią Manifest Lipcowy otworzono ogień do górników, raniąc czterech z nich.

Akcjami strajkowymi po ogłoszeniu stanu wojennego zareagowały także załogi kopalń: Anny, Bolesława Śmiałego, Brzeszcz, Jankowic, 1 Maja, Ziemowita oraz Piasta, w którym strajk trwał od 14 do 28 grudnia i był najdłuższą taką formą oporu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Morze bez tłumów. Bałtyk poza wakacyjnym sezonem

Bałtyk poza sezonem ma zupełnie inny rytm. Bez wakacyjnego tłoku, kolejek i pełnych promenad łatwiej zwolnić, odpocząć i naprawdę poczuć nadmorski klimat. Wiosną i jesienią morze przyciąga przede wszystkim tych, którzy szukają spokoju, przestrzeni i kilku dni z dala od codziennego pośpiechu.

Motyka: Rozwiązanie cen paliw jest na stole

Jeżeli chodzi o rozwiązanie problemu wysokich cen paliw, mamy je na stole. Potrzebne jest oczywiście finansowanie. To, że nasz mechanizm CPN zadziałał, to wiemy, ale on jest kosztowny. Zaproponowaliśmy obecnie przedłużenie tego mechanizmu i finansowanie go przez koncerny naftowe, które generują nadzwyczajne zyski w momencie, kiedy obywatele ponoszą nadzwyczajne straty - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem Moniki Olejnik w programie „Kropka nad I” w TVN24.

Do 7 października wydłużono nabór na prezesa ważnej spółki Skarbu Państwa

Rada nadzorcza Centralnego Portu Komunikacyjnego przedłużyła termin przyjmowania zgłoszeń w postępowaniu na stanowisko prezesa zarządu do 7 października - poinformował w środę Port Polska. Postępowanie to efekt odwołania pod koniec lipca ówczesnego szefa CPK Filipa Czernickiego.

Górnictwo kontra samorząd? Można się porozumieć, bo jest dobra wola obu stron

Na zaproszenie Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK), odbyło się spotkanie poświęcone omówieniu wyników badań gleby wokół zapożarowanej hałdy w Nowym Bytomiu. Badania te zostały przeprowadzone wiosną przez Instytut Ekologii Terenów Uprzemysłowionych (IETU).