409 mln zł w portfeluEnergomontażu-Południe\"

Energomontaż-Południe, działający m.in. w budownictwie energetycznym, zrealizuje zamówienie dla firmy E.ON Anlagenservice o wartości 2,86 mln EUR (13 mln zł).

Jak poinformował \"Puls Biznesu\", spółka wykona montaż części ciśnieniowej kotła w elektrowni Maasvlakte w Rotterdamie. Prace potrwają od drugiego kwartału 2010 r. do trzeciego kwartału 2011 r. Wartość szacunkowa całego portfela zleceń Energomontażu-Południe, łącznie z najnowszym zamówieniem, sięga blisko 409,6 mln zł (portfel zawiera zlecenia eksportowe na 58,2 mln EUR), w tym zlecenia na 2009 r. wynoszą 295 mln zł (30 mln EUR stanowi tegoroczny eksport).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ceny gazu w Europie w dół z najwyższego poziomu od XII 2022

Ceny gazu w Europie spadają po tym, jak w poniedziałek osiągnęły najwyższy poziom od grudnia 2022 r., przekraczając 97 euro za MWh - informują maklerzy. Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) zniżkują o 1,0 proc. do 95,69 euro za MWh.

Hutnictwo, papier i rafinerie. Prawie 2,2 mld zł rekompensat trafi do energochłonnego przemysłu

Przedsiębiorstwa z sektorów i podsektorów energochłonnych otrzymają rekompensaty za 2025 rok o łącznej wartości blisko 2,2 mld zł. O przyznaniu wsparcia poinformowała prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE). Największe środki trafią do hutnictwa, producentów papieru i tektury oraz branży rafinacji ropy naftowej.

Koniec z węglem to dopiero początek. Fortum o transformacji ciepłownictwa

Czym zastąpić węgiel w ciepłownictwie? Eksperci koncernu energetycznego Fortum wskazują, że to dopiero pierwsze pytanie. Kluczowe będzie zaplanowanie współpracy źródeł ciepła, sieci, magazynów i systemów sterowania, aby zapewnić dostawy także wtedy, gdy energia jest droga, paliwo trudno dostępne, a zapotrzebowanie rośnie.

Zatrudnienie w sektorze górnictwa węgla kamiennego wczoraj i dziś

Polskie górnictwo węgla kamiennego przechodzi od 1990 roku jedną z najgłębszych transformacji rynku pracy w historii europejskiego przemysłu. Sektor, który na początku 1990 roku zatrudniał ponad 400 tysięcy osób i stanowił jeden z filarów gospodarki oraz tożsamości przemysłowej Górnego Śląska, dziś zatrudnia mniej niż 70 tysięcy pracowników tj. mniej osób niż liczy mieszkańców niejedno średniej wielkości polskie miasto.