3S kupuje Ośrodek Telekomunikacji Górnictwa Węglowego

TKP SA, operator Śląskich Sieci Światłowodowych, kupuje Ośrodek Telekomunikacji Górnictwa Węglowego. Transakcja zostanie zawarta między Centralnym Ośrodkiem Informatyki Górnictwa SA (COIG SA), którego częścią jest OTGW, a 3S Sp. z o.o., spółką w 100 proc. zależną od TKP są – dowiedział się portal nettg.pl z komunikatu nadesłanego przez 3S.

Umowa o odkupieniu OTGW zostanie podpisana do końca listopada. Na jej mocy 3S przejmie wydzielony Ośrodek wraz z przynależną mu infrastrukturą oraz pracownikami, którzy otrzymają gwarancję zatrudnienia w 3S.

- Zdecydowaliśmy się na tę akwizycję z uwagi na interesujące nas wartości OTGW – infrastrukturę i personel posiadający kompetencje w realizacji usług telefonicznych. Właśnie ten sektor chcemy w 3S rozwijać, w związku z tym kupno Ośrodka w pełni wpisuje się w naszą strategię – mówi Zbigniew Szkaradnik, prezes TKP SA.

- Dzięki przejęciu OTGW przez 3S, rynek usług telekomunikacyjnych dla biznesu na Śląsku wzbogaci się o kompleksową ofertę. Nowa działalność zostanie dokapitalizowana, co wpłynie znacząco na poprawę jakości usług – informuje Marek Mleczko z 3S.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.