30 lat „Cedyni”

Huta Miedzi „Cedynia”, wchodząca w skład koncernu KGHM Polska Miedź, obchodzi w tym roku 30-lecie swojego istenienia.

Zakład rozpoczął działalność produkcyjną 9 maja 1979 roku od uruchomienia nowoczesnej linii ciągłego topienia, odlewania i walcowania miedzi, o zdolności produkcyjnej ok. 100 tys. ton rocznie.

W latach 1994-2004, nadążając za rosnącym zapotrzebowaniem europejskich rynków na wysokiej jakości walcówkę miedzianą, produkcja HM „Cedynia” wzrosła ponad dwukrotnie. W 2004 roku przekroczyła 230 tys. ton. Wzrost produkcji udało się uzyskać dzięki modernizacji technicznej i organizacyjnej huty. Dzięki niej powiększyła się nie tylko ilość wytwarzanej walcówki, ale także wzrosła jakość tego wyrobu.

W 2006 roku została rozszerzona oferta rynkowa, w hucie uruchomiono instalację do produkcji wyrobów z miedzi beztlenowe, opartej na technologii Upcast. Nowa linia produkcyjna zwiększyła zdolności produkcyjne o 15 tys. ton rocznie. Od grudnia 2007 nowoczesna linia technologiczna Upcast wykorzystywana jest również do produkcji drutu z miedzi beztlenowej z dodatkiem srebra.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.