2160 gmin w Polsce podpisało umowy na dystrybucję węgla

fot: Krystian Krawczyk

Polska Grupa Górnicza podała, że swoją produkcją węgla opałowego pokrywa jedynie cześć zapotrzebowania rynkowego. Pozostała wielkość jest uzupełniana przez innych krajowych producentów oraz import

fot: Krystian Krawczyk

- Mamy podpisane umowy z 2160 gminami w Polsce, pozostało jeszcze ponad 200 gmin, w których trwają rozmowy - mówił w czwartek w Gdańsku wiceminister aktywów państwowych Karol Rabenda. Dodał, że na Pomorzu do projektu przystąpiły wszystkie gminy.

Wiceminister aktywów państwowych Karol Rabenda w trakcie konferencji prasowej zorganizowanej w czwartek w Urzędzie Wojewódzkim w Gdańsku poinformował, że województwo pomorskie, jako pierwsze w Polsce, zamknęło proces podpisywania umów na dystrybucję węgla po cenach preferencyjnych. Podpisało 100 proc. gmin - zaznaczył.

Dodał, że w gminach rozpoczęła się dystrybucja węgla, albo jest on już dostarczony do mieszkańców.

Poza Pomorzem najlepsze wskaźniki mają województwa: kujawsko-pomorskie, śląskie i lubuskie - mówił Rabenda, podkreślając, że w tych województwach podpisano umowy z 90-99 proc. gmin.

Nieco mniej wniosków z gminami podpisano m.in. w woj. mazowieckim. Wiceminister tłumaczył to problemami logistycznymi i tym, że to duże województwo, w którym jest bardzo dużo gmin i ta usługa jest trochę inna.

Rabenda zaznaczył, że w całej Polsce podpisano umowy z 2160 gminami. Pozostało ponad 200 gmin, z którymi trwają rozmowy - dodał. Wskazywał, że w tych gminach, w których do tej pory nie podpisano umowy na dystrybucję węgla po preferencyjnych cenach, gmin procedują uchwały albo trwa dyskusja, kto ma dystrybuować węgiel w gminie.

Zaznaczył, że Ministerstwo Aktywów Państwowych jest w stałym kontakcie z gminami, w których nie podpisano umów i - jeśli decyzje zapadną - węgiel do nich trafi. Podkreślił również, że jeżeli gminy nie podejmą decyzji dotyczących dystrybucji węgla, to my będziemy interwencyjnie w tych gminach dystrybuować węgiel, przy pomocy naszych firm importerskich albo firm, które z nimi współpracują - zapewnił.

Obecny na konferencji prasowej wojewoda pomorski Dariusz Drelich przypomniał, że dystrybucja węgla została powierzona administracji państwowej w związku z kryzysem, który powstał w wyniku wojny na Ukrainie i deficytu węgla przede wszystkim na rynku detalicznym. Podkreślił przy tym dobrą współpracę z samorządami województwa pomorskiego.

- Zadanie potraktowaliśmy poważnie. Współpraca, którą rozpoczęliśmy w sprawie dystrybucji węgla, dostawach dla mieszkańców, od samego początku przebiegała bardzo dobrze - mówił. W województwie są 123 gminy, które mogły przystąpić do programu. Wszystkie gminy zawarły umowy - wyliczał. To było bardzo ważne, żeby wszyscy mieszkańcy woj. pomorskiego mieli dostęp do sieci dystrybucji - ocenił wojewoda pomorski.

Według jego wyliczeń 118 gmin w woj. pomorskim podpisało umowy z importerami - czyli dwiema spółkami w województwie, które zajmują się dystrybucją węgla. Pięć gmin prowadzi dystrybucję z innymi firmami, natomiast siedem gmin podpisało umowy z podmiotami prywatnymi, które realizują zamówienia na danym terenie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.