200-metrowa koparka po 10 dniach dojechała do kopalni węgla w Szczercowie

fot: Jarosław Galusek

Po wstrząsie w kopalni „Bełchatów” pod koniec stycznia po odszkodowania zgłosiło się już 2 tysiące mieszkańców okolicznych wiosek i miejscowości

fot: Jarosław Galusek

Jest warta prawie 300 mln zł i tak samo szybka, jak żółw stepowy. Gigantyczna koparka ważąca siedem tysięcy ton, jedna z dwóch tak ogromnych maszyn w Polsce, dojechała do kopalni węgla brunatnego w Szczercowie - informuje portal wp.pl za "Dziennikiem Łódzkim".

 

Pokonanie 16 km zajęło maszynie aż 10 dni, a była w ciągłym ruchu, jechała dzień i noc z maksymalną prędkością sześć metrów na minutę. Górnicza koparka, która właśnie dotarła z kopalni "Bełchatów" do odkrywki węgla "Szczerców" jest jedną z dwóch tak ogromnych maszyn w Polsce. Druga też należy do spółki z Bełchatowa - opisuje "DŁ".

 

Gigant waży ponad siedem tysięcy ton, jest długi na ponad 200 m i wysoki na 77 m. Wytyczono specjalną drogę, żeby kolos mógł przejechać. Ale i tak trzeba było m.in. zamknąć obwodnicę Kleszczowa. Szczęśliwie, ta niespotykana w Polsce operacja zakończyła się sukcesem. Przygotowanie jej do pracy potrwa kilka dni. Węgiel zacznie wydobywać w przyszłym tygodniu - podaje wp.pl.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy, Polska i Czechy nadal mają znaczny udział paliw kopalnych w produkcji energii

Kraje europejskiego trójkąta węgla brunatnego będą miały największe trudności z odejściem od węgla – twierdzą eksperci

Biznes zza oceanu stawia na AI, inwestycje w dekarbonizację słabną i to nie przez Trumpa

Klimat przegrywa ze sztuczną inteligencją w rywalizacji o finansowanie - donosi Bloomberg. Dlaczego? Bo to się bardziej opłaca, a klimat jest passe.

Górnik z ZG Sobieski w Jaworznie przeżył chwile grozy. Zdał nam relację

- Trudno opisać słowami to, co czuliśmy. Z trudnością stawiałem kolejne kroki – wspomina Andrzej Witkowski

Rozmowa netTG.pl - odcinek 39 - Krzysztof Klimosz | Prezes Kolei Śląskich

Pierwsi pracownicy Polskiej Grupy Górniczej szkolą się już w Kolejach Śląskich. Umowa podpisana rok temu zaczyna działać – docelowo mówi o przekwalifikowaniu 150–200 górników. O tym, jak wygląda droga z kopalni na kolej, opowiada Krzysztof Klimosz, prezes Kolei Śląskich, w rozmowie z redakcją portalu netTG.pl i Trybuny Górniczej.