20 lat Polski w UE - transformacja sektora energetycznego

fot: ARC

Gaz-System zaznaczył, że wybudowanie nowych połączeń gazowych z krajami Unii Europejskiej stanowi część kolejnego etapu rozwoju polskiego systemu przesyłowego

fot: ARC

W ciągu 20 lat obecności w UE cały sektor energetyczny uległ znaczącej transformacji. Kolejne unijne regulacje przełożyły się na zmiany strukturalne, własnościowe i rynkowe. Spadł udział węgla w produkcji energii, wzrósł udział OZE i pozycja rynkowa odbiorców. 

Rok przed przystąpieniem do Unii, w 2003 r. niemal 98 proc. wytworzonej w kraju energii elektrycznej pochodziło z węgla kamiennego i brunatnego, a jej roczne krajowe zużycie wynosiło 141 TWh. Moc źródeł odnawialnych wynosiła 0,6 GW, Polska była eksporterem prądu. 20 lat później, w 2023 r. udział węgla spadł do 61 proc., moc OZE sięgała 29 GW, a ich udział w produkcji 27 proc. Krajowe zużycie było na poziomie 167 TWh, a od dekady import prądu dominuje nad eksportem. Zużycie gazu w 2003 r. było na poziomie 13 mld m sześc., a import był wyłącznie z Rosji. W 2023 r. zużycie gazu wzrosło do ok. 17 mld m sześc., przy braku importu z Rosji. W 2004 r. sektor wytwórczy składał się z licznych zakładów energetycznych, z których część wcześniej sprywatyzowano. W latach 2006-2008 z państwowej części powstały cztery grupy energetyczne: PGE, Tauron, Enea i Energa, które następnie częściowo sprywatyzowano przez giełdę. Stan ten utrzymuje się do dziś, przy czym część prywatnej energetyki została renacjonalizowana, jak np. aktywa EDF czy Vattenfalla.

Unijna dyrektywa z 2003 r. w ramach tworzenia rynku energii przewidywała oddzielenie własności systemów przesyłu i dystrybucji energii od własności przesyłanego nimi towaru, czyli energii elektrycznej i gazu. Operatorzy tych systemów nie mogą prowadzić działalności handlowej, za to zgodnie z tzw. zasadą TPA (dostępu strony trzeciej) muszą udostępniać swoją infrastrukturę na niedyskryminujących zasadach.

Już w lipcu 2004 r. ze spółki Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) wydzielono część obrotu energią, pozostawiając PSE wyłącznie rolę operatora systemu przesyłowego. W sektorze gazu wydzielono działalność przesyłową do oddzielnej spółki - Gaz-Systemu. Operatorzy ci są w 100 proc. własnością państwa. Ze spółek energetycznych wydzielono też spółki dystrybucyjne, które jednak pozostają w strukturze grup kapitałowych.

Od maja 2005 r. zasada TPA, czyli możliwości swobodnego wyboru sprzedawcy energii elektrycznej i gazu przez odbiorców końcowych objęła wszystkich odbiorców za wyjątkiem gospodarstw domowych. Te ostatnie możliwość wyboru sprzedawcy uzyskały 1 lipca 2007 r.

Przystąpienie do UE wymusiło rozwiązanie tzw. kontraktów długoterminowych (KDT), zawieranych w latach 90. przez wytwórców PSE. Kontrakty te zostały uznane za niezgodne z prawem unijnym jako niedozwolona pomoc publiczna. Dzięki likwidacji KDT z nierynkowymi cenami, oraz wprowadzenia od 2011 r. obliga, czyli obowiązku sprzedaży energii poprzez rynek giełdowy na Towarowej Giełdzie Energii (TGE) w Warszawie sytuacja na hurtowym rynku energii zaczęła odzwierciedlać wyniki gry popytu i podaży. Poziom obliga był z upływem lat zmieniany, sięgał 100 proc., ale jesienią 2022 r. zostało ono całkowicie zniesione.

W 2005 r. ruszył unijny system handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS), obciążający energetykę konwencjonalną opłatami za emisję CO2. System na początku w dużej mierze składał się z darmowych uprawnień, stopniowo likwidowanych na rzecz uprawnień kupowanych na rynku. Co do zasady, uprawnienia na rynku sprzedają rządy, a wpływy z nich stanowią przychody budżetów krajowych. System był wielokrotnie reformowany i korygowany dla osiągnięcia podstawowego celu redukcji emisji. W ostatnich latach polskie źródła wytwórcze na paliwach kopalnych ponoszą już w praktyce pełne koszty EU ETS, co przekłada się na cenę energii.

W 2012 r. ruszył giełdowy rynek gazu, również z obligiem. Na mocy unijnych regulacji w 2010 r. Gaz-System mógł przejąć rolę operatora na polskim odcinku gazociągu jamalskiego, którego właścicielami była spółka PGNiG i Gazpromu - Europol Gaz. Po wybuchu wojny w Ukrainie Europol gaz został znacjonalizowany, kwestia odszkodowania dla Gazpromu za wywłaszczenie z akcji jest w toku.

Dzięki budowie gazowych połączeń z sąsiednimi krajami oraz terminala LNG w Świnoujściu Polska zyskała możliwości importu gazu z innych kierunków niż wschodni. Inwestycje te były dofinansowane z unijnych funduszy.

Unijne regulacje wymagały też wprowadzenia systemów wsparcia dla źródeł odnawialnych. Początkowo było to system oparty na prawach majątkowych, w przypadku OZE tzw. zielonych certyfikatach. Z czasem był on wygaszany, a na mocy pierwszej krajowej ustawy o OZE wprowadzono aukcyjny system wsparcia. Pierwsze polskie aukcje odbyły się w 2016 r. System ten funkcjonuje do dziś, choć w ostatnich latach traci na popularności. Wytwórcy OZE mają już bowiem na mocy nowych europejskich regulacji korzystniejsze warunki sprzedaży energii. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.