20 grudnia mija rok od tragedii w kopalni CSM w Stonawie

fot: ARC

„Łza” będzie symbolizować smutek wdów po górnikach, którzy oddali życie w stonawskiej kopalni

fot: ARC

Tragedia górnicza w kopalni ČSM w Stonawie z 20 grudnia ub.r., w której zginęło 13 górników, w tym 12 z Polski, zostanie upamiętniona pomnikiem. Pomysł jego postawienia narodził się zaledwie kilka godzin po wybuchu metanu. 

Dzieło wyszło spod dłuta Martina Kuchařa, znanego w regionie śląsko-morawskim artysty, od lat prowadzącego warsztaty rzeźby, m.in. na terenie ostrawskiego Muzeum Górnictwa Węglowego w Landeku.

Pokaźnych rozmiarów posąg „Łzy” – bo tak go nazwał twórca - wykonany został w granicie i ustawiony na cokole. Ufundowała go spółka węglowa OKD. Co ciekawe, dzieło powstało już w 2014 r. podczas międzynarodowego sympozjum rzeźbiarskiego w… polskim Strzegomiu jako kropla symbolizująca prapoczątek wszelkiego życia.

- Najpierw miałem zorganizować konkurs na rzeźbę-pomnik. Pomysł dobry, ale nie zdążylibyśmy z jego rozstrzygnięciem do grudniowej rocznicy. I wówczas małżonka przypomniała mi, że przecież mam tę łzę ze Strzegomia. Oddzwoniłem, że w zasadzie rzeźba jest już gotowa - opowiada Martin Kuchař.

Owa kropla wody – jak dodaje – równie dobrze może być interpretowana jako wieczna łza.

- Przez pięć tygodni pracowałem nad nią w kamieniołomie. Była to ciężka robota w pocie czoła, z użyciem narzędzi, bardzo głośna, trochę podobna do tej w kopalni. Teraz będzie symbolizowała smutek wdów po górnikach – wyjaśnia Kuchař.

Z takiego obrotu sprawy zadowolony jest wójt Stonawy.

- Dzieło powstało jeszcze przed tragicznymi wydarzeniami, ale sądzę, że nikt nie wpadłby na lepszy pomysł – kwituje.

Na cokole, na którym została osadzona Łza, zostaną zainstalowane tablice w językach polskim i czeskim. Pomnik stanie na terenie parku miejskiego.

Z lokalizacji zadowolony jest również twórca pomnika.

- Jest we mnie podziw dla górniczej roboty. To ogromna harówa. Za żadne pieniądze nie zdecydowałbym się wykonywać tego zawodu. A jeszcze ze świadomością, że mogę nie wrócić do domu, to już w ogóle – wyznaje szczerze artysta.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.