18 marca górnicze związki mają manifestować w Katowicach

Demonstracja1 29 04 2009 PAP

fot: ARC

W zapowiadanej manifestacji udział wziąć ma kilka tysięcy górników

fot: ARC

Kilkutysięczna manifestacja górników przejdzie 18 marca ulicami Katowic w proteście przeciwko polityce rządu wobec górnictwa - zdecydowały we wtorek wszystkie górnicze centrale związkowe. Górnicy zapowiadają też protesty w spółkach węglowych.

- W poszczególnych spółkach toczą się już spory zbiorowe. Jeżeli będzie potrzeba dalszych protestów, zharmonizujemy działania tak, aby nastąpiły w tym samym czasie we wszystkich spółkach węglowych - zapowiedział szef Sierpnia 80 Bogusław Ziętek.

Szef górniczej Solidarności Dominik Kolorz określił planowaną demonstrację jako "ostatnie ostrzeżenie dla rządu", by zmienił politykę wobec branży i posłuchał postulatów strony społecznej, ale także jako ostrzeżenie dla pracodawców. Jak mówił, manifestacja będzie "dosadna", ale zdyscyplinowana i - na razie - nie tak "ostra" jak protesty we Francji czy Grecji. - Nie damy się podzielić; nie będzie sytuacji, że każda spółka będzie osobno walczyć o przetrwanie. To znamienne, że górnicy ze wszystkich central związkowych i wszystkich spółek węglowych będą protestować ze wspólnymi żądaniami - dodał.

Górnicze związki domagają się ustawowego zabezpieczenia interesów górników i spółek węglowych w przypadku prywatyzacji branży. Chcą gwarancji, że gdy spółki trafią na giełdę, Skarb Państwa zachowa w nich tzw. władztwo korporacyjne nawet wówczas, gdyby został mniejszościowym akcjonariuszem. Żądają także, by środki z giełdy trafiły przede wszystkim do spółek, a nie do budżetu. Zapowiadają, że nie zgodzą się na prywatyzację bez gwarancji utrzymania regulacji pracowniczych, czyli układów zbiorowych pracy. Postulują 10-letnią gwarancję pracy dla załóg prywatyzowanych firm.

Obecną sytuację górnictwa związkowcy oceniają jako dramatyczną. Protestują przeciwko skreśleniu z projektu nowelizacji Prawa geologicznego i górniczego zapisu wykluczającego opodatkowanie podziemnych wyrobisk i urządzeń. Konieczność płacenia wielomilionowych podatków od wyrobisk, o które od lat kopalnie spierają się z samorządami, byłaby kolejnym ciosem dla górnictwa - przekonują działacze górniczych central. Chcą też rozmawiać o konsolidacji branży w jednej grupie kapitałowej.

Obecnie najbliższa prywatyzacji jest Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW), która może zadebiutować na giełdzie do połowy br. Związkowcy oceniają, że mimo deklaracji szybkiego upublicznienia, w spółce nie został dotąd spełniony żaden dotyczący prywatyzacji zapis rządowej strategii dla górnictwa. Zapowiadają, że nie zgodzą się na prywatyzację bez spełnienia ich warunków.

Ziętek przypomniał, że obecnie w dwóch spółkach: JSW oraz Katowickim Holdingu Węglowym (KHW) prowadzone są spory zbiorowe. Wkrótce spór ma być również wszczęty w Kompanii Węglowej (KW), gdzie - jak twierdzą związkowcy - z powodu zbyt niskiego zatrudnienia na poszczególnych stanowiskach zagrożone jest bezpieczeństwo górników. Brak porozumienia w tych sporach może skutkować ogłoszeniem referendów strajkowych (głosowanie ma odbyć się w JSW, ale nie przed 18 marca), a potem strajku.

Związkowcy zwracają uwagę na wewnętrzne napięcia w spółkach - przede wszystkim w JSW, w której zarząd uzależnia wprowadzenie podwyżek od przyjęcia zmienionego układu zbiorowego, oraz w KHW, gdzie górnikom nie wypłacono w terminie 14. pensji, a zmiana sposobu premiowania odbija się na wynagrodzeniach. Sprawy płacowe mają być również jednym z tematów demonstracji. Według Kolorza, KW i JSW stać na podwyżki.

Zaplanowana na 18 marca manifestacja ma rozpocząć się o godz. 10 przed halą Spodka; związkowcy przez centrum Katowic mają przejść przed Śląski Urząd Wojewódzki, by wręczyć wojewodzie petycję ze swoimi postulatami. Później przejdą przed siedzibę KHW.

Mimo planowanych protestów związkowcy deklarują, że chcą porozumienia z zarządami spółek i stroną rządową. Oceniają jednak, że np. w sprawach gwarancji związanych z planowaną prywatyzacją strona rządowa nie mówi jednym głosem - obwiniają resort skarbu o chęć pośpiesznej i niesłużącej spółkom i ich załogom prywatyzacji.

Pytany o dalsze kroki górniczych związków Kolorz uzależnił je od tego, jak potoczą się rozmowy na temat ewentualnych debiutów giełdowych spółek węglowych oraz negocjacje płacowe w tych firmach. Związkowcy oceniają, że poziom życia Polaków dramatycznie obniża się, a podwyżki płac mają rekompensować rosnące koszty utrzymania. - Widać, co dzieje się na rynku - niedługo cukier będzie po 5 zł, benzyna po 7 zł - dodał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.

Kopalnia i pomoc czworonogom? W Wieliczce to możliwe

Przy szybie Daniłowicza kopalni Wieliczka 10 października spotkali się ludzie o wielkich sercach dla zwierząt: wolontariusze Fundacja Skrzydlaty Pies z Bukowna, pracownicy kopalni, wieliczanie, turyści oraz niezawodni harcerze wielickiego hufca ZHP. W ramach akcji „Kopalnia dobrych serc” udało się m.in. zebrać ponad 240 kg karmy dla psów oraz przeszło 30 kg karmy dla kotów. 

El patnow PAK estakada naweglania poltegor pl

Atom zastąpi tam węgiel. Podpisano umowę na budowę małych reaktorów modułowych

ZE PAK poinformował we wtorek o podpisaniu z SGE umowy dot. budowy w Pątnowie małych reaktorów modułowych. To drugie podejście energetycznego koncernu i firmy Michała Sołowowa do takiego przedsięwzięcia w Koninie (woj. wielkopolskie).

Kabel pod ziemią - co naprawdę chroni dostawy prądu w wykopie?

Kabel energetyczny leży pod ziemią niewidoczny dla przechodniów, a jego uszkodzenie wyłącza prąd całym osiedlom. Sposób ułożenia, rodzaj zasypki i oznakowanie trasy decydują o tym, czy przewód przetrwa kolejne prace ziemne. Poniżej opisujemy, co chroni kabel w wykopie i dlaczego piasek do zasypki kabli ma znaczenie większe, niż się zwykle zakłada.