17 października 2018 r. wpuszczono pierwszych turystów

fot: Tomasz Rzeczycki

Dolny poziom podziemi pod zamkiem Książ

fot: Tomasz Rzeczycki

W niedzielę, 17 października, mijają trzy lata, odkąd udostępnione zostały turystom dwa specjalnie wydrążone szyby, prowadzące do podziemi zamku Książ. Wtedy też ruszyła podziemna trasa turystyczna udostępniająca dwie sztolnie i kilka korytarzy podziemi wydrążonych w twardej skale na zlecenie hitlerowców pod koniec drugiej wojny światowej.

Po co drążono dwa szyby z powierzchni z tarasów północnych, skoro dosłownie kilkanaście metrów dalej na zboczu górskim znajdują się wyloty sztolni, z których jeden cały czas jest drożny? Zadecydowały kwestie formalne i własnościowe. Rzeczywiście, początkowo planowano, by odkopać zasypany wylot sztolni nr 3, a jako drogę ewakuacyjną wykorzystywać drożną sztolnię nr 2. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska we Wrocławiu udzieliła nawet na to zgody.

Szyby wydrążono na terenie zamkowym, tuż przed murem. Po drugiej stronie muru znajduje się Książański Park Krajobrazowy, czyli teren, którym zarządza Nadleśnictwo Wałbrzych. Potem okazało się jednak, że konieczna byłaby zgoda Lasów Państwowych na komercyjne wykorzystanie działki z wylotami sztolni oraz – co mogło potrwać kilka lat – zmiana w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego,

Kierownictwo zamku uznało, że pewniej będzie sfinansować głębienie szybów na własnym terenie, niż zdać się na procedury i czekać na pozwolenia na wprowadzenie turystów na teren podlegający ochronie przyrody.

Szyby zostały zgłębione od kwietnia do lipca 2018 r., a już 17 października 2018 r. wpuszczono pierwszych turystów. Choć są informowani przez przewodnika, że do podziemi schodzą i potem na powierzchnię wychodzą najmłodszymi szybami na Pogórzu Wałbrzyskim, wcale nie czują się jak w kopalni. Szyby otrzymały betonową obudowę i swym wyglądem przypominają klatkę schodową, tyle że o schodach wyraźnie szerszych, niż w wieżowcu.

Dlaczego dopiero w XXI wieku udostępniono dolny poziom podziemi pod zamkiem Książ? Wcześniej przez wiele lat jako przeszkodę podawano obecność aparatury pomiarowej umieszczonej w podziemnych korytarzach. Polska Akademia Nauk ma tam m.in. klinometr hydrostatyczny i sejsmometry. Okazało się jednak, że wystarczy oddzielić część wyrobisk wykorzystywaną przez PAN i da się wpuszczać turystów.

Wędrówka z przewodnikiem po podziemiach pod zamkiem Książ trwa pół godziny. W tym czasie na ekranach wyświetlane są filmy, uzmysławiające turystom m.in., w jaki sposób drążone były te podziemia pod koniec drugiej wojny światowej. Kierownictwo zamku Książ uznało, że wyrobiska te, będące miejscem martyrologi więźniów pracujących tu przymusowo, należy prezentować turystom w godny sposób, bez epatowania sensacyjnymi hipotezami. Chociaż, gwoli prawdy, są o nich wzmianki w trakcie wyświetlanych filmów.

Rozwiane zostały też mity dotyczące rzekomego istnienia zamaskowanych przez hitlerowców korytarzy. Ustalono, że wymyślił to Tadeusz Słowikowski, zmarły w tym roku emerytowany górnik KWK Thorez, ten sam, który stworzył i rozpropagował legendę o fikcyjnym złotym pociągu w Wałbrzychu. Zamek Książ na tym nie ucierpiał ani trochę.

Udostępnienie dolnego poziomu podziemi sprawiło, że kierownistwo zamku przestało wpuszcać turystów do górnego, znacznie krótszego poziomu podziemi, do którego wchodziło się z tarasu bogini Flory. Tam do zwiedzania był tylko całkowicie obetonowany korytarz z dojściem do nieukończonego szybu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaręczyny, ślub i wesele w kopalni soli lub węgla? Owszem i to zupełnie legalnie

Pamiętacie zaręczyny posła PiS Michała Moskala w kopalni Bogdanka? Doszło do nich 30 grudnia 2022 roku. Wywołały olbrzymie kontrowersje. Padały pytania o ewentualne naruszenie zasad bezpieczeństwa. Tymczasem pod ziemią można nie tylko się zaręczyć w sposób zupełnie legalny, ale też wziąć ślub, a nawet urządzić wesele. Są cztery takie miejsca w kraju, dodatkowo uroczystość można urządzić w naziemnych pomieszczeniach kopalnianych.

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Małysz i historia skoków pod jednym dachem. Nowa atrakcja turystyczna Wisły

Historia skoków narciarskich, trofea Adama Małysza i jego rajdowy samochód, życiorysy innych znanych narciarzy z Beskidów, sprzęt sportowy oraz interaktywne i multimedialne wystawy pod jednym dachem – we wtorek, 14 lipca 2026 r., w Wiśle otwarte zostanie Beskidzkie Centrum Narciarstwa im. Adama Małysza.