Hanysy i gorole, łączcie się w uśmiechu!

fot: Maciej Dorosiński

Piszcie: ecik.gornicza@gmail.com

fot: Maciej Dorosiński

ŚMIEJ SIĘ, PAJACU, CHOĆ BOLEJESZ NIEZMIERNIE...
Dziś pragnę rozpocząć od ważnego oświadczenia. Ja - Jurek Ciurlok, wraz ze swoim alter ego Ecikiem - zgodnie oświadczamy, co następuje: będąc prawie zdrowymi na ciele i całkowicie zdrowymi na umyśle, nie będąc w żadnym związku, poza jednym związkiem małżeńskim, będąc całkowicie wolnymi, niezależnymi i samofinansującymi się, jesteśmy jedynymi pajacami w górnictwie węgla kamiennego i tylko my w tej branży pajacujemy. Czynimy to z nieprzymuszonej własnej woli i do woli, za milczącym przyzwoleniem zwierzchników.

Jeśliby ktokolwiek kogokolwiek innego zatrudnionego w górnictwie węgla kamiennego nazwał pajacem - wprost lub pośrednio, jeśliby ktokolwiek czyjekolwiek - poza naszym - postępowanie nazwał pajacowaniem, dopuściłby się ciężkiego przewinienia przeciwko prawdzie, obrażając tym zarówno nas, jak i osoby, pod adresem których supozycje takie by skierował. Ktoś, kto by to uczynił, jest cymbałem, nieokrzesanym prostakiem i fają!

Spośród osób, do których odnosi się nasze oświadczenie, wyłączamy niektórych członków zarządów i rad nadzorczych całej branży, a osobliwie osoby odpowiedzialne za branżę z ramienia władz państwowych i Sejmu RP. Bowiem na podstawie obserwacji z przykrością musimy stwierdzić, że dorównują nam oni, a nawet częstokroć przewyższają w sztuce pajacowania i w pełni zasługują na to, by dzielić z nami miano "pajaców". W szczególności dotyczy to osób, które mają jeszcze mniejsze pojęcie o górnictwie niż my, a mimo to podejmują ważkie decyzje i przedsięwzięcia. Z tego powodu czujemy się nieco zagrożeni w wypełnianiu naszej roli, którą doskonalimy od wielu lat ku społecznemu pożytkowi i zadowoleniu, przez partaczy doraźnie pajacujących, często w sposób nieuświadomiony. My jesteśmy jedynymi prawowitymi pajacami w pełni świadomymi. Prosimy zatem liczne Związki Zawodowe - wszystkie razem i każdy z osobna - by zechciały objąć nas ochroną i zwalczały wszelkie próby odebrania nam naszej wyjątkowej, z najwyższym trudem zdobytej społecznej pozycji, by broniły nas przed zamachami zarówno ze strony tych, którzy w rolę pajaców wchodzą bezprawnie, bezpardonowo i często nieświadomie, jak i tych, co nie znając sytuacji, usiłują w sposób nieuprawniony rolę pajacowania przypisać osobom niemającym z pajacowaniem nic wspólnego.

Mamy nadzieję, że wystarczająco jasno przedstawiliśmy swoje stanowisko i że nasze postulaty zostaną przez wszystkich zainteresowanych uwzględnione ku wspólnemu pożytkowi i naszemu zadowoleniu.

Koniec oświadczenia

Mam nadzieję, że w tym trudnym czasie wywołało ono uśmiech na niejednej twarzy. Być może jednak ta i owa twarz się skrzywiła. Z satyrą to już tak właśnie jest, że jednych bawi, drugich kole. Jeśli ubodło, to może by się warto zastanowić dlaczego. Zapewne nie z powodu niepokalanej cnoty, lecz raczej "niepokalanego mózgu". Nie z powodu miłości do świata i ludzi, lecz samego siebie. Szczególnie gdy jest to miłość bezgraniczna i w pełni odwzajemniana...
Jurek Ciurlok "Ecik"
PS. W tytule kluczowy cytat z najważniejszej arii w operze "Pajace" Ruggiero Leoncavalla.

HANYSY I GOROLE, ŁĄCZCIE SIĘ W UŚMIECHU!
TOAST
W bezcennym zbiorze toastów Edwarda Feitzingera, wydanym w Cieszynie w 1891 r., znalazłem też coś stosownego do obecnych okoliczności.
Za toastem toast goni,
Każdy w duszy mile dzwoni,
Niechaj dzwoni też potrosze
I ten toast, co go wznoszę.
Tam na sejmie - nie orężnie,
Ale z mieczem słowa: - mężnie;
Grono posłów naszych stawa,
Za narodu walcząc prawa.
Tym szermierzom, mężom czynu;
Należy się liść wawrzynu!
Więc dziś wznoszę wdzięczne
zdrowie
Niech żyją nasi posłowie!

Myślę, że niejednemu dzisiejszemu posłowi taki właśnie toast się należy. Pisownia i interpunkcja toastu - zgodna z oryginałem. Do końca karnawału - czyli nie tak długo - będę przytaczał toasty, żebyście je, Drodzy Czytelnicy, stosowali. Bo picie bez toastów jest zwykłym ochlajem.

MIĘDZY NAMI, BLONDYNKAMI...
Dlaczego blondynki nie potrafią podwoić proporcji z przepisu kuchennego?
Bo nie da się rozgrzać kuchenki do temperatury 500 stopni Celsjusza...

CWIETY Z GAZETY
Znowu ze zbioru Pana Andrzeja.
Policjanci zainteresowali się stojącą w lesie przy trasie S1 w mysłowickiej dzielnicy Kosztowy ciężarówką.
Niejedną stojącą przy drodze ktoś się zainteresował. Czasem byli to też policjanci - bo policjant też mężczyzna. Ale co to za mysłowicka dzielnica: Kosztowy ciężarówką?

... także z powodu bardzo szkodliwej dla zdrowia dzieci farby.
Mam wątpliwość podobnej natury co powyżej: co to za "dzieci farby" i dlaczego rodzaju żeńskiego, skoro wszystkie dzieci, bez względu na płeć, są rodzaju nijakiego? I z liczbą coś jest nie tak...

Ofiary wypadku ratowały połączone siły wszystkich służb ratowniczych i żandarmerii wojskowej.
Uchowaj nas Panie od służb ratowniczych i żandarmerii, które muszą być ratowane przez ofiary wypadku! I to w dodatku ofiary były zmuszone ratować połączone siły tych formacji. A tak w ogóle ciekawe, przed kim lub przed czym były ratowane?

Jeśli Państwo znajdą gdzieś podobne "cwiety", to zerwijcie je, proszę, i przyślijcie mi bukiecik - choćby malutki. Wstawię go do wazonu, tutaj, żeby inni też mogli się delektować.

Z NAUKOWEGO PUNKTU WIDZENIA...
Zmorą lekcji geografii było wykuwanie na pamięć różnych nazw geograficznych, obco brzmiących, w dodatku niejednokrotnie prawie niemożliwych do powtórzenia przez przeciętnego, normalnego mieszkańca kraju nad Wisłą i Wartą. Na przykład: Bang Saphan Yai w Tajlandii. Albo: Abaetetetuba w Brazylii. Czy też Kristiinankaupunk w Finlandii. Na szczęście są też kraje przyjazne Lechitom i ustanowiły one bardziej swojsko brzmiące nazwy. Niewątpliwie wśród tych krajów jest Mongolia, która swojemu najwyższemu szczytowi (4374 m n.p.m.) dała swojsko brzmiącą nazwę: Chujten.

Z TASZY LISTONOSZA
Surrealistycznie
Do bacy, który podobno widział żywego Lenina, przyjechała telewizja. Rozłożono sprzęt, a reporter podszedł do bacy siedzącego na pieńku przed szałasem i zadał pytanie:
- No to jak wyglądał Lenin, kiedyście go spotkali? I w jakich to było okolicznościach?
- Ano, powiem wóm, ze był taki jakiś straśnie bzyćki był... I takie wielgie rogi mioł... A wyseł prosto na mie z lasu, azem sie wylęknoł...
- Baco, a może to nie był Lenin, tylko jeleń?
- A moze... Bo to wicie: Lenin, jeleń - jakosik tak cołkim podobnie...

Różnie można liczyć
Małżeństwo stoi na chodniku i kłóci się zawzięcie. W pewnym momencie mąż woła:
- Uspokój się wreszcie! Po co się awanturujesz? Przecież ty się wcale nie liczysz!!!
- Jak to: ja się nie liczę?!
- Po prostu się nie liczysz i już! I zaraz ci to udowodnię...
Mąż zatrzymał przejeżdżającą właśnie taksówkę, a następnie zapytał kierowcę:
- Ile płacę za kurs na centralny?
- Dwadzieścia złotych.
- A jeśli pojadę razem z żoną?
- Tyle samo...
Mąż odwrócił się do żony i triumfalnie powiedział:
- No więc sama widzisz...

MYŚLI WIELKICH, MĄDRYCH, NIE ZAWSZE ZNANYCH...
Kiedy dochodzi do rozwodu, to zawsze winne są dwie strony: żona i teściowa!
Pyrsk!!!

Piszcie: ecik.gornicza@gmail.com

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uwaga, Barbórka idzie! Dlaczego tuż przed świętem pod ziemią dochodzi do tragedii?

Ależ ten czas leci. Zanim się obejrzymy, znowu spotkamy się na Barbórce. Oby tak się stało, bo przyszłości nie znamy. Dlatego zachowajcie w ciągu tych najbliższych tygodni wyjątkową czujność przy robocie. 

Kolejny raz radośnie ogłaszamy odpływ wykwalifikowanych kadr z kopalń

Kiedy ponad dwa tygodnie temu usłyszałem z ust jednego z kandydatów na przyszłego premiera, że on nigdzie nie zamierza uciekać, więc żaden plecak ewakuacyjny nie jest mu potrzebny, to miałem ochotę się pomodlić. Tak, pomodlić się o zdrowie dla tego człowieka, bo o rozum to już chyba za późno… 

Biowęgiel i wodór z odpadów to przyszłość energetyki

Odpady komunalne, a szczególne ich wysokoenergetyczna frakcja - RDF, uważane są za potencjalny surowiec do procesu zgazowania ukierunkowanego na wytwarzanie gazu o wysokiej zawartości wodoru.

Otwarcie wystawy „Nasza kopalnia” w Będzinie. Historia KWK Grodziec ocalała od zapomnienia

10 października 2026 r. w Będzinie-Grodźcu zostanie otwarta stała wystawa „Nasza kopalnia”, w całości poświęcona historii nieistniejącej już Kopalni Węgla Kamiennego Grodziec. Ekspozycja, przygotowana w Izbie Tradycji Górniczych Stowarzyszenia Gwarków Zagłębia (SGZ), powstała dzięki zaangażowaniu byłych górników i mieszkańców, którzy udostępnili prywatne pamiątki – mundury, fotografie, dokumenty i przedmioty codziennego użytku z czasów, gdy kopalnia tętniła życiem.