1,6 mld ludzi na świecie nie ma dostępu do prądu

1,6 mld ludzi na świecie, zwłaszcza w Afryce Subsaharyjskiej i środkowej Azji, nie ma dostępu do energii elektrycznej - dane te zawarte są w raporcie Międzynarodowej Agencji Energetycznej, przedstawionym w niedzielę w Rzymie.

Raport zaprezentowano podczas obrad ministrów energetyki państw G8 - siedmiu najbardziej rozwiniętych krajów (Włoch, USA, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Kanady i Japonii) oraz Rosji.

W sprawozdaniu eksperci ostrzegli, że liczba ludzi bez dostępu do prądu może jeszcze wzrosnąć w rezultacie obecnego kryzysu ekonomicznego. Odnotowano związany także z kryzysem spadek inwestycji w tym sektorze w najbiedniejszych częściach świata.

Według zaprezentowanych prognoz w roku 2009 po raz pierwszy od drugiej wojny światowej o 3,5 procent spadnie produkcja energii elektrycznej.

W rzymskich obradach, odbywających się pod hasłem \"Przejść przez kryzys: ku nowemu światowemu przywództwu w dziedzinie energii\", na zaproszenie ministrów G8 uczestniczą także szefowie resortów energetyki z 15 najważniejszych krajów-producentów.

Wszyscy reprezentują, jak oszacowano, 80 procent podaży i popytu na rynku światowym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.