\"Zofiówka\": Energia i maszyny pod stałym nadzorem

Na stanowisku dyspozytora energomechanicznego nadzorowana jest praca wszystkich urządzeń elektrycznych oraz mechanicznych – kombajnów, przenośników, obudów i obsługujących je ludzi. Jednym z kilku dyspozytorów energomechanicznych w kopalni „Zofiówka” jest Józef Wójcik.

Spotykam się z nim na pierwszej zmianie. Wyposażenie biurka, przy którym pracuje, jest bardzo bogate: komputer, dwa monitory, pulpit sterowniczy z kilkudziesięcioma klawiszami, który rejestruje i nagrywa wszystkie rozmowy, trzy aparaty telefoniczne, system łączności bezprzewodowej STAR. Na jednej ze ścian dużego pomieszczenia dyspozytorni schemat organizacyjny kopalni, schemat zasilania energetycznego. Na wprost tablica synoptyczna, na której świecą się lampki, wskazujące pracę kombajnów, przenośników, wentylatorów, pomp.

– Tablica synoptyczna pokazuje nam tylko stan aktualny. O tym, czy były jakieś awarie, przestoje w pracy urządzeń, mogę się dowiedzieć z systemu komputerowego. Obsługujący go program rejestruje wszystkie zdarzenia i je archiwizuje – wyjaśnia Józef Wójcik.

O swoich obowiązkach mówi tak: – Zajmuję się koordynowaniem prac energomaszynowych na dole i na powierzchni kopalni. Żeby to robić dobrze, muszę znać dokładnie układ sieci i zasilania kopalni w energię. Wiedzieć, gdzie są rozdzielnie, transformatory (na dole kopalni jest ich ponad 200 – red.) i inne urządzenia elektryczne, zarówno na powierzchni, jak i pod ziemią. Dlatego m.in. muszę mieć zatwierdzenie na stanowisko nadsztygara urządzeń elektrycznych. Kiedy dochodzi do awarii, co oznacza przerwę w dostawie prądu w jakiś rejon kopalni, muszę znaleźć alternatywne zasilanie.

Naszą rozmowę co chwilę przerywa dzwonek telefonu. To z dołu dzwonią pracownicy dozoru: sztygarzy, nadsztygarzy i przodowi brygad. Informują dyspozytora, w jaki rejon kopalni się udają, że już tam dotarli. Informują także o tym, jaką wykonują pracę, jakie są problemy.

– Na zmianie na dole jest około 80 osób z dozoru elektrycznego, mechanicznego i szybowego – mówi Józef Wójcik. – Ja muszę wiedzieć, gdzie każda z nich się znajduje. Dlatego dzwonią i mówią, w jaki rejon idą. Ja to zapisuję w odpowiedniej książce. Muszę także wiedzieć, gdzie są przodowi, elektrycy, ślusarze. Ta wiedza jest niezbędna, żeby w razie zaistnienia awarii szybko ją usunąć.

Jeżeli zepsuje się jakieś urządzenie, a pracownicy kopalni nie są go w stanie naprawić lub potrzebna jest jakaś część zamienna, to dyspozytor dzwoni do firmy zajmującej się serwisem.

– Czasem przy usuwaniu awarii musimy korzystać z wiedzy ludzi, którzy konstruowali naprawiany kombajn czy inne urządzenie. Ja mogę też połączyć bezpośrednio pracowników usuwających awarię na dole ze specjalistami z firmy serwisującej dane urządzenie – wyjaśnia Wójcik.

Telefon z dołu: – Józek, rozdzielnia F nam poleciała! Już sprawdzamy, dlaczego.

Po chwili kilka następnych telefonów, z informacjami, że nie ma zasilania. To efekt awarii w rozdzielni. Wójcik uspokaja: – Zaraz będzie zasilanie. Za pięć do dziesięciu minut.

Po 10 minutach przychodzą meldunki z dołu, że awaria usunięta, zasilanie wróciło. – To był taki incydent – określa wagę zdarzenia dyspozytor.

W ocenie Józefa Wójcika w kopalni awarii elektrycznych jest więcej, niż mechanicznych. Dłużej trwa także znalezienie przyczyny braku prądu, niż awarii kombajnu czy innej maszyny.

– Prądu nie widać, więc jeśli jest uszkodzony kabel, to trochę trwa zanim zlokalizujemy miejsce awarii. Jak jest uszkodzona maszyna czy jakieś urządzenie mechaniczne, to wiemy bardzo szybko, co się zepsuło. Dlatego szybciej można to naprawić – komentuje dyspozytor.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.