Szlak Zabytków Techniki Województwa Śląskiego ma na swej liście nowy obiekt, którego dzieje związane są z górnictwem. Jest nim wieża szybu „Prezydent” w Chorzowie wraz z przyległym kompleksem budynków po zlikwidowanej piętnaście lat temu kopalni.
– Bardzo się cieszymy, że władze samorządowe doceniły naszą kilkuletnią pracę. Włożyliśmy wiele wysiłku, aby to miejsce dostało drugie życie – przyznaje Michał Wróblewski, współwłaściciel „Sztygarki”.
Nie od dziś wiadomo, że w „Sztygarce” na dobre zadomowili się miłośnicy bluesa.
Kim są? W większości emerytowanymi pracownikami dozoru kopalni „Polska”. Skrzyknął ich Andrzej Matysik, bluesowy animator, organizator koncertów wielkich gwiazd rodem z Chicago i Nowego Orleanu.
Tęsknią za swoja kopalnią
– Trzy lata temu po raz pierwszy obchodziliśmy w „Sztygarce” bluesową Barbórkę. Niektórzy uczestnicy imprezy, ku zaskoczeniu artystów, przybyli w górniczych mundurach. To potwierdza jak bardzo emocjonalnie czują się związani ze swym dawnym zakładem pracy. Postanowiliśmy, że takie wyjątkowo uroczyste spotkania górniczej braci odbywać się będą każdego roku na Barbórkę – opowiada Matysik, były główny inżynier ds. przeróbki w kopalni „Polska”.
Gdyby hrabiemu Friedrichowi Wilhelmowi von Redenowi ktoś za życia powiedział, że do jego kopalni zajeżdżać będą kiedyś bluesmeni, pewnie uznałby to za niezły żart. Gdy w 1791 r. założony przez niego zakład górniczy o nazwie „Prinz Carl zu Hessen” rozpoczął fedrowanie, nikomu na świecie o bluesie nawet się nie śniło.
Od świetności do likwidacji
Kopalnia miała wspaniałą historię. Szybko się rozrastała i już w pierwszym okresie swego istnienia należała do największych i najlepiej wyposażonych na Górnym Śląsku.
W 1873 r. jej wydobycie po raz pierwszy przekroczyło milion ton węgla. W latach 30. zeszłego stulecia podzielono ją na dwa zakłady: „Prezydent Mościcki” i „Barbara-Wyzwolenie”. Przeprowadzona w 1970 reforma przemysłu górniczego przyniosła fuzję wielu mniejszych kopalń. W efekcie powstały zakłady „Barbara-Chorzów” i „Prezydent” jako Ruch kopalni „Polska”. Obydwa zostały zlikwidowane w latach 1993-1995.
Wyjątkowa wieża
Najwspanialszą pamiątką po tamtych czasach jest bez wątpienia kopalniana wieża o żelbetonowej konstrukcji usytuowana pomiędzy ulicami Piotra Skargi i Tadeusza Kościuszki. Jedyna taka w Polsce konstrukcja ma lekką modernistyczną formę. Powstała w 1933 r., według projektów inż. Ryszarda Heilemana z Katowic. Wieża sięga 42 metrów i posiada dwa koła linowe o średnicy 5,5 m, zamontowane równolegle obok siebie. Wraz z urządzeniami towarzyszącymi, w tym skipem o pojemności 10 ton, była w stanie wydobyć na powierzchnię ponad 500 ton węgla na godzinę!
Dźwięki „szoli”
Wiosną wieża została odrestaurowana i podświetlona przez gliwickiego Vattenfalla. Prezentuje się wspaniale, zwłaszcza nocą. W ciągu dnia zaś, z zainstalowanych głośników niosą się dźwięki dzwonka i zamykania „szoli”.
Przed wyburzeniem udało się uratować także dawny budynek zakładowej straży pożarnej, dom sztygarów, pomieszczenia dawnego kasyna i skraplarni powietrza. Dzięki działalności Stowarzyszenia „SZTYGart” zaadoptowano je na kameralne sale koncertowe i galerię.
Tegoroczna „Barbórka” w „Sztygarce” zapowiada się niezwykle atrakcyjnie. Zagra Sławek Wierzcholski ze swym zespołem „Nocna Zmiana Bluesa”, a w galerii „Straż pożarna” swoje fotografie o tematyce górniczej zaprezentuje Arkadiusz Gola. Będzie można też zwiedzić wszystkie dostępne dla ruchu turystycznego budynki dawnej kopalni.