\"Sośnica-Makoszowy\": Demonstracja górników za wydobyciem spod Gierałtowic

fot: Witold Gałązka

Setka górników ze wszystkich związków w kopalni "Sośnica-Makoszowy" demonstrowała w obronie wydobycia węgla podczas posiedzenia zespołu ds. eksploatacji pod gminą Gierałtowice, który obradował w knurowskim klubie NOT

fot: Witold Gałązka

+37 Zobacz galerię

Galeria
(40 zdjęć)

Przy gwizdach, ogłuszającym trąbieniu wuwuzeli i okrzykach ze stu gardeł obradował dziś w knurowskim klubie NOT zespół porozumiewawczy ds.oceny eksploatacji górniczej pod terenami Gierałtowic. - Bronimy kopalni "Sośnica-Makoszowy", która upadnie, jeśli wójt Gierałtowic dalej będzie odwlekał zgodę na wydobycie - tłumaczyli górnicy.

 

Swoją zgodę na eksploatację górniczą gierałtowickiego pokładu 408/4 gmina uzależnia od zapewnienia przez kopalnię ochrony przeciwpowodziowej w Przyszowicach. Sołectwo jest zalewane przez za niskie i nieszczelne wały, ale kopalnia nie może ich naprawić, bo kilku gierałtowiczan odmawia sprzedaży działek przy potoku. Tłumaczą, że kopalnia chce kupić ich ziemię za bezcen a grunt jest wiele wart z powodu bliskości węzła autostrad w Sośnicy. Kilka dni temu gierałtowiczanie, którzy ucierpieli podczas ostatniej powodzi, założyli "stowarzyszenie poszkodowanych przez kopalnie".

 

Zapowiedzieli, że zaprotestują podczas obrad przedstawicieli samorządu, Kompanii Węglowej, Urzędu Wojewódzkiego, Wyższego Urzędu Górniczego, którzy w środę zjechali do Knurowa, żeby poszukać rozwiązania konfliktu. Ale nikt z przeciwników eksploatacji pod Gierałtowicami nie pojawił się pod klubem NOT. Przyszła za to setka górników ze wszystkich kopalnianych związków zawodowych: - Czekamy na tych panów, którzy torpedują wydobycie pod Gierałtowicami. Przekażemy im nasze argumenty! - rozgrzewali się związkowcy.

 

- To nieprawda, że druga strona reprezentuje mieszkańców Gierałtowic, bo około tysiąca z nich to nasi koledzy w kopalni i na pewno zależy im na wydobyciu węgla pod gminą - mówi Jerzy Bartosiewicz, wiceszef kopalnianej "Solidarności" i dodaje: - Finansowe ambicje garstki ludzi mogą doprowadzić do tego, że ,,ukarani" zostaną ci, którzy żyją z pracy w kopalni!

 

Kim więc są przeciwnicy kopalni w Gierałtowicach? Górnicy pod klubem NOT zgodnie: - To grupa cwaniaków, wśród nich prym wiedzie jeden z radnych. Prywatę kładą nad wspólny interes i wyczuli, że można oskubać kopalnie, a gmina po cichu ich wspiera. Zamiast pozbyć się działek, wolą kasować po kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie za "zalane uprawy". Oficjalnie ich ziemia jest rolna, ale nikt w gminie nie potrafi wytłumaczyć, jak to się dzieje, że powstają na niej domy?! Żądali 150 zł, a teraz już 300 zł za metr kwadratowy gruntu - pikietujący są wyraźnie poirytowani. Z pracy na wałach podczas powodzi zapamiętali dobrze jednego z przeciwników - radnego, który w deszczu zamiast wspierać górników, gdy umacniali wały, obrażał ich podobno wyzwiskami. Radny jest jednym z najbogatszych przedsiębiorców rolniczych w gminie i - zdaniem górników - buntuje mieszkańców przeciw kopalni.

 

Chcą wejść na salę obrad, żeby zobaczył ich wójt Gierałtowic, ale drzwi od środka zamknięto na klucz. Szturmować nie będą. Ruszają trąbiąc i gwiżdżąc. Wolno obchodzą budynek dookoła. Uważają, że za którymś z zamkniętych okien decyduje się przyszłość ich zakładu: - Nie wiem, dlaczego nie zaproszono związkowców do uczestnictwa w zespole porozumiewawczym - dziwi się Marcin Hoffmann, szef NSZZ "Solidarność".

 

Na czele pochodu-pikiety górnicy z WZZ "Sierpień 80" wierzą, że ich nacisk podziała na samorządowców z Gierałtowic i wójt w końcu zgodzi się na eksploatację. Kilka dni temu w Rudzie Śląskiej pod magistratem bronili przed zamknięciem kopalni "Halemba-Wirek": - Prezydent miasta też walczył z kopalnią, ale na dzień przed demonstracją górników zmienił zdanie i wydał oczekiwane decyzje - tłumaczy Adam Świt z "Sierpnia 80". Dopowiada z naciskiem: - Nie pozwolimy zatrzymać wydobycia w Gierałtowicach! Tu nie będzie drugiego Wałbrzycha ani Bytomia! Chcemy pracować dotąd, aż wychowamy nasze dzieci i wyuczmy je, żeby w nędzy nie wyrosły na zbirów. Nie damy się skrzywdzić! - zastrzega Świt.

 

Czy podczas zamkniętych dla publiczności obrad zespołu porozumiewawczego strony zbliżyły się do kompromisu?

 

- To kolejne już, trzydzieste spotkanie zespołu raz jeszcze potwierdziło, że w relacjach gmina-Kompania Węglowa-kopalnie-urząd górniczy istnieje konstruktywna, roztropna współpraca. W przezwyciężaniu wielu problemów posuwamy się do przodu. Natomiast tam, gdzie napotykamy na opór prywatnych właścicieli działek, blokujących pewne prace, a przy tym nieskorych do zmiany swojego stanowiska zespół nie ma instrumentów, by móc wpłynąć na zmianę ich postawy. Albo więc osiągniemy kompromis, sięgając do możliwości, jakie niesie Kodeks cywilny, albo będą musiały zostać zmienione projekty dokumentacji eksploatacyjnej - Marek Uszko, wiceprezes zarządu Kompanii Węglowej kreśli scenariusz możliwych wydarzeń.

 

- Ta druga ewentualność na wiele lat mogłaby opóźnić proces naprawiania szkód. Wszyscy dochodzimy do smutnego wniosku, że interes większości jest torpedowany przez kilka osób, zachowujących się w nieracjonalny sposób, a przy tym najmniej wystawionych na skutki potencjalnej powodzi, ponieważ mieszkają wysoko. Ta groźba dotyka natomiast innych, którzy wyrażają zgodę na prace zabezpieczające wzdłuż Potoku Chudowskiego, ale my w obecnym stanie rzeczy nie możemy nic zrobić
- ocenił dla nettg.pl Marek Uszko.


W galerii: Demonstracja górników kopalni "Sośnica-Makoszowy" podczas obrad zespołu porozumiewawczego do spraw eksploatacji pod gminą Gierałtowice, Klub NOT w Knurowie, środa 14 lipca 2010r. (zdjęcia Witold Gałązka - nettg.pl)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Sosnowiec rusza po tramwajowy ring. Tramwaje Śląskie ogłosiły przetarg na 3,5 km nowych torów

Tramwaje Śląskie S.A. ogłosiły przetarg na budowę nowego torowiska w ciągu ul. 11 Listopada w Sosnowcu. Inwestycja pozwoli domknąć tramwajowy ring, łącząc trasy od strony Klimontowa i Zagórza z linią prowadzącą od Dańdówki. Na realizację zadania spółka pozyskała 52,1 mln zł dofinansowania unijnego.

Straż Ochrony Kolei zyska nowe uprawnienia, m.in. prewencyjne sprawdzanie osób i bagaży

Rozszerzenie uprawnień Straży Ochrony Kolei m.in. o możliwość prewencyjnego sprawdzania osób i bagażu, wykorzystania dronów i kamer nasobnych oraz szerszego stosowania środków przymusu bezpośredniego - zakłada opublikowany w piątek projekt nowelizacji o transporcie kolejowym.

PEJ: Wdrażamy rekomendacje NIK dotyczące projektu pierwszej polskiej elektrowni jądrowej

Polskie Elektrownie Jądrowe wdrożyły już część rekomendacji Najwyższej Izby Kontroli wskazane w raporcie z kontroli realizacji Programu polskiej energetyki jądrowej - podała w piątek spółka. NIK opublikowała w piątek wnioski z kontroli, w których wskazała, że minister właściwy ds. energii i Państwowa Agencja Atomistyki w latach 2020-2024 realizowali większość zadań Programu polskiej energetyki jądrowej zgodnie z założeniami, jednak braki samego programu spowodowały opóźnienie realizacji inwestycji. 

A4 Katowice–Kraków czeka wielka zmiana. Jest projektant rozbudowy do trzech pasów

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wybrała najkorzystniejszą ofertę na zaprojektowanie rozbudowy niemal 16-kilometrowego odcinka autostrady A4 między Brzęczkowicami a Byczyną. Kontrakt, wart ponad 13,2 mln zł, trafi do warszawskiej firmy Databout - informują w GDDKiA.