„Śląsk”: Jedna ścina do likwidacji, w drugiej mniejsze wydobcie
fot: Jarosław Galusek
Jest prawdopodobne, że już dziś w godzinach popołudniowych zostanie zakończona akcja ratownicza w rejonie ściany 5d w Ruchu Śląsk kopalni Wujek, gdzie w ostatni piątek doszło do zapalenia i wybuchu metanu
fot: Jarosław Galusek
Jej likwidacja zostanie rozpoczęta niezwłocznie po zakończeniu czynności prokuratorskich, dotyczących ustalenia przyczyn katastrofy, na skutek której życie straciło 20 górników. Taką decyzję podjęła w piątek Komisja do spraw atmosfery kopalnianej i zagrożeń aerologicznych w podziemnych zakładach górniczych. Jest ona organem opiniodawczym prezesa Wyższego Urzędu Górniczego.
Wczesnym popołudniem zakończyły się obrady tego 16-osobowego gremium, w którym zasiadają przedstawiciele świata nauki i przedsiębiorców górniczych. Komisji przewodniczy prof. Wacław Dziurżyński.
Na posiedzeniu komisji analizowano aktualną sytuację w pokładzie 409 na poziomie 1050 metrów pod ziemią w Ruchu „Śląsk”. Dyrekcja kopalni „Wujek” przedstawiła wnioski dotyczące dalszych robót górniczych w rejonie niedawnej katastrofy. Dwa tygodnie przed tragicznym wypadkiem rozpoczęto eksploatację w ścianie nr 4. Komisja zaaprobowała plan spowolnienia prowadzenia w niej robót górniczych. Dobowe wydobycie węgla będzie zmniejszone o 30 proc. Zamontowane zostaną dodatkowe czujniki metanometryczne. Skrócone zostaną długości nielikwidowanych wyrobisk przyścianowych. Natomiast w ścianie nr 5 żadne roboty górnicze nie będą już podejmowane. Zostanie otamowana.
- W przypadku podwyższenia dopuszczalnego stężenia metanu do 1,8 proc,. dyspozytor będzie o tym powiadamiał załogę. Takie ostrzeżenie głosowe, o pojawieniu się zagrożenia, dotychczas nie było stosowane w naszych kopalniach. To jest dodatkowy środek prewencyjny - powiedział nettg. pl Andrzej Kleszcze, główny specjalista WUG, który reprezentował prezesa WUG podczas dzisiejszych obrad Komisji do spraw atmosfery kopalnianej i zagrożeń aerologicznych w podziemnych zakładach górniczych.
O zagrożeniu metanowym górników ostrzegają czujniki. Jeżeli stężenie tego gazu przekracza 2 proc., następuje automatyczne wyłączenie zasilania energetycznego, czyli ruch maszyn zostaje zatrzymany.