\"Silesia\" nie sprzeda walcowniAndrzej\"

Alchemia i Max Aicher nie kupią udziałów w Walcowni Rur \"Andrzej\". Sprzedający uznał, że oferty są kiepskie.

Zapadła ostateczna decyzja w sprawie ogłoszonego jesienią ubiegłego roku przetargu na sprzedaż przez Towarzystwo Finansowe Silesia (TFS) 67 proc. udziałów Walcowni Rur \"Andrzej\" (WRA) w Zawadzkiem. Rywalizowali o nie mniejszościowi inwestorzy: Alchemia, kontrolowana przez Romana Karkosika, i niemiecki koncern rurowy MaxAicher - napisał \"Puls Biznesu\".

— Nie wyłoniliśmy inwestora dla WRA, ponieważ złożone oferty nie spełniały naszych oczekiwań finansowych — mówi Wojciech Bańkowski, prezes TFS, kontrolowanego przez skarb państwa.

Według nieoficjalnych informacji, zarówno Alchemia, jak i MaxAicher liczyli na przejęcie kontroli nad WRA za \"symboliczne pieniądze\". Przypomnijmy: ponad dwa lata temu Roman Karkosik za 10 proc. udziałów WRA zapłacił ponad 2 mln zł.

— Ofertę na WRA złożyliśmy adekwatną do sytuacji — mówi Piotr Michalczewski, wiceprezes Alchemii.

Oficjalnej informacji jeszcze nie otrzymał .

— Planujemy dalszy rozwój WRA. Trwają prace remontowe, a w lutym powinna ruszyć produkcja rur — wyjaśnia Wojciech Bańkowski.

Stanowisko zarządu TFS zaakceptował resort skarbu, ponieważ oferty inwestorów zdecydowanie odbiegały o wyceny opolskiej spółki, opracowanej przez KPMG.

TFS próbowało także w drodze przetargu sprzedać aktywa związane z Walcownią Rur Jedność (WRJ).

— Nie wpłynęła do nas żadna oferta — podkreśla prezes TFS.

Przedstawiciele Alchemii ponad miesiąc temu sugerowali, że są zainteresowani WRJ, ale nie znalazło to potwierdzenia w TFS.

Wkrótce do akcji wkroczy syndyk masy upadłościowej. 3 lutego może ukazać się w prasie ogłoszenie w sprawie sprzedaży przejętego majątku WRJ. 4 marca nastąpi otwarcie ofert. Czy uda się syndykowi sprzedaż aktywów w całości? Zdania ekspertów są podzielone, bowiem na ukończenie budowy walcowni potrzeba około 200 mln zł. Niektórzy nasi rozmówcy sugerują, że do gry może wrócić rosyjski koncern TMK. Ponad dwa lata temu deklarował chęć zakupu zakładu za 37,5 mln EUR, ale ówczesny zarząd TFS odrzucił ofertę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Katowice Airport w lipcu ponad milion pasażerów

Ponad 1 mln pasażerów obsłużyło w lipcu 2026 r. katowickie lotnisko. To o ponad 70 tys. osób więcej, niż w lipcu ub. roku oraz pierwsze przekroczenie wartości miliona pasażerów w tym porcie lotniczym w ciągu jednego miesiąca.

Za zakupy zapłacisz więcej

W lipcu br. ceny żywności i innych produktów codziennego użytku w sklepach wzrosły średnio o 1,9 proc. rok do roku - wynika z badania UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito. Eksperci zwracają uwagę, że dynamika cen spada, ale jest duże prawdopodobieństwo zmiany tego trendu.

Naprawa szkód górniczych w korycie Imielanki. PGG czyści i udrażnia ciek w Chełmie Śląskim

Na terenie Gminy Chełm Śląski trwają roboty naprawcze w korycie cieku Imielanka, prowadzone przez Polską Grupę Górniczą w ramach usuwania szkód górniczych. Inwestycja, realizowana we współpracy z Wodami Polskimi, ma poprawić drożność cieku i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.

Utrata płynności, restrukturyzacja, pożyczka ratunkowa. Jak firmy wychodzą z kryzysu finansowego i co decyduje o tym, czy im się uda?

Firma może być rentowna i jednocześnie stanąć na skraju utraty płynności finansowej. Może mieć portfel kontraktów wartych setki milionów i nie mieć czym zapłacić faktur w tym miesiącu. Może wykazywać zysk w raporcie rocznym i nie mieć środków na obsługę bieżącego zadłużenia. To jeden z najczęstszych mechanizmów kryzysów finansowych w dużych spółkach przemysłowych. W 2026 roku doświadczyły go firmy dobrze znane czytelnikom tego portalu. Zastanawianie się jak do tego doszło to temat na osobną rozmowę. Ważniejsze jest jednak jakie narzędzia finansowe pozwalają firmie z takiego kryzysu wyjść i co decyduje o tym, czy próba się powiedzie?