\"Rzeczpospolita\": Górnicy z Rydułtów nie powinni byli przebywać w strefie zagrożenia

Rydultowy anna TAL

fot: Jolanta Talarczyk

W kopalni „Rydułtowy-Anna” w chwili tąpnięcia w środę rano górnicy znajdowali się w niedozwolonej strefie - twierdzi informator „Rzeczpospolitej”

fot: Jolanta Talarczyk

W kopalni "Rydułtowy-Anna" górnicy, którzy ucierpieli podczas porannego tąpnięcia w pokładzie 713 w ogóle nie powinni byli przebywać w tzw. strefie szczególnego zagrożenia w związku z pracą kombajnu urabiającego węgiel w ścianie - twierdzi portal "Rzeczpospolitej" rp.pl powołując się na swego informatora w Rydyłtowach.

  

- To mogła być tragedia jak w "Wujku-Śląsku" - mówi informator "Rzeczpospolitej". (W Rudzie Śląskiej 18 września zeszłego roku w wyniku wybuchu metanu zginęło 20 górników. Komisja badająca przyczyny tragedii orzekła m.in., że wypadek miał miejsce w strefie specjalnego zagrożenia, gdzie górnicy nie powinni byli przebywać tak licznie).

 

- I tak było także w kopalni Rydułtowy-Anna. W tym wyrobisku nie powinno być w ogóle ludzi - mówi informator „Rzeczpospolitej”.

 

Informacje o górnikach przebywających w niedozwolonej strefie częściowo potwierdza Zbigniew Madej, rzecznik KW. - Jeden z górników,ten przysypany,rzeczywiście przebywal w rejonie zagrożeń tąpaniami,gdzie nie powinno go być. Nie wiemy,czemu. To wyjaśni dochodzenie.Ale pozostali przebywali w dozwolonych strefach - powiedział Madej "Rzeczpospolitej".

 

Czytaj więcej:

Ratownikom udało się zlokalizować górnika zasypanego w kopalni "Rydułtowy-Anna"

Kopalnia "Rydułtowy-Anna" jest bardzo narażona na wstrząsy

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.