„Rozwój” pod parasolem „Wujka”

Rozwoj jubileusz txt jech

fot: Jerzy Chromik

W czasie uroczystości kilkanaście osób wyróżniono pamiątkowymi Medalami 85-lecia oraz honorowym członkostwem klubu

fot: Jerzy Chromik

+3 Zobacz galerię

Jubileusz 85-lecia istnienia świętowali w piątek - pospołu z licznymi gośćmi - byli i obecni zawodnicy, trenerzy i działacze Klubu Sportowego „Rozwój” Kopalni „Wujek”.

 

- Różnimy się wiekiem, sposobem na życie, biografiami, ale łączy nas „Rozwój”. Z naturalnych powodów nie ma pośród nas założycieli klubu, niemniej cieszy mnie uczestnictwo w tym spotkaniu bardzo wielu tych, którzy współtworzyli jego podwaliny i świetność - witał zgromadzonych na jubileuszowej fecie gości Adam Zelek, prezes zarządu KS „Rozwój”.

 

Paweł Wawoczny, człowiek-instytucja, od 35 lat nieprzerwanie związany z „Rozwojem” w rolach zawodnika, trenera, działacza i spikera w swoim zarysie dziejów klubu zrezygnował z wymieniania czyjegokolwiek nazwiska. Uznał otóż, że wspólne dobro, któremu na imię „Rozwój”, tworzyło i nadal tworzy tak wielu ludzi, że - wobec niemożliwości wymienienia wszystkich - pominięcie kogokolwiek byłoby co najmniej nietaktem.

 

- 85 lat, to spory szmat czasu. Ani wojna światowa, ani stan wojenny, ani zmieniające się ustroje, rządy i konstelacje partyjne nie doprowadziły do upadku klubu. „Rozwój” stabilnie trwa na sportowej mapie Śląska i Polski - mówił Paweł Wawoczny.

 

Zarazem podkreślał, że tym, co niezmiennie pozostaje nieocenioną wartością klubu, jest przyjazny „parasol” kopalni „Wujek”.

 

- Odkąd pamiętam „Wujek” i „Rozwój” tkwią w swoistej symbiozie. Kopalnia jest ciągle rozwojowa, a klub nie poradziłby sobie bez dobrego „Wujka” - akcentował.

 

Podczas wieczornej uroczystości odczytano życzenia i gratulacje dla sportowców, trenerów i działaczy klubu, nadesłane przez prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej, Grzegorza Latę.

 

- Serdecznie wspominam wszystkich tych, którzy tworzyli i nadal tworzą markę tego klubu. Dziękuję i cieszę się, że jesteście w naszym mieście. Życzę dobrych wyników sportowych i wychowawczych, Liczę, że nadal będziecie służyli młodzieży. Dziękuję za wszystko dobre, co zrobiliście - mówił prezydent Katowic, Piotr Uszok.

 

Po jego wystąpieniu, gospodarze zasugerowali półżartem, że prezydent przyłoży ręki do oświetlenia stadionu przy ul. Zgody. Zaraz potem ktoś dorzucił, że przydałoby się również zadaszenie widowni.

 

- Niech Bóg błogosławi klubowi, jego sportowcom, działaczom i sympatykom - powiedział uczestnikom uroczystości ks. Ireneusz Tatura, proboszcz od Podwyższenia Krzyża Świętego w Katowicach-Brynowie, przekazując zarazem prezesowi Adamowi Zelekowi „Dekalog sportowców”.

 

Ciepłe słowa do klubowiczów skierował też Marian Filipek, były dyrektor kopalni „Wujek” i niezmiennie wielki przyjaciel „Rozwoju”.

 

- Dziś, kiedy o górnictwie mówi się na ogół cierpko, „Wujek” jest jedyną kopalnią, która ma „Rozwój”. I pewnie także dlatego ma - już bez cudzysłowu - rzeczywisty także rozwój. Na następnych 85 lat życzę wam przynajmniej dotychczasowych sukcesów - mówił Marian Filipek.

 

Później już honorowano wieloletnich sportowców, trenerów, działaczy, pracowników i przyjaciół KS „Rozwój”. Kilkanaście osób wyróżniono pamiątkowymi Medalami 85-lecia oraz honorowym członkostwem klubu.

 

W galerii: 85-lecie Klubu Sportowego "Rozwój" Kopalni "Wujek", Katowice, 12 listopada 2010 r. (zdjęcia: Jerzy Chromik - nettg.pl)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.